08:26 22 Październik 2017
Warszawa+ 11°C
Moskwa-3°C
Na żywo
    Prace poszukiwawcze na miejscu katastrofy malezyjskiego Boeinga 777 w rejonie Szachtarśka

    Dochodzenie w sprawie katastrofy MH17 budzi wątpliwości nt. obiektywności komisji

    © Sputnik. Andrei Stenin
    Świat
    Krótki link
    6654322

    Strona holenderska poinformowała, że 13 października odbędzie się prezentacja wyników międzynarodowego, niezależnego dochodzenia w sprawie przyczyn katastrofy, jakiej uległ samolot pasażerski Boeing 777 nad Ukrainą.

    Przypominamy, że samolot należący do Malezyjskich Linii Lotniczych, wykonujący lot nr MH17 z Amsterdamu do Kuala-Lumpur, rozbił się 17 lipca 2014 roku w obwodzie donieckim. Zginęło 283 pasażerów i 15 członków załogi – obywatele 10 państw.

    Oczywiście, wokół wniosków komisji na temat przyczyn tragedii będzie wiele hałasu. Jednak już obecnie wielu powątpiewa w kompetencje i obiektywny charakter pracy komisji międzynarodowej.

    Ekspert wojskowy Władimir Anochin jest przekonany, że komisja dochodzeniowa wykazała już swoją niesamodzielność. W zwłokach pasażerów Boeing MH 17 zestrzelonego nad Donbasem, znaleziono odłamki rakiety wystrzelonej z wyrzutni przeciwlotniczej „Buk”, — twierdzi holenderska gazeta NOS. Periodyk powołuje się na informację otrzymaną od eksperta ukraińskiego Wasylija Wowka, który należał do składu międzynarodowej grupy do prowadzenia dochodzenia w sprawie przyczyn awarii samolotu. Wowk nalega na tym, że Boeing 777 został zestrzelony przez rakietę z „Buka” należącą do powstańców na wschodzie Ukrainy.

    Równocześnie żadnych danych o tym, że bojownicy ruchu oporu w Donbasie dysponowali „Bukami” nie było i nie ma. Wiadomo natomiast dokładnie, że właśnie w rejonie katastrofy w tamtej chwili znajdowała się bateria wyrzutni przeciwlotniczych „Buk M1” armii ukraińskiej. O tym, że Boeing najprawdopodobniej zestrzelony został właśnie za pomocą rakiety wystrzelonej przez tę baterię, oświadczali wcześniej specjaliści z koncernu środków przeciwlotniczych „Ałmaz-Antej”, — ten koncern przeprowadził własne dochodzenie w sprawie katastrofy, na podstawie danych, otrzymanych z Holandii.

    To bardzo dziwne, że międzynarodowa grupa potrzebowała aż tyle czasu, aby zbliżyć się do sedna sprawy, – uważa wiceprezydent Akademii Problemów Geopolitycznych pułkownik Władimir Anochin:

    — Uczestniczyłem w mnóstwie dochodzeń w sprawie katastrof lotniczych. Mogę powiedzieć, że biorąc pod uwagę ten fakt, iż władze donieckie przekazały absolutnie czyste i nieuszkodzone „czarne skrzynie”, zawierające dane według 200 wskaźników, badanie ich przez specjalistów miało potrwać maksymalnie dwa tygodnie. Tutaj minął ponad rok, lecz wszyscy oni milczą — powiedział Władimir Anochin.

    Równocześnie ekspert wojskowy uważa, że nie wolno lekceważyć danych, wykazujących, że w przypadku Boeinga do akcji wprowadzono lotnictwo bojowe. Według niego, świadczy o tym charakter uszkodzeń kadłuba. Można przypuszczać też, że doznano kilku ataków. Władimir Anochin jest przekonany, że Boeing zestrzelony został właśnie z powietrza.

    — W akcji był SU-25. Pierwszy atak został przedsięwzięty z wysokości tysiąca metrów pod kątem 45 stopni w kabinę pilotów, drugi – także w kabinę z odległości 600-800 metrów, a następny — już z tyłu wystrzelono rakietę R-60 — mówi Władimir Anochin.

    Nie ma również zaufania do dochodzenia międzynarodowego Elmar Gimull. O tym niemiecki prawnik, ekspert w dziedzinie prawa lotniczego, występujący w obronie interesów trzech rodzin, których krewni zginęli w tej katastrofie lotniczej, wspomina w wywiadzie, opublikowanym na ukraińskiej stronie informacyjno-analitycznej „Narodnyj Korespondent”:

    — Oczywiście, że śledzę przebieg międzynarodowego dochodzenia i mam duże podejrzenia, że sprawy w Holandii są prowadzone „lewą nogą”. Nikt bowiem nie jest specjalnie zainteresowany w przeprowadzeniu poważnego dochodzenia prawnego. Bardzo dużo danych zostało utajnionych, dostępnych informacji jest mało. Co, niewątpliwie, wywołuje podejrzenia. Skład międzynarodowej komisji w sprawie MH17 jest nader dziwny – na przykład, jest tam przedstawiciel z ramienia Ukrainy należący do miejscowych służb specjalnych. Czy można więc mówić o niezależnym charakterze tego organu? Większa część dokumentów, zawartość czarnych skrzyń – wszystko to stanowi tajemnicę – uważa ekspert.

    Zobacz również:

    Holandia nie wyklucza, że MH17 zestrzelił pocisk „powietrze-powietrze"
    Ławrow: informacje nt. MH-17 nadal są ukrywane
    Media: Zachód ukrył ważne dane o lotach nad Ukrainą przed katastrofą MH17
    Tagi:
    MH17, Boeing 777, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz