23:13 16 Grudzień 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa+ 7°C
Na żywo
    Norweski serial Okupowani

    Rosja „okupuje” Norwegię

    © Zdjęcie: YouTube/tv2underholdning
    Świat
    Krótki link
    18737

    W weekend na norweskim kanale telewizyjnym TV2 pojawił się rusofobiczny serial „Okupowani”.

    W filmie do władzy w Norwegii dochodzi radykalna partia ekologiczna, która troszcząc się o środowisko decyduje się na zaprzestanie wydobycia ropy naftowej i gazu na Morzu Północnym. UE nie chce zrezygnować z norweskich surowców. W wyniku konfrontacji Rosja za zgodą UE zdobywa Norwegię i okupuje złoża na jej terytorium.

    Mężczyzna podczas akcji protestacyjnej w San Salvadorze
    © REUTERS/ Jose Cabezas
    „Okupowani” pobił już kilka rekordów. On stał się już najdroższym serialem w historii norweskiej telewizji — na jego produkcję wydano niemal 11 mln dolarów.

    Ponadto obraz pokazał najlepszy start serialu dramatycznego kiedykolwiek transmitowanego na antenie norweskiej telewizji. Pierwszy odcinek serii miał niewiarygodną jak na maleńką Norwegię oglądalność — 633 tysięcy osób, co stanowi 13% populacji całego kraju.

    Vlada Panteleeva: "Główna myśl "Okupowanych" wygląda na zabawną i neprzyjemną. Ale może jednak spróbuję. Tylko dla zabawy".    

    Ian Kharitonov: "Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć "Okupowanych" po angielsku".

    Sputnik Norge rozmawiał z Rosjaninem Jewgienijem Djakonowem, który mieszka w Norwegii i wziął udział w jednym z odcinków serialu.

    Stosunek Jewgienija do serialu jest wyraźnie negatywny. Został on zaproszony do zagrania epizodycznej roli rosyjskiego gangstera.

    „Czego było można się spodziewać? Jeśli rosyjski mężczyzna, to koniecznie bandyta, a jeśli kobieta, to prostytutka! Takie stereotypy…”, — wyjaśnia.

    Jewgienij uważa, że rusofobia w Norwegii jest nie tylko wizytówka wielu polityków, a także przepustką, lub raczej trampoliną do wielkiej polityki i gwarancją sukcesu.

    Pierwsze odcinki serialu wywołały największe zainteresowanie wśród młodzieży i osób w średnim wieku — film obejrzało 53% Norwegów w wieku 20-49 lat.

    Jewgienij Djakonow potwierdza tę informację. Według niego u starszego pokolenia Norwegów serial wywołuje zdenerwowanie. A u młodzieży zupełnie inne emocje:

    „Młodzieży się to podoba, przecież im w szkole wpajają mit o „strasznej” Rosji… Po wydarzeniach na Ukrainie rosyjskie zagrożenie jest teraz na fali.”

    Rzeczywiście, wydaje się, że Rosja z jej zagrożeniem zdobycia nie tylko Norwegii, ale także, jak się wydaje, niemal całego świata jest jedyną rzeczą, która teraz naprawdę niepokoi Zachód.

    A w rzeczywistości nie ma żadnego zagrożenia, ale o wiele łatwiej jest tworzyć je od nowa, niż rozwiązywać własne istotne problemy, takie jak potworną sytuację uchodźców.

    Szwecja ciągle panikuje z powodu rzekomych rosyjskich okrętów w ich morzach. Norwegia teraz umocniła się w swojej opinii o Rosji jako agresorze.

    Prawa do emisji serialu kupiło jeszcze sześć krajów europejskich: już wspomniana przez nas Szwecja, a także Dania, Finlandia, Belgia, Holandia i Luksemburg. Oznacza to, że rusofobiczne nastroje, które także bez seriali są obecne w tych krajach, rozkwitną na nowo. A przede wszystkim wśród młodych ludzi, którzy w przeciwieństwie do dorosłych w większym stopniu mają niesamowitą zdolność do ślepego wierzenia we wszystko, co mówi telewizja.

    Zobacz również:

    Rusofobia daje radość z życia
    Rusofobia
    Anatomia rusofobii
    Jad rusofobii: Między sondażem a rzeczywistością
    Tagi:
    Unia Europejska, Norwegia, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz