20:29 14 Grudzień 2019
Teodozja, Krym

A jednak głos Krymu usłyszano w Warszawie

© Sputnik . Evgenya Novozhenina
Świat
Krótki link
Autor
281137
Subskrybuj nas na

„Trzymam prawie 120 stron absolutnego kłamstwa, sfabrykowanych faktów, nieudowodnionych oskarżeń" - powiedział z trybuny OBWE w Warszawie wice-premier Krymu Dmitrij Połonski.

W Warszawie podczas obrad Biura ds. Praw Człowieka przy OBWE z trybuny forum zabrał głos wicepremier rządu Republiki Krym Dmitrij Połonski, reprezentujący Regionalną Organizację Publiczną „Rosyjska Społeczność Krymu".

Reakcja na jego przyjazd polskich mediów jest dosyć burzliwa. Mowa jest między innymi o „ewidentnej prowokacji". Nawet szef MSZ-u Grzegorz Schetyna wypowiedział się w tej sprawie. Zaplątano się w domysłach, jak straż graniczna mogła wpuścić „kłopotliwego gościa" na teren Polski, bo jakoby ma zakaz wjazdu do Unii, niby jego nazwisko widnieje na sankcyjnej liście.

Radio Sputnik postanowiło z pierwszej ręki dowiedzieć się od Dmitrija Połonskiego, jak zatem udało mu się przekroczyć polską granicę.

 — Nigdy nie figurowałem na zakazanych listach. Na teren Polski wjechałem i znajduję się tutaj na absolutnie legalnej podstawie. Jestem obywatelem Federacji Rosyjskiej i wjechałem z dokumentem wydanym przez Rosję. Odnośnie domysłów, że na granicy mogła zajść jakaś pomyłka, chciałbym podkreślić, że nie mam żadnych powodów, aby wątpić w kompetentność funkcjonariuszy polskiej straży granicznej. Powtarzam jeszcze raz, nigdy nie byłem na zakazanych listach, ale niewykluczone, że po moim szczerym przemówieniu mogę się tam okazać- powiedział Dmitrij Połonski.

— Rzeczywiście, media też zwracają uwagę na rezonans, jaki spowodowało wystąpienie Dmitrija Połonskiego w czasie obrad Biura ds. Praw Człowieka przy OBWE. Ze strony ukraińskiej delegacji słychać było okrzyki dezaprobaty. Jaka była reakcja reszty słuchaczy?

 — Krótko mówiąc, reakcja na moje wystąpienie to szok i zdziwienie-mówi Dmitrij Połonski. Szok, bo nieoczekiwanie usłyszano prawdę o Krymie z wysokiej trybuny międzynarodowej organizacji. A zdziwienie, że wszystko to, o czym mówiłem, to prawda. Niestety, prawda o sytuacji na Krymie za granicą nie jest właściwie przekazywana. Słuchający zrozumieli, że my nie jesteśmy ludźmi, którzy będą kłamać. A tych, którzy nadal powątpiewają, serdecznie zapraszamy na Krym, do Federacji Rosyjskiej. Niech przyjadą i na własne oczy przekonają się, że w tym, o czym mówiłem, nie ma ani jednego słowa nieprawdy.

—  O czym takim mówił wicepremier Krymu Dmitrij Połonski, co mogło spowodować burzliwą reakcję ukraińskiej delegacji i zdziwienie pozostałych słuchaczy?

— Otóż, przypomniał historię przyłączenia republiki do Rosji, co nastąpiło zgodnie z wolą mieszkańców półwyspu, wyrażoną w referendum i w zgodzie ze wszystkimi normami międzynarodowymi. Następnie nawiązał on do raportu Misji OBWE o przestrzeganiu praw człowieka na Krymie, która jakoby była na półwyspie. Krótko i precyzyjnie skwitował on istnienie tego dokumentu słowami: „Trzymam prawie 120 stron absolutnego kłamstwa, sfabrykowanych faktów, nieudowodnionych oskarżeń". Dmitrij Połonski poinformował zebranych o aktach prawnych, zgodnie z którymi jest realizowana polityka poszanowania praw 175 narodowości zamieszkujących Krym. Bo to są nie tylko Ukraińcy, Tatarzy i Rosjanie. Mówił między innymi o rozwoju kultury tych narodów, o działalności środków masowego przekazu, a jest ich ponad 280, w tym 46 zarejestrowało się jako nadające audycje i piszące w języku ukraińskim, a 28 z krymsko-tatarskim.

Emeryci grają w domino w parku w Eupatorii
© Sputnik . Sergey Malgavko
Na pytanie, czy stosunek Zachodu do Krymu ulega ociepleniu, wicepremier rządu tej republiki odpowiedział:

 —  W istocie tak jest. W ostatnim czasie odwiedziło nas tylu gości. Wystarczy wymienić niedawną wizytę Silviego Berlusconiego, przedtem byli deputowani francuscy, byli goście z Japonii, Anglicy, Hiszpanie itd. Ci ludzie, którzy do nas przyjeżdżają rozumieją, że Krym jest regionem o dużych perspektywach. Zaczęła tu funkcjonować wolna strefa gospodarcza, biznes może liczyć na kolosalne preferencje. Mamy nadzieję, że zachodni politycy nareszcie przejrzą na oczy. Będą przyjeżdżać na Krym i spokojnie z nami współpracować.

Z Dmitrijem Połonskim do Warszawy miał przyjechać też Georgij Muradow wicepremier rządu Krymu, którego niestety nie wpuszczono na terytorium Polski. Dmitrij Połonski następująco skomentował ten fakt:

 — To jest oburzające. Zarówno Georgij Muradow jak i ja nie jechaliśmy do Polski, jako takiej. My udawaliśmy się na spotkanie organizowane przez OBWE i to przypadek, że akurat odbywa się w Warszawie. Georgij Muradow to doświadczony dyplomata, z wieloletnim stażem. Niewpuszczenie do kraju człowieka z dyplomatycznym paszportem, udającego się na obrady międzynarodowego forum, to naruszenie wszelkich zasad międzynarodowych- powiedział na zakończenie rozmowy wicepremier rządu Krymu Dmitrij Połonski, przebywający w Warszawie na obradach Biura do spraw Praw Człowieka przy OBWE.

Zobacz również:

Rosyjscy deputowani są gotowi zaprosić przedstawicieli PE na Krym
Wyjazd polskich studentów na Krym wywołał burzliwą reakcję w Warszawie
Polscy licealiści odwiedzili Krym
Tagi:
OBWE, Dmitrij Połonski, Silvio Berlusconi, Grzegorz Schetyna, Krym, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz