21:11 22 Październik 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Migranci w Szwecji

    Każdy rozstrzyga problem migrantów na swój własny sposób

    © REUTERS/ Adam Ihse
    Świat
    Krótki link
    2655261

    Udostępnienie mieszkań przy przyjmowaniu uchodźców to jeden z podstawowych problemów dla władz w Szwecji, gdzie brakuje budynków mieszkalnych. Obniżono tu już kryteria dla nadania powierzchniom statusu pomieszczeń mieszkalnych, uchodźców rozmieszcza się już nawet w koszarach wojskowych.

    Miting w Pradze
    © Sputnik. Eduard Erben
    W przyszłym tygodniu na terytorium poligonu wojskowego na południu Szwecji rozpocznie się budowa pierwszego z miasteczek z namiotów, gdzie blisko 300 uchodźców ma spędzić zimę. W sumie władze zamierzają rozmieścić w namiotach do 35 tysięcy osób, — donosi agencja Reutera powołując się na Agencję do spraw migracji.

    W sumie w 2015 roku władze szwedzkie oczekują przybycia blisko 150 tysięcy uchodźców, co może stać się wskaźnikiem rekordowym dla tego kraju.

    Namioty o powierzchni 25 metrów kwadratowych, są wyposażone w system ogrzewania elektrycznego, w każdym z nich może zamieszkać do pięciu osób – to one „będą ratunkiem” dla władz, jeśli Szwecja będzie musiała przyjąć wszystkich, — oświadczył koordynator do spraw zapewnienia mieszkań w Agencji do spraw migracji Tolle Furegard.

    Natomiast w Noorwegii dla rozstrzygania problemów uchodźców trzeba będzie sięgnąć po środki z „funduszu naftowego”. Oświadczyła to premier kraju Erna Sulberg.

    Wydatny wzrost potoku migrantów w sierpniu i wrześniu zmusił kierownictwo kraju do poważnego zrewidowania swych zasobów. Przemawiając w parlamencie, szefowa rządu podkreśliła, że w ciągu pięciu najbliższych lat na wsparcie dla uchodźców trzeba będzie wydać od 40 do 50 miliardów koron, co stanowi równowartość 6 miliardów dolarów. Problemu nie uda się rozstrzygnąć w drodze zrewidowania podziału środków uwzględnionych w budżecie na rok 2016, — stwierdziła Erna Sulberg.

    Norweski „fundusz naftowy” – to największy na świecie fundusz mający zapewniać dobrobyt narodu. Został założony w 1990 roku w celu zabezpieczenia uzależnionej od cen nośników energii gospodarki norweskiej przed ostrymi wstrząsami.

    Migranci
    © REUTERS/ Fabrizio Bensch
    Wygląda na to, że w zaistniałej sytuacji norweskie władze rzeczywiście nie posiadają innych sił i środków, – uważa ekspert z Wyższej Szkoły Gospodarki Igor Kowalow:

    W tym przypadku, gdy przypływ uchodźców do Norwegii zwiększył się wydatnie, sięgnięcie po środki z tego funduszu jest w pełni usprawiedliwione. Zresztą, jest to pożyczka zaciągana od własnej przyszłości. Oczywiście, wszystko to jest poważną próbą dla kraju, którego gospodarka w znacznej mierze zależy od cen ropy naftowej. Tym bardziej w okresie, gdy te ceny spadają ciągle!” – powiedział Igor Kowalow.

    Zgodnie z ocenami norweskiego zarządu do spraw imigracji, tylko w tym roku w kraju wpłynie 23 tysięcy podań o azyl i 33 tysiące w 2016 roku. Na nowych mieszkańców potrzebne będą znaczne środki, – stwierdza ekspert.

    „Ponadto, trzeba pamiętać, że, tak samo, jak w wielu innych krajach skandynawskich, norweski model gospodarczy jest w pierwszej kolejności nastawiony na potrzeby socjalne. Istnieją duże zobowiązania państwa w sprawach świadczeń socjalnych wobec swych obywateli. Może, dlatego właśnie Norwegia jest dość atrakcyjna dla migrantów. Oni starają się bowiem przedostać do takich krajów, które zapewniają gwarancje socjalne na wysokim poziomie”, — podkreślił Igor Kowalow.

    Równocześnie, jak on zakłada, praktycznych korzyści dla kraju obecność dziesiątków tysięcy nowych, ewentualnych rąk do pracy, właściwie nie zapowiada żadnych.

    „Gdy Niemcy zapraszały do podjęcia pracy Turków czy obywateli byłej Jugosławii, chodziło im o obsadzenie nisko płatnych stanowisk pracy, których nie chcieli obywatele niemieccy. Jednakże w warunkach kryzysu popyt na ręce do pracy poważnie zmalał. Kraje unijne już nie potrzebują specjalnie tanich pracowników zza granicy. Ponadto trzeba brać pod uwagę, że przypływ migrantów, posiadających własną kulturę, własne poglądy religijne i tradycje stwarza wielkie problemy dla rdzennej ludności. Protesty z jej strony w Europie rozszerzają ciągle skalę. Jak ona będzie rozstrzygać te problemy wspólnie – jest niejasne. Można zakładać, że każdy kraj będzie musiał podejmować decyzje oddzielnie i wypracowywać swój własny „program walki”, — powiedział Igor Kowalow.

    Zobacz również:

    Niemcy chcą, aby odbyło się referendum ws. uchodźców
    Premier Finlandii zamierza do końca roku oddać swój dom uchodźcom. Czy to tylko trik?
    Uchodźców w Czechach będą ochraniać strażnicy więzienni
    Tagi:
    uchodźcy, Europa, Norwegia, Szwecja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz