18:55 19 Wrzesień 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 12°C
Na żywo
    Mistral

    Komu Francja może sprzedać „Mistrale”?

    © REUTERS/ Stephane Mahe
    Świat
    Krótki link
    141496422

    Śmigłowcowce „Mistral”, których Francja postanowiła nie przekazywać Rosji, mogą zostać zakupione przez Malezję, poinformowała francuska gazeta „La Tribune” powołując się na swoje źródła. Czy Francji uda się wkrótce sprzedać śmigłowcowce?

    Szef francuskiego resortu obronnego odbywa podróż po Malezji i Indiach, podczas której planowane jest podpisanie kilku kontraktów na dostawy francuskiej broni oraz sprzętu wojskowego do tych państw. Francuską delegację wzmocniono przedstawicielami parlamentu. 

    Tak wysokiej rangi francuski desant stał się koniecznością po tym, jak pozycja Francji jako wiarygodnego dostawcy i partnera została zachwiana z powodu politycznej decyzji o niedostarczaniu śmigłowcowców „Mistral” Rosji. Taką decyzję Pałac Elizejski podjął pod naciskiem Waszyngtonu. A rynek broni bardzo ostro reaguje na tego typu wydarzenia. Tym bardziej, że to już nie pierwszy przypadek takiego zachowania Paryża. 

    Na początku lat 80-ych Francja „nie dostarczyła” Argentynie pocisków przeciwokrętowych, przez co ta przegrała wojnę o Falklandy. A podczas operacji „Pustynna burza” Francuzi na żądanie Stanów Zjednoczonych przekazali Pentagonowi specjalne informacje techniczne o dostarczonych do Iraku francuskich  systemach obrony przeciwpowietrznej, co w rezultacie zredukowało ich skuteczność do zera. 

    Francja straciła przy tym część swojego rynku broni, gdzie później jej miejsce zajęły amerykańskie kompanie przemysłu wojennego. Dlatego teraz próba sprzedania śmigłowcowców Malezji bardzo przypomina chęć nieuczciwego kupca sprzedać zleżały towar jak najdalej od tradycyjnych rynków zbytu. 

    Środowisko eksperckie wątpi, żeby Malezja zainteresowała się „Mistralami”, dlatego, że jej okręty tej klasy są po prostu niepotrzebne. 

    Francja postanowiła nie dostarczać Rosji „Mistrali”, za co już zapłaciła prawie miliard euro. Można powiedzieć, że miała szczęście! Przecież oficjalne wypłaty za zerwanie umowy zgodnie z kontraktem mogły sięgać kilku miliardów. 

    Ale Francja nadal traci w sensie materialnym, bowiem utrzymanie dwóch „Mistrali” miesięcznie kosztuje ją 3 miliony euro. Dlatego kwestia ich sprzedaży, choćby i za pół ceny, to już nie kwestia gospodarcza, ale oszczędnościowa. 

    Na razie dwa nieszczęsne śmigłowcowce to dla Paryża walizki bez rączek – nieść niewygodnie, a wyrzucić żal. 

    I jeszcze jedna interesująca kwestia. Francja może planować, co jej się podoba, ale Moskwa nie wyraża zgody na sprzedaż okrętów „Mistral” państwom trzecim. O tym powiedział w czwartek RIA NOWOSTI wysokiej rangi przedstawiciel Federalnej Służby Współpracy Wojskowo-Technicznej.  

    Według niego, aby otrzymać taką zgodę, Francja powinna nazwać konkretne państwo, ewentualnego nabywcę okrętów. „Jeśli dane państwo nie wywoła sprzeciwu ze strony Moskwy, to wówczas Paryż otrzyma pozwolenie na reeksport” – powiedział wysokiej rangi przedstawiciel Federalnej Służby Współpracy Wojskowo-Technicznej.  

    Wcześniej wśród ewentualnych nabywców „Mistrali” media wymieniały Brazylię, Egipt, Arabię Saudyjską, Kanadę, Zjednoczone Emiraty Arabskie i RPA. 

    Zobacz również:

    Rosja nie daje Francji pozwolenia na ponowny eksport „Mistrali”
    Francuskie władze: rekompensata za Mistrale wyniesie poniżej miliarda euro
    Media: Francja może zaproponować Malezji kupno Mistrali
    Tagi:
    mistrale, Malezja, Francja, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz