14:27 20 Październik 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Pochód w Kijowie ku czci dowódcy UPA Romana Szuchewycza

    Contra Magazin: Europa milczy w sprawie ukraińskiego nazizmu

    © Sputnik. Grigorij Wasilenko
    Świat
    Krótki link
    141498863

    Niemieckie władze z przymrużeniem oka patrzą na umocnienie neonazizmu w kraju, a czołowe niemieckie media przymykają na to oczy - pisze austriackie czasopismo Contra Magazin.

    W Niemczech symbolika neonazistowska ukraińskich batalionów pojawia się nawet w telewizji, lecz media i politycy cynicznie udają, że żadnego nazizmu na Ukrainie nie ma. Jednocześnie w kraju walczącym o pokój coraz częściej przylepia się etykietę „prawicowych radykałów" lub „antysemitów". 

    Flaga UE
    © AP Photo/ Markus Schreiber
    Zachodnie społeczeństwo powinno było zwrócić uwagę na problem nazizmu na Ukrainie już wówczas, gdy niemiecka telewizja ZDF wyemitowała kadry, przedstawiające osoby z symboliką SS na hełmach — uważa austriacki Contra Magazin. Jak podkreśla autor artykułu, nacjonaliści na Ukrainie czczą Stepana Banderę i otwarcie unoszą rękę w hitlerowskim pozdrowieniu, lecz niemieccy dziennikarze nazywają ich „walczącymi o wolność".

    Na zachodniej Ukrainie Stepan Bandera jest uważany za bohatera narodowego i liczni stronnicy tego przywódcy nazistowskiego często przyjeżdżają pod pomnik na jego grobie w Monachium. 15 października, w dniu rocznicy śmierci Bandery, „liczni naziści z Ukrainy a także z Niemiec" regularne organizują pielgrzymki na jego grób. 

    Jednocześnie niemieckie media nie interesują się tymi „nazistowskimi tendencjami" — podkreśla autor artykułu — i faktycznie pośrednio wspierają ich kosztem podatników. 

    Jednak nie tylko zachodnie media, ale również politycy dokładają wszelkich starań, aby „zapewnić ochronę siłom nazistowskim na Ukrainie" — pisze Contra Magazin. Jest to szczególnie charakterystyczne dla Partii Zielonych i jej Fundacji im. Heinricha Bölla  — twierdzi autor. Jeśli niemieccy politycy, składając oświadczenia dla prasy lub zabierając głos w niemieckim parlamencie i w telewizji zaczynają nazywać niektórych przedstawicieli Ukrainy „nazistami" lub „neonazistami" i wyrażać niepokój z powodu istniejących w kraju tendencji, wymaga się od nich wyjaśnień i dowodów, dlaczego wybrali właśnie takie określenia. 

    Ukraińscy nacjonaliści świętują odsłonięcie nowego pomnika w Monachium, nikomu to nie przeszkadza, a członkowie ruchu Pegida zostali pociągnięci do odpowiedzialności karnej. Ludzie, którzy zbierają się na akcjach protestacyjnych w Niemczech, ponieważ są zaniepokojeni losami swojego kraju, są piętnowani jako „naziści", a chętni do przemocy naziści na Ukrainie uznawani są za walczących o wolność — podkreśla autor artykułu. 

    Jednocześnie istnieje mnóstwo potwierdzeń na to, że na Ukrainie rozwijają się skrajne nacjonalistyczne tendencje — podkreśla autor artykułu Christian Lenchart, powołując się na liczne dokumenty opublikowane w internecie. Przytacza także fragment z dokumentu amerykańskiej ambasady w Moskwie 2006 roku, w którym podkreślane są „nazistowskie i antyrosyjskie tendencje" na Ukrainie. 

    Swój niepokój z powodu wzrostu prawicowych tendencji w sąsiednim kraju jeszcze w 2008 roku wyrażał Siergiej Ławrow — czytamy w artykule. Jak podkreśla austriacki periodyk, te nastroje na Ukrainie potwierdzają liczne zdjęcia, filmy i opowiadania świadków. 

    Na początku roku szwajcarska gazeta Schweizer Sonntagszeitung opublikowała komunikat, zgodnie z którym szwajcarscy neonaziści mają ścisłe kontakty z ukraińskim batalionem Azow — pisze Contra Magazin. Według danych periodyku, ukraińscy nacjonaliści otrzymują zarówno wsparcie finansowe, jak i materialne. Podobne kontakty z Niemcami też nikogo by nie zaskoczyły — uważa autor.  

    Zobacz również:

    Rosja może wprowadzić sankcje wobec krajów, popierających nazizm
    Francuski dziennikarz: najwyższą cenę za zwycięstwo nad nazizmem zapłacili Rosjanie
    Naziści na Ukrainie to rzeczywistość
    Tagi:
    nazizm, Stepan Bandera, Niemcy, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz