01:08 22 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 11°C
Na żywo
    Chiny

    Chiny umocnią swoją obecność na rynku wysokich technologii USA

    © Sputnik. Maria Tschapligina
    Świat
    Krótki link
    0 679261

    Chiny dały mocny sygnał o zamiarze rozszerzenia swojej obecności na rynku wysokich technologii Stanów Zjednoczonych.

    W środę przewodniczący Chin Xi Jinping spotkał się w Seattle z władzami 30 amerykańskich i chińskich kompanii elektronicznych i wysokotechnologicznych. To „łakomy kąsek" amerykańskiego tortu dla chińskiego biznesu. A także ból głowy dla amerykańskich władz, zatroskanych konsekwentną ekspansją Chin w sfery kojarzące się dotąd wyłącznie z potęgą Ameryki.

    Angela Merkel
    © REUTERS/ Axel Schmidt
    W Seattle de facto zakończyła się dwutygodniowa biznesowa część wizyty chińskiego lidera. Podpisane umowy można zliczyć na placach jednej ręki. To nie jest typowe dla praktyki wizyt najwyższych przywódców Chin. Zwykle w ramach takich wydarzeń podpisuje się pakiety kilkudziesięciu dokumentów.

    Wprawdzie umowy grupy chińskich kompanii o zakupie 300 samolotów Boeing, głównie modelu 737, mają wartość 38 miliardów dolarów, co kompensuje brak większej ilości porozumień. W zakresie Boeingów osiągnięto jeszcze jedno przełomowe i kontrowersyjne porozumienie. Korporacja Boeing stworzy w Chinach swój pierwszy poza granicami USA ośrodek montażu samolotów 737. Jednocześnie przewiduje  się, że porozumienie wywoła gniew związków zawodowych w zakładach w stanie Waszyngton. Obawiają się one utraty miejsc pracy. To zarzut pod adresem Baracka Obamy, który nie raz oskarżał Chiny o „kradzież" miejsc pracy w Ameryce.

    Jednocześnie obecność  XI Jinpinga na spotkaniu 15 chińskich i 15 amerykańskich „kapitanów biznesu" wyraźnie zaznaczyła polityczny wymiar chińskiej obecności na rynku Stanów Zjednoczonych. Mało tego, to spotkanie było bezprecedensowe pod względem szczebla przedstawicieli i rozmiaru sfery współpracy dla wizyty chińskich przewodniczących w Stanach Zjednoczonych.  Odzwierciedliło ono zamiar Chin umocnienia swojej obecności we wrażliwym segmencie współpracy Stanów Zjednoczonych i Chin. To największa świętość Ameryki — elektronika i wysokie technologie. A dokonano tego na przekór jawnemu sprzeciwowi republikanów i konserwatystów.

    Jak informuje gazeta „Wall-Street Journal", administracja Baracka Obamy wywiera nacisk na amerykańskie kompanie, aby wypowiadały się na temat trudności z jakimi spotykają się w Chinach. Między innymi, administracja Stanów Zjednoczonych próbuje zmusić przedstawicieli biznesu do podejmowania kwestii bezpieczeństwa cybernetycznego oraz innych problemów, aby stworzyć trudności w czasie wizyty przedstawiciela Chin.

    Xi Jinping już skorzystał ze spotkania z biznesmenami, aby potwierdzić plany anulowania części ograniczeń dla zagranicznych inwestycji w gospodarce Chin. Pierwsze „ulgi" będą dotyczyć amerykańskich gigantów produkcji samochodowej — General Motors i Ford, sprecyzował przewodniczący Chin.

    Według jego słów, kluczowym punktem programu reform w państwie będzie zmniejszenie liczby zakazów w dziedzinie zagranicznych inwestycji. „Nasza pozytywna lista będzie o wiele dłuższa. Zaproponujemy tworzenie atmosfery otwartości opartej na przestrzeganiu prawa" — powiedział.

    Chiny nie pozwolą raczej amerykańskim inwestycjom na wejście w strategiczne sfery ich gospodarki, uważa kierowniczka Centrum Światowej Gospodarki Chińskiego Instytutu Stosunków MiędzynarodowychChen Fengying.

    — Współpraca jest dopuszczalna tylko w niektórych dziedzinach, związanych z bezpieczeństwem państwa, gdzie otwarty jest dostęp. To na przykład, sfera kosmosu, energetyka atomowa. Wprawdzie, w danym przypadku mowy nie ma o tych sferach, gdzie wykorzystuje się najnowsze technologie i najnowszy sprzęt. Niemniej jednak, w tych sferach gdzie wykorzystywana jest seryjna technika kosmiczna, w pełni możliwe jest stworzenie kompanii z udziałem innych stron. Jednak nie możemy ryzykować kwestiami bezpieczeństwa" — uważa Chen Fengying

    Według niej, zagraniczny udział w takich kompaniach możliwy jest tylko na określonych warunkach:

    — Co dotyczy inwestycji w dziedzinach strategicznych, to i Chiny, i USA mają określone procedury kontroli takich inwestycji, ponieważ jest to związane z kwestiami bezpieczeństwa narodowego. Amerykanie wprawdzie wysuwają swoje warunki, ale to nie znaczy, że Chiny muszą się z nimi zgodzić. 

    Zobacz również:

    Rosja, Syria, Irak i Iran stworzyły centrum informacyjne do walki z Państwem Islamskim
    Sankcje Kijowa wywołały zdumienie wśród europejskich mediów
    WND: sojusznicy USA coraz częściej zwracają się ku Rosji
    Tagi:
    reforma, Xi Jinping, Chiny, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz