01:53 21 Listopad 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Policjant niesie ciało syryjskiego chłopca Aylana Kurdi

    Abdulla Kurdi: Gdybym był przemytnikiem, czybym zrobił to ze swoją rodziną?

    © AP Photo/ DHA
    Świat
    Krótki link
    130607

    Syryjczyk Abdulla Kurdi, którego dwóch synów i żona zginęli podczas próby nielegalnego przedostania się łodzią z Turcji do Europy, odpowiedział w wywiadzie dla Sputnika na oskarżenia o nielegalny przewóz uchodźców.

    Wcześniej na antenie australijskiej telewizji "Channel Ten" oskarżenia pod adresem Kurdiego skierowała Zajnep Abbas, która znajdowała się w jednej łodzi z Kurdim i straciła męża i dwójkę dzieci. Kobieta twierdzi, że ojciec zmarłego trzyletniego chłopczyka, który stał się symbolem tragedii syryjskich uchodźców, nielegalnie przewozi imigrantów. Pani Abbas opowiedziała, że poznała Kurdiego w kawiarni w Turcji. Przekazała jemu i jeszcze jednej osobie 10 tys. dolarów za przewóz do Europy. Druga osoba rzekomo powiedziała: „Nie ma Pani powodów do niepokoju, kapitan kutra przewozi też własną żonę i dwójkę dzieci". Według słów Abbas, Kurdi sterował łodzią, gdy ona się przewróciła. Łódź była przepełniona, więc zabrakło dla wszystkich kamizelek ratunkowych.

    Z kolei według wersji Kurdi, ster przejął on dopiero po tym, jak kuter zalała woda. Kapitan wpadł w panikę z powodu wysokich fal i wyskoczył za burtę.

    „Gdybym był przemytnikiem, czy postąpiłbym tak ze swoją rodziną? Czy zdecydowałbym się na wysłanie swoich dzieci i żony w tę podróż? Gdybym wiedział, że jest to na tyle niebezpieczne, nigdy w życiu nie zdecydowałbym się na wysłanie ich tą łodzią. Czy człowiek jest w stanie wysłać swoje dzieci, swoją ukochaną rodzinę na pewną śmierć? Gdybym był przemytnikiem, uciekłbym do Europy tuż po zdarzeniu, aby uniknąć prześladowania. Tymczasem próbuję znaleźć ślady tych przemytników, którzy zgodzili się na nasz przewóz. Walczę o to, żeby stanęli przed sądem i zostali ukarani" — oznajmił Kurdi. 

    Abdulla Kurdi poruszył także temat karykatur w czasopiśmie Charlie Hebdo, przedstawiających martwe ciało jego 3-letniego syna Ajłana. Abdulla Kurdi powiedział, że widział je w internecie i brakuje mu słów, żeby opisać swój stosunek do publikacji takich karykatur. „Te potworne rysunki zszokowały nie tylko mnie, lecz również wielu ludzi na całym świecie" — powiedział Kurdi. 

    Podkreślił, że odrzucił propozycję wielu państw o przyznanie mu azylu. „Obecnie przebywam w Irbilu w Iraku. Będę się starał pomóc w rozwiązaniu problemów miejscowych uchodźców. Za kilka dni przyjadę do Stambułu, a stamtąd wrócę do domu, do Kobani" — powiedział Kurdi. 

    Zobacz również:

    Węgry zamknęły dla imigrantów granicę z Serbią
    UE podjęła decyzję w sprawie podziału 40 tys. imigrantów z Grecji i Włoch
    Węgierska policja zmusza imigrantów do walki o jedzenie
    Tagi:
    uchodźcy, Europa, Syria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz