05:23 23 Styczeń 2021
Świat
Krótki link
5433
Subskrybuj nas na

Skala największych w ciągu 10 lat manewrów krajów natowskich ma jedynie na celu podkreślenie daremność ich przeprowadzania. Wymieniając jako cel przygotowanie się do wojen hybrydowych, analitycy NATO sami w to nie wierzą.

Przeprowadzanie manewrów na wielką skalę nie zapewni NATO przewagi nad Rosją.

Trident Juncture-2015, największe w ciągu dziesięciu lat manewry Paktu Północnoatlantyckiego, odbędą się w terminie październik-listopad w Hiszpanii, Portugalii i we Włoszech, a także na Morzu Śródziemnym i Atlantyku. Weźmie w nich udział ponad 36 tysięcy żołnierzy z 30 krajów, w tym sojusznicy NATO i siedem krajów partnerskich (Australia, Austria, Bośnia i Hercegowina, Finlandia, Macedonia, Szwecja i Ukraina).

Te manewry, jak twierdzi sojusz, mają przygotować żołnierzy do wojny hybrydowej, którą rzekomo prowadzi Rosja.

Analitycy NATO sami mają wątpliwości co do realnego istnienia wojen hybrydowych, ponieważ wszystkie opisy, które pojawiły się w ciągu roku, dotyczą konfliktów prowadzonych w przeszłości.

Zagrożenie wojny hybrydowej z Rosją nie istnieje, bo Moskwa nie zamierza zajmować obcych terytoriów – pisze w jednym z artykułów „The National Interest”.

Tego typu ćwiczenia są kontynuacją strategii krajów NATO w ramach rozszerzenia działalności wojskowej w Europie, w tym odnośnie wzmocnienia sił szybkiego reagowania, zwiększenia liczebność amerykańskiego kontyngentu, rozszerzenia programu ćwiczeń i patrolowania, a także zwiększenia wydatków na obronę. Rosja twierdzi, że chodzi o bezprecedensowe zwiększenie aktywności sojuszu u jej granic.

Zobacz również:

Duda w rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych: Polska nie jest państwem sprawiedliwym
Biały Dom: USA i Chiny podkreślają znaczenie współpracy w zakresie Iranu i KRLD
Hiszpania wpuściła do portu rosyjski okręt podwodny, czym rozgniewała Londyn
Tagi:
NATO, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz