12:56 16 Styczeń 2019
Pomnik upamiętniający ofiary ataku nuklearnego na Hiroszimę

Dlaczego Tokio nie domaga się od USA przeprosin za atak nuklearny na Hiroszimę i Nagasaki?

© AFP 2018 / Raymond Roig
Świat
Krótki link
1703

W tym roku Japonia obchodzi 70. rocznicę zrzucenia bomb atomowych na Hiroszimę (6 sierpnia 1945 roku) i Nagasaki (9 sierpnia 1945 roku). Burmistrzowie tych miast domagają się od Stanów Zjednoczonych przeprosin. Tokio, najwidoczniej, ich nie potrzebuje.

W Hiroszimie i Nagasaki zginęło setki tysięcy ludzi. Potem w ciągu wielu lat setki tysięcy umierało w męczarniach w wyniku choroby popromiennej. Większość z nich to cywile. Oznacza to, że atak nuklearny na Hiroszimę i Nagasaki jest zbrodnią wojenną. Ale Stany Zjednoczone nie przeprosiły Japończyków. Ale i japońskie władze nie domagają się przeprosin, a media do tematu zrzucenia bomb podchodzą bardzo ostrożnie, uważa szef rosyjskiego Centrum Studiów Japońskich Walerij Kistanow.

— W japońskich mediach praktycznie nie ma publikacji, w których podjęto by próbę zrozumienia przyczyn tego, dlaczego Stany Zjednoczone uciekły się do tak barbarzyńskiego sposobu prowadzenia wojny. Przeciwnie, japońskie media i politycy starają się przemilczeć sam fakt tych nieludzkich działań, które odebrały życie setkom tysięcy ludzi. Jeśli już mówi się o zrzuceniu bomb atomowych, to bez podania, który kraj je wyprodukował. Nie wspomina się o Stanach Zjednoczonych. Powód jest prosty: Ameryka jest dziś głównym sojusznikiem wojskowym i politycznym Tokio. Ponadto Japonia, która ucierpiała w wyniku ataku nuklearnego przeprowadzonego przez Stany Zjednoczone, teraz znajduje się pod amerykańskim parasolem nuklearnym. Obecnie wielu Japończyków uważa Amerykę za jedynego gwaranta bezpieczeństwa Japonii w warunkach rosnącej chińskiej potęgi. W Japonii rozdmuchuje się tezę o zagrożeniu militarnym ze strony Chin i stawia się na japońsko-amerykańską umowę ws. bezpieczeństwa, dlatego japońscy politycy będą unikać drażliwego tematu odpowiedzialności Stanów Zjednoczonych za  zrzucenie bomb.

Oficjalne stanowisko Waszyngtonu jest takie, że zrzucenie bomb na Hiroszimę i Nagasaki miało przyśpieszyć kapitulację Japonii i uratować dziesiątki tysięcy istnień ludzkich – zarówno amerykańskich żołnierzy, jak i cywilów w Japonii – które musiałyby zginąć podczas lądowania armii USA na japońskich wyspach. Jednak niektórzy amerykańscy historycy, np. Amerykanin japońskiego pochodzenia Tsuyoshi Hasegawa, uważają, że Tokio do kapitulacji zmusiły nie bomby jądrowe, a wypowiedzenia Japonii wojny przez Związek Radziecki. Oznacza to, że nawet w Stanach Zjednoczonych są ludzie, którzy uważają, że barbarzyński atak nuklearny na Hiroszimę i Nagasaki  nie był podyktowany względami natury militarnej.

Zobacz również:

Sukces rosyjskiej gospodarki nie zależy jedynie od cen ropy naftowej
Rosja złożyła Turcji dwie propozycje ws. Tureckiego Potoku
Jaceniuk: do zakończenia konfliktu w Donbasie jest „bardzo daleko”
Tagi:
atak atomowy na Hiroszimę i Nagasaki, Nagasaki, Hiroszima, Japonia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz