02:45 28 Luty 2021
Świat
Krótki link
1601
Subskrybuj nas na

Rosyjska operacja w Syrii wzmocni pozycję Putina nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale i w Europie – pisze „Foreign Policy”.

Niezdecydowanie Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie odstrasza Europejczyków – pisze amerykański magazyn „Foreign Policy”.

— W ostatnim czasie mówiło się o wielu prawdopodobnych motywach, które mogą kryć się za umacnianiem rosyjskich sił w Syrii. Na przykład, obrona interesów Rosji na Bliskim Wschodzie, wsparcie prezydenta al-Asada, wypełnienie próżni władzy, którą pozostawiły po sobie Stany Zjednoczone, niezainteresowane w rozwiązaniu konfliktu. Wszystkie one w jakimś stopniu są prawdziwe. Przy czym zbyt mało uwagi zwraca się na geopolityczny aspekt próżni władzy. Działania Putina w Syrii mogą wzmocnić jego pozycję i na „innym froncie” – poza granicami Bliskiego Wschodu — w Europie – sugeruje „Foreign Policy”.

Wydaje się, że w niezachwianym sojuszu UE i USA  zaczynają pojawiać się zgrzyty. Problemy Bliskiego Wschodu są bliższe Europejczykom, co szczególnie widać na przykładzie kryzysu migracyjnego w Europie. Takie zmiany mogą wpłynąć na preferencje w polityce zagranicznej państw europejskich.

— Od początku konfliktu w Syrii Europejczycy tracili swój polityczny kapitał na wspieranie Stanów Zjednoczonych. Jednak teraz, gdy pierwszeństwo oddaje się walce z PI, a obalenie al-Asada zeszło na drugi plan, wielu zaczyna się zastanawiać nad tym, czy Putin nie miał racji od samego początku. Prawdopodobnie Rosja była bardziej wiarygodnym sojusznikiem niż USA – pisze amerykański magazyn.

Zobacz również:

W Krakowie powstanie sojusznicze centrum doskonalenia kontrwywiadu NATO
Ile kosztują niewolnicy PI
Politolog: Poroszenko poniósł fiasko, próbując nastroić świat przeciwko Rosji
Tagi:
Unia Europejska, Władimir Putin, Bliski Wschód, Syria, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz