22:20 20 Listopad 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Żołnierze NATO podczas manewrów na Łotwie

    Media o siłach szybkiego reagowania NATO: biurokracja narzuca tempo

    © AP Photo/ Oksana Dzadan
    Świat
    Krótki link
    3356241

    Niemieckie media weszły w posiadanie dokumentu, w którym mowa jest o tym, że tworzenie połączonej grupy sił szybkiego reagowania NATO opóźnia biurokracja i problemy logistyczne.

    NATO ma problemy z tworzeniem sił szybkiego reagowania. Winę za to ponosi biurokracja i zła logistyka – pisze „Tagesschau”.

    Prawdopodobnie w warunkach bojowych zgrupowanie może okazać się nie tak „szybkie”, jak ocenia się je od samego początku.

    Problem polega na tym, że realizację projektu hamuje biurokracja, problemy z transportem i zbyt długie oczekiwanie na rozpatrzenie niektórych wniosków – twierdzi „Tagesschau”, powołując się na raport sekretarza stanu Ministerstwa Obrony Niemiec Markusa Grübela, który, jak zaznacza gazeta, przeznaczony był wyłącznie na użytek resortu.

    Według raportu, „walka z biurokracją” jest jednym z głównych problemów, na który natknęli się niemieccy żołnierze z grupy sił szybkiego reagowania NATO. Głównie chodzi o transport amunicji i sprzętu.

    Niemcy musza przestrzegać zasad dotyczących czasu spędzonego przez kierowców za kierownicą, zakazu poruszania się pojazdów z ciężkim sprzętem w niedziele i święta. Ponadto potrzebują specjalnych zezwoleń na przewożenie uzbrojenia i przemieszczania się konwojów. Zajmuje to dużo czasu.

    Bundeswehrę niepokoi również niska przepustowość transportu na ulicach. Ale kolei też nie uda się w tym celu wykorzystać. Siły szybkiego reagowania mają wystarczającą ilość wagonów do transportu czołgów i wyposażenia w małej ilości, ale aby transport wojskowy mógł znaleźć się w harmonogramie ruchu pociągów potrzeba od 25 do 30 dni.

    Niemiecka armia mogłaby skorzystać z transportu lotniczego, ale Bundeswehra ma „bardzo ograniczone możliwości transportu powietrznego do przewozu środków materialnych”. Innymi słowy, NATO nie dysponuje takimi samolotami.

    „Tagesschau” pisze, że siły szybkiego reagowania powstały, aby zastraszyć Rosję. Władimir Putin w wywiadzie dla włoskiej gazety „Il Corriere della Sera” powiedział, że tylko „człowiek niespełna rozumu” może uważać, że Rosja zaatakuje kraje NATO.

    Zobacz również:

    Spory wokół referendum w Polsce: Albo rządzą nami idioci, albo reprezentują obce interesy
    Telegraph: Niemcy rozpatrują możliwość wystąpienia ze strefy Schengen
    Muzeami Włoch będą zarządzać obcokrajowcy
    Tagi:
    siły szybkiego reagowania, NATO, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz