08:25 22 Październik 2017
Warszawa+ 11°C
Moskwa-3°C
Na żywo
    Kot w Ermitażu

    Czworonożni ochroniarze muzeów

    © Sputnik. Igor Russak
    Świat
    Krótki link
    2379151

    Rosyjski Ermitaż złożył podanie o patent na markę „Koty ermitażowe". Dlaczego nie są to pozłacane schody czy eleganckie panie pilnujące sal muzealnych?

    Zgodnie z legendą, pierwszego kota do drewnianego jeszcze wówczas Ermitażu sprowadził Piotr Pierwszy, którzy przywiózł go z Holandii. Zgodnie z inną wersją, zadomowić kotów w Ermitażu postanowiła cesarzowa Elżbieta Pietrowna — po odwiedzeniu Kazaniu, gdzie ona zobaczyła, że w mieście praktycznie nie ma gryzoni. Postanowiła więc uwolnić w ten sposób Petersburg od szczurów. Natomiast już za panowania Katarzyny Wielkiej koty zaczęły pełnić funkcje ochraniarzy galerii obrazów.

    A picture taken on March 28, 2014 in Paris shows the locomotive of the legendary train the Orient Express, which is displayed in front of the Arabic World Institute for the exhibition Once upon in time the Orient Express
    © AFP 2017/ PATRICK KOVARIK
    Obecnie w piwnicach petersburskiego Ermitażu mieszka ponad 50 kotów. Są uważane za prawdziwy personel muzealny. Do ich obowiązków służbowych należy łapanie szczurów i zapewnienie dobrego humoru dla pozostałych pracowników Ermitażu.

    Wszyscy czworonożni muzealnicy, podejmujący pracę w Ermitażu, są wpisywani do specjalnej księgi ewidencji pałacowych kotów. Już ot trzystu lat są tu przechowywane dane o imionach kotów, ich przyzwyczajeniach i historiach tego, jak one znalazły się w Ermitażu.

    In this May 20, 2014 FILE photo, a female baby sloth peeks out from behind a door on a floating house in the 'Lago do Janauari' near Manaus, Brazil.
    © AP Photo/ Felipe Dana, File
    Zresztą, pensję koty otrzymują nie w pieniądzach, lecz w smacznym jedzeniu. Koty ermitażowe cieszą się szacunkiem i miłością w Petersburgu. Nie przypadkowo sami mieszkańcy północnej stolicy corocznie świętują dzień kotów ermitażowych. W czasie święta wszyscy chętni mogą zejść do piwnic muzealnych i zapoznać się z ich mieszkańcami.

    Pracownicy muzeum nazywają kotów „ermitami". Po kilku latach pracy „ermici" odchodzą na emeryturę. Zabierają ich do swoich domów mieszkańcy Petersburga —miłośnicy kotów. Przy tym, zanim ktoś zabierze do domu takiego kota, musi przejść prawie takie same przygotowanie i kontrolę, jak przy adopcji dziecka.

    Pokój starego domu
    © Fotolia/ Meisone
    Na pytanie, jaka produkcja może być wytwarzana pod marką „Koty ermitażowe", dyrektor generalny muzeum Michaił Piotrowski odpowiedział, że, ewentualnie, mogą to być cukierki czy koniecznie też „coś bardzo ciekawego".

    Zobacz również:

    Putin o atakach USA w Syrii: elektrownia została zniszczona bezsensownie
    Opinia: samochody terenowe Toyota trafiły do ISIL z rąk „umiarkowanej opozycji"
    Na Ukrainie rośnie liczba zwolenników UPA...
    Tagi:
    kot, Ermitaż, Petersburg, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz