14:24 20 Październik 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Protesty na Majdanie

    Kijów zrezygnował z promowania „rosyjskiego śladu” ws. strzelców na Majdanie

    © Sputnik. Andrey Stenin
    Świat
    Krótki link
    111673610

    W pokoju hotelu „Ukraina”, z okien którego strzelali do aktywistów Majdanu, mieszkali członkowie radykalnej partii „Swoboda” podała prokuratura generalna Ukrainy.

    Po upływie 1,5 roku po wydarzeniach, jakie radykalnie zmieniły życie Ukrainy i całego świata, niespodziewanie ujawniają się szczegóły dotyczące strzelców wyborowych, którzy 20 lutego 2014 roku strzelali bezpośrednio z okien hotelu „Ukraina”. Okazało się, że mieszkali tam członkowie radykalnej partii „Swoboda” Olega Tiahnyboka. Czyli wychodzi na to, że „swoi strzelali do swoich”, — do takiego wniosku doszła prokuratura generalna Ukrainy, która sprawdza okoliczności.

    Walki na placu Niepodległości w Kijowie
    © Sputnik. Aleksej Furman
    Jak podał prokurator generalny Ukrainy Wiktor Szokin w wywiadzie dla ukraińskiej gazety „Fakty”, prokuratura generalna Ukrainy nie dysponuje żadnymi dowodami współudziału strony rosyjskiej w rozstrzeliwaniu aktywistów w centrum Kijowa w czasie akcji protestów w lutym 2014 roku, gdy główny plac kijowski – Majdan Niezależności – stał się epicentrum konfrontacji między resortami siłowymi a radykałami. Wynikiem starć, w których trakcie niejednokrotnie używano broni palnej i koktajli Mołotowa, zginęło ponad sto osób. Ofiar tamtych wydarzeń na Ukrainie później zaczęto nazywać „niebiańską sotnią”.

    Kobieta składa kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym ofiary protestów na Majdanie, do których doszło rok temu w Kijowie
    © Fotobank.ru/Getty Images/
    Kobieta składa kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym ofiary protestów na Majdanie, do których doszło rok temu w Kijowie

    Wiktor Szokin przypomniał, że były szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Walentyn Naliwajczenko oświadczał, że „niejaki urzędnik rosyjski o zimę 2014 roku znajdował się w Kijowie, wydawał rozkazy funkcjonariuszom resortów siłowych strzelania do uczestników akcji protestu”. Teraz prokuratura ukraińska zrezygnowała z wersji, jakoby za zabójstwem na Majdanie kryli się przedstawiciele Moskwy.

    Chociaż te oświadczenia kolidują z antyrosyjską retoryką Kijowa, nie należy specjalnie się łudzić, — uważa politolog Aleksander Dudczak.

    — Chodzi tu nie tyle o ujawnienie prawdy, ile jest to wynikiem walki wewnętrznej, jaka toczy się na Ukrainie między różnymi siłami politycznymi. To oświadczenie Szokina, w pierwszej kolejności, ma na celu wywieranie nacisków na rywalach politycznych przed wyborami. W pierwszej kolejności chodzi o sprowadzenie do minimum i bez tego niezbyt silnych wpływów takiej partii, jak „Swoboda”. Dowodów jest mnóstwo – to, że pokój w hotelu, z którego strzelano, wynajmował członek partii „Swoboda”, i zeznania naocznych świadków, — zakłada Aleksander Dudczak.

    Równocześnie uważa on, że prawidłowi inicjatorzy zbrodni popełnionych na Majdanie, raczej nigdy nie zostaną nazwani po imieniu.

    — Oczywiście, w pewnej mierze dojdzie – i już dochodzi — do wykorzystywania takiej właśnie informacji przeciwko rywalom politycznym, jednakże trudno liczyć na podanie do wiadomości publicznej nazwisk autentycznych inicjatorów. Gdyż wobec tego trzeba będzie przepisywać na nową całą legendę o Majdanie, legendę o „rewolucji godności”. Wielu działaczy politycznych aktualnej Ukrainy będzie musiało szukać azylu w innych krajach”, — wyraża przekonanie politolog.

    Zobacz również:

    Le Temps: Raport Rady Europy o wydarzeniach na Majdanie jest dużym ciosem dla Kijowa
    Amnesty International: winni śmierci ludzi na Majdanie w 2014 roku nie zostali znalezieni
    Majdan 2014 oczami „Berkutu”
    Tagi:
    Euromajdan, Majdan, Majdan, Kijów, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz