04:34 23 Listopad 2017
Warszawa+ 4°C
Moskwa-2°C
Na żywo
    Centrum administracyjne archipelagu Spitsbergen miasto Longyearbyen

    Ekspert: osiedlić uchodźców na Spitsbergenie - pomysł bardziej niż egzotyczny

    © Sputnik. Mikhail Voskresenskiy
    Świat
    Krótki link
    1459251

    Norwescy politycy proponują osiedlenie imigrantów na archipelagu Spitsbergen. Zdaniem eksperta Nikołaja Topornina trudno sobie wyobrazić, jak emigranci z krajów afrykańskich czy z Syrii będą pracować w kopalniach w warunkach wiecznej zmarzliny.

    Uchodźcy na serbsko-węgierskiej granicy
    © Sputnik. Dmitrij Winogradow
    Norwescy politycy proponują osiedlenie imigrantów z Bliskiego Wschodu na samej północy królestwa — archipelagu Spitsbergen. Według autorów tego pomysłu, przedstawicieli „Partii Zielonych”, stworzenie obozów dla uchodźców da impuls dla rozwoju regionu i stworzy dodatkowe miejsca pracy.

    Jednak, jak poinformowano, głównym problemem do osiedlenia imigrantów na Spitsbergenie jest to, że archipelag nie jest częścią strefy Schengen. Przewóz ludzi na polarne wyspy może być bardziej kosztowny i czasochłonny, niż utrzymywanie ich w Europie.

    Docent katedry prawa europejskiego MGIMO MSZ FR Nikołaj Topornin uważa ideę obozu dla uchodźców na Spitsbergenie za sprzeczną ze zdrowym rozsądkiem.

    „Proponując tak egzotyczny pomysł norweska „Partia Zielonych” raczej chce zdobyć polityczne punkty. Trzeba patrzeć na rzeczy z praktycznego punktu widzenia”, — powiedział na antenie radia Sputnik Nikołaj Topornin.

    Według niego nawet jeśli uchodźcy z Bliskiego Wschodu i Afryki zgodziliby się pojechać w region wiecznej zmarzliny, koszt stworzenia tam niezbędnej infrastruktury będzie ogromny.

    „Spitsbergen to arktyczna wyspa, tam przez większą część roku trwa zima, to jest wieczna zmarzlina. Żyje tam zaledwie około dwóch tysięcy osób, w większości górników, którzy zajmują się wydobyciem w szybach górniczych. Norwegowie zaoferowali zbudowanie tam obozu i przeniesienie do 10 tysięcy uchodźców. Jeśli odejść od komponentu gospodarczego (obecnie nie ma tam niczego, aby osiedlić ludzi w warunkach arktycznej zimy), to w jaki sposób wbudować w infrastrukturę społeczną 10 tysięcy uchodźców? Nie ma przedszkoli ani placówek oświatowych. Tak więc koszty tworzenia obozów do przyjęcia uchodźców i infrastruktury będą po prostu ogromne. Ponadto zawód górnika to poważny zawód. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ludzie z Afryki czy z Syrii mogliby pracować w kopalniach, a w dodatku w takim klimacie”, — powiedział ekspert.

    Nawet imigranci, jego zdaniem, raczej sami tam nie pojadą.

    „Imigranci w większości chcą do Niemiec, Anglii i Francji. Nikt nie chce do Polski, Słowacji, Węgier czy Czech, nie mówiąc już o krajach bałtyckich. Wszyscy rozumieją, że w krajach bogatych także warunki do życia są dobre, i struktura społeczna jest rozwinięta, i świadczenia są dobre — to wszystko pozwala ludziom wygodnie żyć. W odniesieniu do Spitsbergenu myślę, że wielu nawet nie wie, gdzie się on znajduje i co to takiego jest”, — stwierdził Nikołaj Topornin.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    MSZ FR: Reakcja MSZ Norwegii jest absurdalna
    Al-Asad: zachodnie kraje opłakują uchodźców jednym okiem, a drugim celują z karabinu
    Szef MSZ: Węgry mogą wznieść mur na granicy z Rumunią
    Tagi:
    uchodźcy, strefa Schengen, Spitsbergen, Afryka, Bliski Wschód, Norwegia, kraje bałtyckie, Czechy, Słowacja, Syria, Wielka Brytania, Węgry, Francja, Niemcy, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz