06:10 17 Styczeń 2018
Warszawa0°C
Moskwa-8°C
Na żywo
    Imigranci, którzy chcą dostać się do Grecji

    „Bez wojska nie poradzisz sobie z imigrantami?”

    © REUTERS/ Argiris Mantikos/Eurokinissi
    Świat
    Krótki link
    8270

    Prezydent Czech Milos Zeman i szef Sztabu Generalnego Josef Becvar uważają, że Ministerstwo Obrony będzie musiało wysłać swoich ludzi do pilnowania granic kraju ze względu na napływ nielegalnych imigrantów, informuje czeska agencja prasowa CTK.

    W weekend Zeman i Becvar spotkali się w podmiejskiej rezydencji szefa Republiki Czeskiej Lany i omówili sytuację z napływem nielegalnych uchodźców.

    Na razie nie ma konkretnych szczegółów dotyczących udziału wojska w ochronie granic, skomentował spotkanie rzecznik prezydenta Zemana Jiri Ovcacek.

    „Nie podjęto konkretnych decyzji. Nie padły konkretne daty. Ale strony są zgodne w opinii, że armia powinna uczestniczyć w ochronie granic Republiki Czeskiej przed nielegalną imigracją”, — oświadczył Ovcacek.

    Według szefa Sztabu Generalnego Republiki Czeskiej, 1500 to maksymalna liczba ludzi, których można byłoby wysłać na nową misję bez przerywania normalnego funkcjonowania struktur wojskowych. W czeskim wojsku służy łącznie 21000 osób.

    „Możemy bez żadnych istotnych ograniczeń wyznaczyć do pomocy policji Republiki Czeskiej do 1500 żołnierzy”, — powiedział Becvar.

    Dodał on, że w sytuacji kryzysowej liczba ta może być zwiększona do 2600 osób.

    Becvar poinformował prezydenta, że eksperci wojskowi już odbywają wspólne spotkania robocze z policją, aby wojsko mogło elastycznie reagować, jeśli rząd zdecyduje, aby wojsko pomagało policji w ochronie państwowych granic.

    Problem imigrantów wywołuje coraz większe zatroskanie także w Berlinie.

    Dzień wcześniej niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier zażądał przyspieszenia deportacji nielegalnych imigrantów przybywających do kraju z Bałkanów.

    Przypomnijmy, że 23 z 28 państw UE zobowiązało się przyjąć ponad 32 tys. uchodźców, którzy już przybyli do Grecji i do Włoch i przetransportować do Europy kolejnych 22,5 tys. z graniczących z Syrią państw — łącznie 54 760 osób. Według nieoficjalnych danych Niemcy przyjmą do siebie lwią część uchodźców z krajów trzecich — 21,91%.

    W pierwszej połowie roku w porównaniu do ubiegłego roku liczba imigrantów, którzy dotarli do Niemiec, podwoiła się. Ich liczba osiągnęła 179 tysięcy, z czego według Steinmeiera 30-40% pochodzi z Zachodnich Bałkanów. Tymczasem w tych krajach obecnie panuje zupełnie pokojowa sytuacja, przestrzegane są podstawowe prawa człowieka, jednak zdecydowana większość uchodźców chce dostać się do bardziej zamożnych krajów Europy Zachodniej mając nadzieje na szczodre świadczenia społeczne i ulgi.

    „Ta grupa nie ma szans na uzyskanie statusu uchodźcy. Dlatego należy szybciej podjąć wyraźną decyzję i działać zgodnie z nią”, — powiedział minister niemieckiej gazecie Bild.

    Steinmeier podkreślił, że Albania, Kosowo i Macedonia szukają zbliżenia z Unią Europejską. Uznanie tych krajów za pewne pod względem poszanowania praw człowieka może przyczynić się do rozwiązania problemów związanych z nielegalną imigracją. Ponadto jego zdaniem w ogóle należy stworzyć bodziec dla ludzi do pozostania u siebie w ojczyźnie.

    „Europa powinna nie tylko uczestniczyć w losie krajów, które są głównym źródłem przypływu imigrantów, ale wyraźnie wskazać swoją pozycję gospodarczą”, — dodał Steinmeier.

    Punktem tranzytowym dla imigrantów była Grecja, skąd oni za lepszym życiem wybierają się do Niemiec, Anglii czy Francji. W przeddzień na greckiej wyspie Kos miała miejsce masowa bijatyka: imigranci z Iraku, Afganistanu i Pakistanu zaatakowali uchodźców z Syrii, którym lokalne władze starają się przede wszystkim wyrobić dokumenty i odesłać z wyspy. A jeden z największych parków greckiej stolicy zamienił się w obóz dla uchodźców, poinformował na początku tego tygodnia kanał telewizyjny Euronews. Tutaj pięćset uchodźców z Afganistanu rozbiło namioty.

    Nielegalna imigracja nasiliła się tak bardzo, że w rzeczywistości rozsadza UE. 26 czerwca Włochy wskazywały na gotowość przepuszczenia nielegalnych imigrantów do innych krajów UE. Do okazania solidarności wezwał premier Matteo Renzi, który zażądał, aby pozostałe kraje przyjęły co najmniej 40 tys. nielegalnych imigrantów z około 60 tysięcy, którzy są we Włoszech.

    19 maja premier Węgier Viktor Orban nazwał szaleństwem propozycję KE w kwestii imigrantów. Imigracja jest ogromny problem, nie można przymykać na nią oka i zapraszać wszystkich, którzy chcą przyjechać do UE, powiedział Orban przemawiając w Parlamencie Europejskim. Wcześniej sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg ostrzegł, że wśród imigrantów, których przewoźnicy przeprawiają z Afryki, mogą ukrywać się terroryści.

    Zobacz również:

    Ukraińcy rozrabiają w Polsce
    Imigranci w Calais: gorący punkt przy zimnej cieśninie
    Uchodźcy: Belgrad, Budapeszt i dalej, gdzie oczy poniosą
    Tagi:
    imigranci, Komisja Europejska, NATO, Unia Europejska, Miloš Zeman, Jens Stoltenberg, Matteo Renzi, Frank-Walter Steinmeier, Viktor Orban, Bałkany, Albania, Kosowo, Macedonia, Afganistan, Pakistan, Irak, Czechy, Włochy, Grecja, Syria, Wielka Brytania, Francja, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz