17:12 19 Październik 2018
Na żywo
    Wiceprzewodniczący Rady Ludowej DRL Denis Puszylin i przedstawiciel ŁRL Władysław Dejnego

    Ani kroku wstecz: Kijów i powstańcy nie dogadali się odnośnie wycofania czołgów

    © Sputnik . Wiktor Tołoczko
    Świat
    Krótki link
    3116

    Negocjatorzy w Donbasie nie byli w stanie dogadać się odnośnie wycofania czołgów i artylerii z linii demarkacyjnej. Nie ufając sobie nawzajem strony konfliktu kontrolują wsie, które dają im taktyczną przewagę.

    Specjalny przedstawiciel OBWE Martin Sajdik poinformował o niepowodzeniu rozmów, które miały miejsce w poniedziałek i trwały 12 godzin. Sajdik powiedział, że stronom nie udało się znaleźć wspólnego języka w co najmniej trzech kwestiach: parafowania umowy w sprawie odsunięcia od linii granicznej czołgów i dział o kalibrze mniejszym niż 100 mm, terminów i zakresu stosowania ustawy o specjalnym statusie Donbasu i przeprowadzeniu wyborów lokalnych na terytorium DRL i ŁRL.

    Rozmowy odbyły się w formacie trójstronnej grupy (OBWE-Rosja-Ukraina) z uczestnictwem przedstawicieli proklamowanych w trybie jednostronnym Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej. Jednocześnie w Mińsku odbyły się spotkania kilku grup roboczych utworzonych przez uczestników konsultacji. Odpowiedzialność za zerwanie negocjacji Denis Puszylin i Władysław Dejnego, reprezentujący Donieck i Ługańsk, zrzucili na ukraińską delegację, która jakoby zażądała wniesienia do porozumień nowych pozycji oprócz już uzgodnionych.

    Plan wycofania sprzętu wojskowego został w ogólnych zarysach uzgodniony 21 lipca na rozmowach w Mińsku. Wtedy przewodniczący OBWE Ivica Dacic powiedział, że osiągnięto „praktyczne porozumienie” odnośnie broni, DRL i ŁRL ogłosiły swoją gotowość do jednostronnego odsunięcia swojego sprzętu o 3 km od linii kontaktu. Jednak odpowiednie dokumenty nie zostały podpisane.

    Według RIA Novosti w poniedziałek strony nie były w stanie uzgodnić miejsca rozmieszczenia sprzętu wojskowego po jego odsunięciu. Jednak najważniejszym dla strony ukraińskiej, według źródeł ze Sztabu Generalnego i sztabu ATO, pozostaje przyczółek w Szirokino, a dokładniej na wysokościach otaczających to miasto na wybrzeżu Morza Azowskiego — jeśli powstańcy, którzy dzięki odsunięciu wojsk, przejmą kontrolę nad nimi, to pozwoli im to później na ostrzał Mariupola.

    Obszar ten ma taktyczne znaczenie dla obu stron, które „kategorycznie nie ufają sobie nawzajem”, mówi RBK rosyjski analityk wojskowy, emerytowany pułkownik Dmitrij Murachowski. Tam nadal trwają starcia na poziomie plutonu i kompanii, powiedział.

    Negocjacje, które utknęły w kwestii wycofania broni, przyniosły niewielki postęp w dwóch innych kwestiach. Grupa robocza ds. uchodźców zgodziła się wymienić listy przetrzymywanych osób. Według Puszylina w DRL znajduje się 40 ukraińskich jeńców wojennych, w ŁRL — pięć, z nich do wymiany gotowych jest tylko 12 osób. Jednak, jak przekonuje specjalny wysłannik prezydenta Ukrainy ds. uregulowania konfliktu w Donbasie Irina Geraszczenko, łączna liczba przetrzymywanych w niewoli Ukraińców sięga 240 osób.

    Grupa Robocza ds. gospodarki osiągnęła najlepsze rezultaty: strony uzgodniły harmonogram rozminowania torów kolejowych na odcinku Nikitowka — Majorsk, ważnych dla wznowienia dostaw węgla dla ukraińskich elektrowni, a OBWE otrzymała mandat na obserwację jednego obiektu zaopatrzenia w wodę na terenie obu republik.

    Według Sajdika praca nad wycofaniem sprzętu będzie kontynuowana w formacie o poziom niższym niż trójstronna grupy, w grupie roboczej ds. kwestii politycznych. Jak oświadczył przedstawiciel DRL Puszylin, nawet jeśli dokument zostanie uzgodniony, może on zostać podpisany tylko przez przywódców dwóch proklamowanych w trybie jednostronnym republik. Grupa trójstronna będzie omawiać odsunięcie broni dopiero 26 sierpnia, oświadczył Puszylin.

    We wtorek jednak poinformowano o ukraińskiej inicjatywie, która potencjalnie może spowolnić proces negocjacyjny. Poroszenko, jak poinformowano w oświadczeniu jego administracji, wezwał do utworzenia jeszcze jednej grupy roboczej — do spraw powrotu ukraińskich zwierzchników resortu siłowego na te odcinki ukraińsko-rosyjskiej granicy, które są kontrolowane przez powstańców.

    Zgodnie z lutowymi porozumieniami z Mińska kontrola granicy powinna zostać zwrócona Kijowowi do końca roku, ale do tej pory strony nie przedsięwzięły w tym kierunku żadnych kroków.

    „Ukraińska inicjatywa jest absolutnie sprzeczna z „mapą drogową” — punkty mińskiego plany są wykonywane w określonej kolejności, a przekazanie kontroli nad granicą jest jednym z ostatnich”, — skomentował RBK Murachowski.

    Zobacz również:

    W Mińsku zakończyła się runda rozmów grupy kontaktowej ws. Donbasu
    Dejnego: Ukraina zamarznie bez węgla z Donbasu
    Financial Times: ukraińska armia jest zdezorientowana i traci zaufanie do Kijowa
    Tagi:
    konflikt, OBWE, Denis Puszylin, Petro Poroszenko, ŁRL, DRL, Donbas, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz