19:14 22 Październik 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa+ 0°C
Na żywo
    Rosyjscy wojskowi na lotnisku Hmeymim, Syria

    Rosja w Syrii: widok z góry

    © Sputnik. Dmitriy Vinogradov
    Świat
    Krótki link
    22009621

    30 września rozpoczęła się rosyjska operacja wojskowa w Syrii. O pierwszych wynikach obecności rosyjskich wojskowych w Syrii informuje rosyjski tygodnik „Włast”.

    Według Ministerstwa Obrony w okresie od 30 września do 22 października rosyjscy piloci odbyli 934 loty bojowe i zniszczyli co najmniej 819 obiektów. Ze względu na rosnące zapotrzebowanie wojskowych na dostawy broni dla operacji w Syrii pracownicy korporacji „Taktyczne pociski rakietowe” zostali zmuszeni do pracy na trzy zmiany.

    Operacja rosyjskich sił powietrznych w Syrii
    © Zdjęcie: Ministry of Defence of the Russian Federation
    Zaś w celu dostarczenia ładunków do Tartus rosyjska marynarka wojenna w nadzwyczajnym porządku zdobyła od tureckich armatorów osiem statków transportowych, które szybko zostały włączone do wykazu okrętów pomocniczych, aby nadać im status wojskowy: duże okręty desantowe w pojedynkę z takim obciążeniem już sobie nie radziły.

    Oprócz komponentu lotniczego 7 października cztery okręty Flotylli Kaspijskiej („Uglicz”, „Grad Swijażsk”, „Wielki Ustjug” i „Dagestan”) zadały 26 ciosów pociskami manewrującymi 3M14 „Kaliber-NK” na 11 naziemnych celów. 5-6 października wywiad wykrył obiekty bojowników, które na mocy decyzji kierownictwa Ministerstwa Obrony postanowiono natychmiast zniszczyć. Wojskowym udało się w bardzo krótkim czasie uzyskać zgodę Iranu na wystrzelenie pocisków.

    Pierwsze naloty natychmiast wywołały krytykę ze strony zachodnich krajów. „Oczekiwalibyśmy konstruktywnego stanowiska Rosji, jeśli ona zajęłaby się walką z PI”, — oświadczył rzecznik Departamentu Stanu USA Mark Toner. 22 października rzecznik Pentagonu oskarżył rosyjskich wojskowych o użycie przez lotnictwo broni kasetowej w obszarach, w których mogą przebywać cywile.

    Rosyjskie wojsko nie uznało żadnego z zarzutów: ostatnie oświadczenia amerykańskich wojskowych rzecznik Ministerstwa Obrony Igor Konaszenkow nazwał absolutnie absurdalnymi i niczym nie popartymi fantazjami. Według Sztabu Generalnego wybór celów do zniszczenia opiera się nie tylko na danych rosyjskiego wywiadu, ale także na informacjach od sojuszników w operacji — Iranu, Iraku i Syrii.

    Rosyjskie władze wielokrotnie podkreślały, że operacja wojskowa rosyjskich sił powietrznych w Syrii jest całkowicie legalna, ponieważ odbywa się na wniosek uprawnionej głowy państwa, podczas gdy Stany Zjednoczone, Francja, Turcja i inne kraje dokonują nalotów na terytorium Syrii bez jakiejkolwiek podstawy prawnej.

    Kilka razy wybuchały międzynarodowe skandale bezpośrednio nie związane z bombardowaniami. Na przykład 3 października myśliwiec Su-24M na chwilę wleciał w turecką przestrzeń powietrzną. Rosyjscy wojskowi wyjaśnili incydent złymi warunkami pogodowymi. Później turecki myśliwiec zestrzelił w pobliżu granicy z Syrią dron rzekomo rosyjskiej produkcji. Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej kategorycznie zaprzeczyło jakiejkolwiek przynależności drona do sił zbrojnych.

    O tym, że Rosja nie zamierza uczestniczyć w naziemnej części operacji wojskowej, Kreml oświadczył od samego początku. W rzeczywistości Rosja po raz pierwszy we współczesnej historii prowadzi działania bojowe według doktryny włoskiego generała Giulio Douheta. Już w 1921 roku opublikował on książkę „Państwo w powietrzu”, w której opisywał wiodącą rolę lotnictwa w wojnie uważając, że naloty na kluczowe cele przeciwnika mogą doprowadzić do zwycięstwa.

    Ekspert Związku Politologów Wojskowych Aleksander Perendżiew zauważa, że rosyjscy wojskowi podczas operacji w Syrii mieli do czynienia z szeregiem trudności. „Problemem jest brak interakcji z zachodnią koalicją”, uważa ekspert. Inny problem, według Perendżiewa, polega na słabym postępie rządowej armii al-Asada.

    Według nieoficjalnych informacji wsparcie wojskom Baszara al-Asada mogliby zapewnić żołnierze Gwardii Straży Islamskiej Rewolucji, ale o jej udziale w starciach na razie nie było informacji. Kreml jednak przyznał, że bez lądowej części operacji osiągnięcie sukcesu byłoby niemożliwe. Rosyjscy piloci wykazali najwyższy poziom przygotowania, ale postęp armii al-Asada jest tylko lokalny — siły al-Asada nie mają ani wystarczającej amunicji, ani specjalistów, aby szybko prowadzić ofensywę.

    W ubiegłym tygodniu do Moskwy na spotkanie z Władimirem Putinem przyleciał Baszar al-Asad. Treści rozmów strony nie ujawniają: Putin zauważył tylko „znaczne pozytywne wyniki. Jednak jasnej odpowiedzi na główne pytanie — jak długo to jeszcze potrwa — na razie nikt nie dał.

    Zobacz również:

    Al-Laham: w ciągu 15 dni Rosja i Syria osiągnęły więcej niż USA przez rok
    Lewandowski, Syria i amerykańskie czołgi w Polsce
    Rosja, Syria, Irak i Iran stworzyły centrum informacyjne do walki z Państwem Islamskim
    Tagi:
    lotnisko, Rosyjska operacja w Syrii, Hmeymim, Syria, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz