10:46 22 Październik 2020
Świat
Krótki link
7166
Subskrybuj nas na

Regulator medialny Ofcom dopatrzył się w programach rosyjskiego kanału telewizyjnego niezgodności z zasadą bezstronności.

Ofcom to brytyjski regulator nadzorujący jakość treści przekazywanych przez telewizję i radio w kraju. Ma on między innymi na celu ochronę odbiorców przed złośliwymi i obrażającymi uczucia informacjami, a także monitorowanie zgodności z zasadami poprawności i bezstronności w pracy dziennikarzy.

Regulator medialny podliczył, że RT dopuścił się naruszeń w czterech przypadkach: w dwóch odcinkach programu autorskiego The Truthseeker, z których jeden nie został wyemitowany na terytorium Wielkiej Brytanii, a także w filmie dokumentalnym „Ukraina. Uchodźccy”. W zawartości tego ostatniego regulator dopatrzył się naruszenia bezstronności. Według Ofcom autorzy filmu składającego się z opowieści uchodźców z południowo-wschodniej Ukrainy nie odzwierciedlili we właściwy sposób punktu widzenia Kijowa.

Oprócz tego regulatorowi nie spodobało się, że RT przywiązuje dużą wagę do niezależnego dochodzenia w odniesieniu do kanału BBC, który wcześniej zniekształcił słowa syryjskiego lekarza w reportażu na temat broni chemicznej.

Kierownictwo kanału Russia Today ze swej strony wyraziło zdziwienie tą decyzją, jako że jeden z programów został stworzony na podstawie bezpośrednich zeznań uchodźców, a kolejny w ogóle nie był transmitowany w Wielkiej Brytanii.

Pierwszy zastępca przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Rady Federacji FR Władimir Dżabarow uważa, że w ten sposób brytyjskie władze chcą przeszkodzić swoim obywatelom w otrzymywaniu alternatywnej informacji z rosyjskich mediów.

— Fakt, że RT irytuje brytyjskie władze, jest zrozumiały, ponieważ najwyraźniej jest bardzo dużo brytyjskich widzów tego kanału. A skoro oni go oglądają, to znaczy, że mu wierzą”, — powiedział Władimir Dżabarow na antenie radia Sputnik.

Przy tym na Zachodzie media bynajmniej nie odznaczają się bezstronnością, powiedział Władimir Dżabarow.

— Amerykańskie, brytyjskie media są całkowicie stronnicze. Cała ta legenda o tym, że są one neutralne, niezależne od rządu, to nic więcej niż bajka. Dla mnie jest wszystko jasne — kto płaci, ten wymaga. Kto jest właścicielem tych firm, kto reprezentuje interesy elit rządzących w Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych, ten kieruje również działalnością wszystkich tych organów regulacyjnych i tych firm, które są pod silnym wpływem władz”, — uważa senator.

Według członka klubu Zinowiew MIA „Rossiya Segodnya”, politologa Dmitrija Kulikowa, wolność słowa na Zachodzie dzisiaj prawie całkowicie przestała istnieć.

— Nie ma żadnych wątpliwości, że oni będą starać się znaleźć każdą wymówkę, aby zmniejszyć emisję lub w ogóle go wyeliminować, albo przynajmniej w jakiś sposób zdyskredytować rosyjskie kanały, znaleźć drogę aby zmieszać je z błotem, zmniejszyć stopień ich wiarygodności ze strony słuchaczy i widzów. Wszystko to już się dzieje. I ta decyzja Ofcom wydaje mi się idzie w tym kierunku”, — stwierdził Dmitrij Kulikow.

Zobacz również:

Kijów opuszcza informacyjną żelazną kurtynę
Kreml potępił wprowadzenie przez Kijów sankcji wobec dziennikarzy
Ambasada FR: pracownicy Rossiya Segodnya odmówiono wjazdu do Estonii
Tagi:
media, wolność słowa, RT, Ukraina, Rosja, Wielka Brytania
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz