04:23 24 Październik 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa-1°C
Na żywo
    F-16

    Duński oficer: bez sojuszu z Syrią nie ma sensu wysyłać tam myśliwce

    © AFP 2017/ SABAH ARAR
    Świat
    Krótki link
    51200411

    Rozmowy Larsa Løkke Rasmussena i innych polityków o skierowaniu duńskich myśliwców do Syrii nie mają żadnego sensu, dopóki nie zostanie zawarte porozumienie z władzami Syrii, uważają duńscy specjaliści.

    Daleko nie zawsze to, czego politycy chcą od ministerstwa obrony, jest zgodne z tym, co może ono zrobić w rzeczywistości, pisze duńska gazeta Ekstrabladet. 

    Na otwarciu parlamentu w zeszłym tygodniu usłyszeć można było oświadczenie pemiera Larsa Løkke Rasmussena o tym, że jeśli do walki przeciwko ISIS trzeba wysłać duńskie myśliwce do Syrii, to rząd jest na to gotowy. 

    Lider socjaldemokratów Mette Frederiksen powiedział wówczas, że główna partia opozycyjna państwa popiera tę ideę. 

    Ale bombardowanie w Syrii z pomocą myśliwców F-16 zupełnie nie wpisuje się w istniejącą rzeczywistość, uważa podpułkownik Niels Tønning, prezydent duńskiego sojuszu oficerów. 

    „F-16 nie ma żadnych systemów obronnych przeciwko zagrożeniom, z którymi trzeba walczyć w Syrii. Dopóki nie podpiszemy sojuszu z Syrią, po prostu nie będziemy mieli czym bronić naszych F-16. Nie możemy jechać do Syrii. Bez sojuszu z Syryjczykami nie warto nawet marzyć o sukcesie” – powiedział. 

    Jako przykład podał  tzw. rakiety S-S-22, których myśliwce F-16 nie są w stanie wykryć i unieszkodliwić. 

    Duńskie myśliwce F-16 niedawno powróciły do domu po roku walki przeciwko ISIS  w Iraku. Zawrócono je, ponieważ ludzie byli wycieńczeni, a aparatura wymagała obsługi serwisowej. 

    Rząd planuje jednak znów skierować duńskie samoloty w rejony konfliktu. Ponadto, władze rozpatrują możliwość rozszerzenia duńskiego mandatu. Jedna z idei to wzięcie w arendę myśliwców innego typu, aby pomóc w bombardowaniu w Syrii. Ale to nie jest raczej dobry pomysł, uważa Tønning.

    — Piloci będą potrzebowali kilku lat, aby przyzwyczaić się do innego typu samolotów. Chyba nie myślicie, że duńscy piloci mogą tak po prostu siąść za stery dowolnego samolotu i polecieć sobie? 

    W ostatnich dniach pojawiła się informacja, że duńskie ministerstwo obrony nie ma 15 miliardów koron na wyposażenie. W tym również na zakup nowego myśliwca. 

    Na razie nie ma informacji, kiedy duńskie myśliwce znów wzniosą się w powietrze. Do tej pory  Duńczycy nie brali udziału w bombardowaniach pozycji ISIS w Syrii. 

    Zobacz również:

    Były prezydent USA podzielił się z Rosją tajnymi danymi o ISIS
    WIDEO: Rosyjskie helikoptery atakują pozycje ISIS w Syrii
    NI opowiedział, czego zabrakło USA i co jest u Rosji, aby pokonać ISIS
    Tagi:
    myśliwce, bombardowanie, Dania, Syria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz