21:28 16 Sierpień 2017
Warszawa+ 24°C
Moskwa+ 17°C
Na żywo
    Iraccy uchodźcy na stacji kolejowej Kemi na północnym wschodzie Finlandii

    Uchodźcy z Iraku chcą z powrotem do domu

    © AFP 2017/ LEHTIKUVA/Jussi Nukari
    Świat
    Krótki link
    62411521

    W ostatnim czasie w ambasadzie Iraku w Helsinkach ustawiają się bardzo długie kolejki. Ubiegający się o azyl, zwracają się do ambasady o nowe paszporty, gdyż dowody osobiste wielu z nich pozostały w rękach przemytników.

    Jak donosi fińska gazeta Helsingin Sanomat, w poniedziałek w ambasadzie skończyły się blankiety paszportów. Blisko sto osób z tych, które przyjechały do Finlandii, zechciało wrócić do domu do Iraku.

    Pod budynkiem ambasady Iraku w Helsinkach ustawiło się w kolejce kilkudziesięciu uchodźców irackich. Wielu przyjechało z innych miast Finlandii, gdzie zdążyli już się zarejestrować. Wśród nich, na przykład, migranci z miast Oulu i Kangasala, którzy już otrzymali miejsca w ośrodkach uchodźców i byli bardzo zdziwieni, że nie pozwolono im przenocować w podobnych ośrodkach w Helsinkach.

    Muhamed Ahmed, który we wtorek dużo czasu spędził na schodach ambasady, przyjechał z miasta Kangasala. Spędził poprzednią noc na ulicy, podobnie jak wielu innych uchodźców, którzy w tym tygodniu stali w kolejce pod ambasadą. Jego paszport zabrali przemytnicy, teraz potrzebuje nowego.

    „Mój ojciec utrzymuje rodzinę w Iraku. Obecnie znajduje się w złym stanie zdrowotnym, muszę wrócić, aby pomóc swej rodzinie" — powiedział Ahmed, który przyjechał do Finlandii miesiąc temu.

    I Ahmed i wielu innych uchodźców oczekiwali w Finlandii czegoś innego. Jedni przyjechali tu w poszukiwaniu bezpieczniejszego życia. Innym chodziło o znalezienie pracy, czy też skorzystanie z dobrej pomocy lekarskiej.

    Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk
    © AFP 2017/ Frederick Florin
    W rzeczywistości wszystko wyglądało inaczej. „Umieszczono mnie w klinice psychiatrycznej, gdzie także byli starsi ludzie w bardzo złym stanie. Dużo mężczyzn mieszkało w ścisku w jednym pokoju. Wielu zaczęło chorować, w końcu nas przesiedlono, a pokoje zamknięto„ — wyjaśnił Ahmed.

    Teraz pozostał bez pieniędzy w Helsinkach i nie wie, gdzie spędzi następną noc.

    Przyczyny powrotu do domu, do Iraku, u wielu uchodźców wyglądają jednakowo: choroba krewnych czy też inne problemy rodzinne. Najbardziej rozpowszechnionym powodem jest jednak rozczarowanie warunkami życia na obczyźnie.

    Wielu poinformowało, że postanowili jechać do Finlandii po propozycji premiera kraju Juhy Sipila, że rozmieści on uchodźców w swoim domu. Niektórzy zapragnęli udać się do Europy po życzliwych słowach skierowanych do uchodźców przez Angelę Merkel.

    Falem Obeid Ehleijl, który trzy noce spędził na ulicy, przyjechał do Helsinek z Tampere. Choruje na osteoporozę. Mówi, że nie otrzymał w Finlandii niezbędnej pomocy i dlatego chce wrócić do Iraku.

    Mogdad Hassan z irackiej Basry ma paszport, lecz nie ma pieniędzy na powrót. Liczy na pomoc ambasady. Hassan powiedział, że jego matka niedawno trafiła do szpitala i jako starszy syn w rodzinie, musi wrócić do domu.

    „Przyjechałem do Finlandii przez Szwecję. Myślałem, że znajdę tu pracę, sprowadzę do siebie rodzinę i będziemy mogli mieszkać tu, jak Finowie", — wyjaśnia on.

    Rano w środę pod ambasadą Iraku w Helsinkach stało tylko pięć osób. Zapewne wiadomość o braku paszportów szybko się rozeszła.

    Zobacz również:

    UE i Turcja uzgodniły warunki odnośnie uchodźców
    Uchodźcy są niezadowoleni: w Paryżu za głośno, w Chorwacji niesmacznie, a we Francji nudy
    Eurokomisarz: z powodu uchodźców rośnie zadłużenie krajów UE
    Tagi:
    uchodźcy, migranci, Angela Merkel, Helsinki, Finlandia, Irak
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz