22:33 19 Wrzesień 2017
Warszawa+ 14°C
Moskwa+ 11°C
Na żywo
    Czołgi T-14 Armata

    Ogłoszono datę dostawy czołgów „Armata” dla rosyjskiej armii

    © Sputnik. Michaił Woskresenskij
    Świat
    Krótki link
    93226592

    Masowe dostawy najnowszych czołgów T-14 „Armata” na zbrojenie rosyjskiej armii rozpoczną się na przełomie 2017-2018 roku. Poinformował o tym „Interfax-AVN” powołując się na zastępcę dyrektora generalnego „Uralwagonzawodu” Wiaczesława Chalitowa.

    Wiaczesław Chalitow zauważył, że do seryjnej produkcji nowoczesnych czołgów, produkcja zostanie rozłożona po całym łańcuchu korporacji „Uralwagonzawod”: obecnie budowane są nowe warsztaty, specjaliści przechodzą szkolenia.

    Chalitow podkreślił, że na przykład zakład w Niżnym Tagilu w pewnym stopniu jest już gotowy do wypuszczenia „Armaty”.

    „Pierwsza doświadczalno-przemysłowa partia całkowicie nowych pojazdów opancerzonych zostanie wysłana do wojska w 2016 roku”, — oświadczył zastępca dyrektora.

    Oleg Sienko, dyrektor spółki „Uralwagonzawod” produkującej „Armatę”, wcześniej poinformował, że przy masowej produkcji najnowszy rosyjski czołg będzie kosztował 3,7 mln dolarów, podczas gdy za jego amerykańskiego konkurenta Abramsa trzeba zapłacić 8,5 mln.

    Oprócz ceny, zdaniem członka Rady ekspertów kolegium komisji wojskowo-przemysłowej Wiktora Murachowskiego, T-14 „Armata” przewyższa Abramsa pod względem skuteczności mocy ognia i ochrony pancerza o 30-40%, a także pod względem przeżycia załogi.

    „Najważniejsze dziś to ochrona załogi, jej przeżycie, możliwość gromadzenia doświadczenia bojowego. Bezzałogowa wieża została wykonana z jednego prostego powodu — dzisiaj techniczne środki obserwacji, automatycznego śledzenia i identyfikacji celów znacznie przekraczają możliwości człowieka. Dlatego nie ma potrzeby, aby człowiek wykonywał te funkcje, które lepiej zrobią maszyny”, — uważa ekspert wojskowy.

    Gazeta The National Interest z kolei porównuje „Armatę” z niemieckim „Leopardem” i zaznacza, że jeśli rosyjski czołg kiedykolwiek spotkałby się z niemiecką maszyną na polu bitwy, to berlińska technologia może zderzyć się z pewnymi problemami. Przede wszystkim wynika to z faktu, że pociski „Leoparda”, wykonane na bazie węglika wolframu, raczej nie są w stanie przebić pancerz najnowszych rosyjskich czołgów. The National Interest również zauważa, że amunicja niemieckich czołgów nie zawsze jest w stanie przebić T-80 i T-90, których rosyjska armia już nie kupuje.

    Według informacji, które przedostają się do mediów, pierwsze pojazdy opancerzone nowej generacji trafią do wojsk gwardyjskich w Woroneżu i obwodzie moskiewskim: na lata 2016-2017 zaplanowano przezbrojenie I Gwardyjskiej Armii Pancernej i XX Gwardyjskiej Armii.

    Zobacz również:

    NI: niemiecki czołg „Leopard” miałby problem w wlace z „Armatą”
    Bojowy taniec Armaty
    Indie i Chiny są zainteresowane zakupem „Armaty”
    Tagi:
    wojsko, Armata, czołg, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz