13:36 23 Październik 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Żołnierze syryjskiej armii rządowej

    Ambasador FR w Syrii: jeśli nie pokonamy terroryzmu w Syrii, jutro przyjdzie do nas

    © Sputnik. Mohammed Alaeddin
    Świat
    Krótki link
    18734471

    Wywiad ambasadora Rosji w Syrii na temat walki z Państwem Islamskim.

    Panie Pośle, Moskwa wielokrotnie oświadczała, że operacja zbrojna w Syrii jest realizowana w interesie Rosji. Jakich konkretnie interesów broni Rosja?

    Państwo Islamskie czy ISIL stwarza uniwersalne zagrożenie, jego zlikwidowanie odpowiada także naszym interesom narodowym. Przecież PI dąży między innymi do destabilizacji sytuacji w Rosji. Plany stworzenia światowego „kalifatu" przewidują włączenie w jego skład znacznej części Rosji — od Kaukazu Północnego po Powołże, Ural i Syberię. 

    Chodzi także o eksport do naszego kraju ideologii dżihadu, bazującej na wypaczonym zrozumieniu islamu. Ludzie, wracający z dżihadu w Syrii, na pewno będą próbować zwerbować nowych zwolenników. Stanowi to bezpośrednie zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa. Jeśli nie pokonamy dzisiaj terroryzmu w Syrii, jutro przyjdzie do nas. 

    W Syrii walczymy o poszanowanie prawa międzynarodowego i działamy w ścisłej zgodzie z Kartą ONZ. Zareagowaliśmy na oficjalny wniosek prawomocnego syryjskiego rządu o udzielenie pomocy w walce z terroryzmem. Rosja dzisiaj de facto przeszkadza kolejnej próbie zmiany reżimu od wewnątrz w drodze zbrojnego przyjęcia władzy.

    W jakie ugrupowania PI jest wymierzona operacja wojskowo-lotnicza?

    Od rozpoczęcia operacji rosyjskich Sił Lotniczo-Kosmicznych w Syrii dokładnie zadeklarowano, że celami nalotów będą pozycje PI, Dżabhat an-Nusry i innych organizacji terrorystycznych. Podwójnych i swobodnych interpretacji tu być nie może.

    Niektóre siły wykorzystują brak pozostałych grup terrorystycznych na tej liście do spekulacji i prób przedstawienia tych formacji przestępczych w charakterze powstańców reprezentujących zbrojne skrzydło umiarkowanej syryjskiej opozycji. Podobne chwyty raczej nie mają uzasadnienia. Oceniać trzeba przede wszystkim po czynach. Jeśli jakieś ugrupowania praktykują egzekucję jeńców, zabijają cywilów za to, że są członkami rodzin urzędników lub wojskowych, ostrzeliwują z moździerzy dzielnice mieszkalne, mamy wszystkie podstawy, by uważać je za terrorystyczne.

    Jakim państwom zagraża przede wszystkim PI?

    PI w pierwszej kolejności stwarza zagrożenie dla państw z przeważającą muzułmańską ludnością. W wyobrażeniu zwolenników PI kalifat miał połączyć wszystkich muzułmanów w ramach jednego państwa, pochłaniając wszystkie istniejące obecnie państwa, reżimy polityczne i ich przywódców. Natomiast stolicą miała zostać święta dla wszystkich muzułmanów Mekka. Zastanówcie się teraz, kto ma najbardziej obawiać się PI.

    Operacja Sił Powietrzno-Kosmicznych rozpoczęła się w Syrii 30 września. Czy może Pan ocenić to, co się stało w ostatnich dniach?

    Wydaje mi się, że można i trzeba być dumnymi z osiągniętych rezultatów. W ograniczonym terminie udało nam się zrobić to, czego nasi partnerzy z grona międzynarodowej koalicji z USA na czele nie byli w stanie osiągnąć w ciągu roku. W ciągu kilku dni dzięki skutecznej pracy zadaliśmy poważny atak na infrastrukturę terrorystów, tworząc w ten sposób warunki sprzyjające do rozwoju ofensywy syryjskiej armii „na ziemi".

    Jak powinien przebiegać proces uregulowania politycznego w Syryjskiej Republice Arabskiej po likwidacji PI i innych ugrupowań terrorystycznych w Syrii?

    Wychodzimy z niemającego alternatywy uregulowania politycznego syryjskiego kryzysu. Jesteśmy przekonani, że samymi środkami wojskowymi problemu rozwiązać się nie da. Wcześniej czy później należy porozumieć się odnośnie budowania życia później, gdy wojna wreszcie się skończy. Jestem przekonany, że Syryjczycy już teraz powinni porozumieć się co do przyszłości Syrii. 

    Wszystkie wysiłki odpowiedzialnych członków wspólnoty międzynarodowej mają zostać skierowane na zapoczątkowanie międzysyryjskiego dialogu. O realizacji w praktyce zawartych w nim zasad powinni zadecydować sami Syryjczycy bez narzucania przepisów od zewnątrz. 

    Niestety niektóre siły opozycyjne nadal wysuwają w charakterze warunku rozpoczęcia dialogu żądanie odejścia al-Asada ze stanowiska prezydenta. Podobne stanowisko jest kontrproduktywne. Należy szukać wspólnych punktów przede wszystkim z adekwatnymi i odpowiedzialnymi przedstawicielami obozu antyrządowego. Im wcześniej Syryjczycy rozpoczną poważny dialog, tym szybciej zostaną odseparowani „nieprzyjednani" niezdolni do kompromisu i nie chcący porozumiewać się z władzami. 

    Zobacz również:

    Szef MSZ Rosji: Moskwa nie rozumie, co dokładnie USA robią w Syrii
    Putin o atakach USA w Syrii: elektrownia została zniszczona bezsensownie
    MO FR opublikowało nowe nagrania z nalotów na cele wojskowe PI w Syrii - WIDEO
    Tagi:
    terroryzm, Daesh (Państwo Islamskie), Syria, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz