15:47 19 Sierpień 2018
Na żywo
    Konflikt na Ukrainie

    Zachód budował na Ukrainie Trzecią Rzesze, a wyszła mu parodia

    © Sputnik . Irina Gerashchenko
    Świat
    Krótki link
    211004

    Na władzę kijowską czeka nasilenie nastrojów protestu, związanych z wojną domową i ruiną gospodarczą w kraju. Jednakże na razie nie należy oczekiwać żadnego „przewrotu pałacowego”,- uważa politolog Bogdan Bezpalko.

    Blisko 28 procent Ukraińców czeka na rozruchy w kraju, przy tym około 18 procent gotowych jest do udziału w nich. Takie dane uzyskano w wyniku badań przeprowadzonych przez ukraińską fundację „Inicjatywy demokratyczne imienia Ilka Kuczeriwa" i „Centrum Razumkowa". Przed nadejściem jesieni te wskaźniki mogą znacznie się powiększyć: ten okres tradycyjnie jest uważany za jeden z najbardziej sprzyjających organizacji wszelkiego rodzaju „majdanów".

    Przyczyną rozruchów mogą stać się działania zbrojne na wschodzie kraju czy też istotne wstrząsy natury finansowej. Ich ryzyko jest obecnie duże. Ukraina nie osiągnęła porozumienia z wierzycielami w sprawie restrukturyzacji zadłużeń, wobec tego, zdaniem analityków, może ogłosić bankructwo.

    Do rozruchów ludowych na Ukrainie, niewątpliwie, dojdzie, natomiast trzeci Majdan na razie jest nie możliwy, — zakłada członek Rady do spraw stosunków narodowościowych przy urzędzie prezydenta Rosji, politolog Bogdan Bezpalko: „Jeśli pojmować „majdan" jako nasilenie nastrojów protestu i związane z tym akcje, to na Ukrainie do tego dojdzie. Z nadejściem jesieni, zimna. Zwłaszcza w związku z wynurzeniami tegoż Jaceniuka, który oznajmił, że Ukraina nie ma pieniędzy na sezon ogrzewania. Jednakże jeśli nawet pojmować Majdan jako technologię zmiany władzy, odpowiednio do tego, co stało się w 2014 roku, to na razie do tego nie dojdzie. Do tego potrzebny jest zasobny w fundusze zleceniodawca, który zapewniać będzie najróżniejsze wsparcie — finansowe, dyplomatyczne, prawne, logistyczne, i inne. Dopóki nie ma takiego klienta, żywiołowe protesty będą aktywizować się, lecz nie doprowadzą do żadnej zmiany władzy", — powiedział Bogdan Bezpalko.

    Równocześnie, jak on zakłada, sponsorzy Majdanu także są niezadowoleni w coraz większej mierze: „W zasadzie są oni niezadowoleni. Oczywiście, nie interesuje ich wcale życie codzienne szarych zjadaczy chleba na Ukrainie, narażonych obecnie na wielkie trudności. Interesuje ich Ukraina jako pewne narzędzie do destabilizowania sytuacji w Rosji. Powiedzmy, w charakterze niewielkiej „Trzeciej Rzeszy", która może być skuteczna pod tym względem. Na razie jest to tylko parodia. Nie jest to wcale tym, o co chodziło zleceniodawcom", — podkreślił politolog.

    Jego zdaniem, w dalszych posunięciach Zachodu w tej sytuacji są możliwe różne warianty: „Mogą oni zorganizować przewrót pałacowy. Do tego zawsze można znaleźć mnóstwo graczy zapasowych. Jednakże jeśli będą ostatecznie rozczarowani, to po prostu pozostawią Ukrainę na pastwę losu.  Zapewnią jej możliwość rozpadania się, degradacji. Nie będą więcej wydawać na nią pieniędzy. Lepiej otrzymać w zamian za to do dyspozycji czarnoziemne gleby, porty, jakieś rozwiązania na szczeblu geopolitycznym", — konkluduje Bogdan Bezpalko.

    Zobacz również:

    Normalizacja relacji rosyjsko-amerykańskich. Czy Polska obudzi się z ręką w nocniku?
    UE potępiła eskalację walk na Ukrainie
    Ławrow: rusofobią Kijów odciąga uwagę od mińskich porozumień
    Tagi:
    rozruchy, badania, Majdan, Centrum Razumkowa, Inicjatywy demokratyczne imienia Ilka Kuczerwia, Trzecia Rzesza, Bogdan Bespalko, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz