07:02 07 Kwiecień 2020
Świat
Krótki link
0 231
Subskrybuj nas na

Samochody opancerzone specjalnej misji obserwacyjnej OBWE spłonęły w nocy z soboty na niedzielę w Doniecku. W związku z incydentem organizacja nie zamierza wycofywać swoich obserwatorów w tego miasta.

Zastępca szefa misji obserwacyjnej OBWE Alexander Hug oświadczył, że organizacja nie wycofa swoich obserwatorów z doniecka po incydencie z samochodami, ale przeanalizuje ponownie środki bezpieczeństwa.

W nocy z soboty na niedzielę przed hotelem w Doniecku, w którym mieszkają obserwatorzy OBWE, spłonęły samochody opancerzone misji. Co do ich liczby nie ma zgodności. DRL informuje o 6 pojazdach, a misja – o czterech.

— Cały czas pozostajemy w kontakcie z przedstawicielami DRL, również i dziś. To ich obowiązek ochraniać nas i majątek misji. Poinformowaliśmy ich, że, podobnie jak to miało miejsce 23 lipca, powinni podjąć działania mające zapobiegać niszczeniu naszej własności. Tak się nie stało. Dziś powtórzymy nasz apel – podkreślił Hug.

Jeden z liderów DRL Denis Puszylin zapewnił członków specjalnej misji obserwacyjnej, że republika wzmocni środki bezpieczeństwa i dołoży wszelkich starań, aby w przyszłości nie dochodziło do podobnych incydentów.

Zobacz również:

Opinia: Rosja jest inna, niż sobie wyobrażamy
William Engdahl: amerykański plan załamania cen ropy naftowej może odbić się USA czkawką
Business Insider: Rosja aktywniej przygotowuje się do walki o Arktykę niż jej rywale
Tagi:
konflikt, OBWE, Donieck, Donbas, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz