22:56 19 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
10651
Subskrybuj nas na

Julian Assange podjął się udowodnienia tego, że przygotowywana umowa Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej w dziedzinie handlu i inwestycji w rzeczywistości jest spiskiem, który ma na celu zniszczenie Europy.

100 tysięcy dolarów za informacje — właśnie tyle założyciel WikiLeaks obiecuje zapłacić osobie, która odtajni tekst umowy Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP). Jest to najbardziej tajne porozumienie, które omawiają Stany Zjednoczone i Unia Europejska.

Demonstracja przeciwko TTIP
© flickr.com / Global Justice Now
Oficjalnie Stany Zjednoczone i Unia Europejska deklarują, że porozumienie ma na celu stworzenie ogromnej strefy wolnego handlu między nimi — otwarte rynki i żadnych ceł. Lub prawie żadnych. Amerykanie obiecują Europie coroczny wzrost PKB o 0,7%, a sobie — o 0,3-0,4%.

Pomysł jest wspaniały, dywidendy baśniowe. Na pierwszy rzut oka. Zaś w rzeczywistości jest to gospodarczo-polityczna zmowa. A korzyści z niej będą czerpały tylko Stany Zjednoczone, wyjaśniają eksperci. Julian Assange już opublikował kilka materiałów na temat tego paktu. Dzięki nim stało się jasne, że traktat transatlantycki tworzony jest w przeciwwadze dla Chin i BRICS: Amerykanie będą dusić nieamerykański eksport i inwestycje w Europie. Jednocześnie Europejczykom mogą zostać narzucone zakazane obecnie w UE modyfikowane genetycznie produkty, w rezultacie czego miejscowi rolnicy zaczną bankrutować. Kolejny interesujący punkt: Stany Zjednoczone będą wspierać produkcję łupkowej ropy naftowej, z ich daleko kwestionowaną technologią szczelinowania hydraulicznego. W Stanach Zjednoczonych na razie wystarcza słabo zaludnionych obszarów, a w Europie jest z tym trudniej. No i wreszcie, aby zapewnić swoim firmom bezpieczeństwo przed ewentualnymi roszczeniami, Waszyngton proponuje, aby nie można ich było sądzić w UE, lecz radzić sobie z nimi tylko w Stanach Zjednoczonych.

Wszystko to jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Na razie nie wiadomo jakie inne szczegóły skrywa transatlantyckie porozumienie. Julian Assange oferuje właśnie to upublicznić. Po tym wszystkim to, co jest potrzebne zwykłym obywatelom Europy, może zupełnie nie pokrywać się z interesami ich przywódców. Także fakt, że Biały Dom tych przywódców o ich interesy nie pyta.

100 tysięcy dolarów — jest to z pewnością dużo pieniędzy, ale czy są one warte tego, aby potencjalny demaskator tak się podstawił? Jakby Ambasada Ekwadoru w Londynie nie miała przygotowywać kolejnego „pokoju” obok Assange'a. Z drugiej strony rozgłos nie jest tak straszny dla tej umowy: ludzie poburzą się i uspokoją się. A pakt, w ostateczności, można także przemianować i nadal go podpisać. Prędzej czy później.

Zobacz również:

Założyciel WikiLeaks Assange został uwolniony z części zarzutów
Adwokaci Assange'a ponownie zaproponowali Szwecji zorganizowanie przesłuchania w Londynie
Julian Assange: inwigilacja NSA nauczką dla Japonii
Tagi:
TTIP, Unia Europejska, Julian Assange, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz