12:09 29 Luty 2020
Świat
Krótki link
239
Subskrybuj nas na

Nie należy spodziewać się przełomu po prezentowanym we wtorek raporcie w sprawie katastrofy malezyjskiego Boeinga na Ukrainie - oświadczył w wywiadzie dla RIA Novosti ambasador Australii w Rosji Paul Myler.

„Ze wszystkich poprzednich wstępnych raportów wynikało, że śledztwo zakończy się wnioskiem, iż samolot został zestrzelony przeciwlotniczym zestawem rakietowym. Nie spodziewam się więc po raporcie żadnego przełomu, czegoś co by nas zszokowało lub zaskoczyło. Uważam, że Holenderska Rada Badawcza ds. Bezpieczeństwa wyraźnie przedstawiła stanowisko, publikując poprzednie raporty, krok po kroku prowadząc nas do pewnego wniosku" — poinformował dyplomata. 

„Równoległe pytanie, które nadal jest otwarte, polega na tym, kto ponosi odpowiedzialność za tę katastrofę. Jest to zadanie drugiego śledztwa karnego, nie wiadomo jednak, kiedy zostanie opublikowany odpowiedni raport. Zależy to od tego, ile czasu będą potrzebować na zgromadzenie dowodów. Nie sądzę, że dojdzie do tego w bieżącym roku" — podkreślił Paul Myler.

Zobacz również:

„Ałmaz-Antej”: MH17 został trafiony przez pocisk „Buka”, którego nie ma na uzbrojeniu FR
Ałmaz-Antej: niszczące elementy zniszczyły całą kabinę pasażerską
Śledztwo spółki Almaz-Antej zaprzecza wnioskom dot. rakiety, która trafiła MH17
Tagi:
katastrofa MH17, Holandia, Australia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz