01:05 22 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 11°C
Na żywo
    Obóz dla uchodźców na greckiej wyspie Lesbos

    UE brakuje środków na ograniczenie napływu uchodźców

    © Sputnik. Michaił Woskresenskij
    Świat
    Krótki link
    0 418181

    Zamiast 2,3 mld euro, zgodnie z ustaleniami ostatniego szczytu UE, na razie udało się zebrać niecałe pół miliarda. A liczba uchodźców przybywających do Europy nadal rośnie. Tylko do Słowenii w ubiegłym tygodniu przejechało blisko 60 tysięcy osób.

    Austria ogłosiła o zamiarze zbudowania muru wzdłuż granicy ze Słowenią, aby osłabić napływ imigrantów, poinformowała agencja France Presse powołując się na wypowiedź ministra spraw wewnętrznych Austrii Johanna Mikle-Leitnera.

    Wśród imigrantów tymczasowo rozmieszczonych w obozie dla uchodźców w chorwackim mieście Opatovac w pobliżu granicy z Serbią natrafiono na długowieczną kobietę.

    W poszukiwaniu lepszego życia na drodze do Europy Zachodniej natrafiono na 105-letnią obywatelkę Afganistanu Bibihal Mirzayev, powiedział rzecznik policji w prowincji Vukovar-Sremska Chorwacji Domagoj Djigumovic. Według niego kobieta przybyła we wtorek z terytorium Serbii w grupie innych imigrantów. „Razem z 15 innymi członkami rodziny ona pokonała z Afganistanu trudną drogę w poszukiwaniu szczęśliwego życia w Szwecji”, — powiedział. Po rejestracji w obozie dla uchodźców kobieta i jej krewni będą mogli kontynuować swoją drogę.

    Jak podało we wtorek wieczorem MSZ Chorwacji, w obozie znajduje się 1798 osób. Łącznie przez terytorium Chorwacji przeszło już 266 tysięcy 265 uchodźców od początku kryzysu migracji, który tutaj jest liczony od 15 września, kiedy to Węgry zamknęły granicę z Serbią i trasa migrantów przesunęła się na bok w stronę Chorwacji.

    105-letnia obywatelka Afganistanu Bibihal Mirzayev w obozie dla uchodźców w Chorwacji
    © Zdjęcie: Hrvatski Crveni križ
    Na tym tle w Starym Świecie brzmią coraz bardziej agresywne wypowiedzi polityków. Według przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska obecna sytuacja zagraża istnieniu Unii Europejskiej.

    „Kryzys migracyjny, z którym teraz zderzyła się Unia Europejska, jest być może największym wyzwaniem od dziesięcioleci. Nie mam wątpliwości, że może wstrząsnąć on podstawami Unii Europejskiej. W szczególności zniszczyć nasze osiągnięcia, takie jak porozumienie z Schengen”, — powiedział Donald Tusk.

    Zagrożone są również tak zwane europejskie wartości. Belgia chce zobowiązać uchodźców do noszenia identyfikatorów, co wywołało ostrą krytykę obrońców praw człowieka. Przypomnieli oni o znakach identyfikacyjnych dla przedstawicieli niechcianych grup etnicznych, które istniały w nazistowskich Niemczech.

    W europejskich miastach odbywają się akcje „za” i „przeciw” imigrantom. Burzą się sami uchodźcy. Nie są zadowoleni z warunków życia: oni uciekli przed wojną i mieli nadzieję na świetlaną przyszłość, którą obiecano im w sieciach społecznościowych. Ale w rzeczywistości sytuacja jest inna: na Bałkanach, na przykład, muszą spać w szczerym polu.

    Uchodźców przyciągają przede wszystkim Niemcy. Tam zasiłki są wyższe niż, powiedzmy, na Łotwie. Nawet kanclerz Angela Merkel radośnie wita gości. Nawet zgadza się na selfie. Oczywiście Wielka Brytania również nie jest najgorszą wysepką szczęścia. Ale znacznie trudniej jest się tam dostać. Także pod względem bezpieczeństwa Zamglony Albion nie wygląda jak raj. Tylko w ubiegłym roku poziom przestępczości na tle islamofobii wzrósł o 70%. Ponad połowa ofiar to kobiety w tradycyjnym muzułmańskim nakryciu głowy.

    Według sondażu dwie trzecie ludności Europy Wschodniej i Południowej jest przeciwna napływowi imigrantów. W krajach zachodnich obraz przedstawia się nieco inaczej — tam jak wcześniej ponad połowa ludności uważa, że w tych okolicznościach konieczne jest, aby pomóc uchodźcom i okazać humanizm. Chociaż także tam coraz więcej ludzi jest niezadowolonych z polityki „szeroko otwartych drzwi” dla uchodźców, — mówi profesor katedry prawa europejskiego na MGIMO Nikołaj Topornin.

    „Zarówno ludność, jak i kierownictwo Unii Europejskiej nie są przygotowani do takiego napływu uchodźców. Każdego roku Europa przyjmuje około 250-300 tysięcy uchodźców z całego świata. Ludzie są na to gotowi, gotowe są władze imigracyjne, istnieje infrastruktura i są na to pieniądze. Ale gdy nadszedł taki niekontrolowany potok, jak teraz, a liczba przekracza już 600 tysięcy osób, to już poważnie narusza interesy Europejczyków. Przy tym małe kraje same nie radzą sobie z tym zalewem, dlatego biją na alarm”, — stwierdził ekspert.

    Imigranci strącą UE
    © Zdjęcie: Vitaliy Podwitski
    Młodzi europejczycy nie chcą uznać przykazania „kochaj bliźniego swego” i wolą zdystansować się od flagowych sloganów UE. Liczne szczyty i plany rozwiązania kryzysu migracyjnego na razie nie przyniosły odczuwalnych rezultatów. Na zimę wszystkich tych, którzy dotarli do „stałego lądu” zdecydowano zostawić na miejscu przyjazdu. I tak już powoli podzielić na grupy. Kto z Syrii — zapraszamy! Ale tylko na chwilę. Reszta zostanie uznana za imigrantów ekonomicznych i wysłana do ich ojczyzny. Skuteczność tego planu poznamy na wiosnę. Ale biorąc pod uwagę przybywanie nowych uchodźców sama Grecja do końca zimy może pęknąć od napływu uchodźców. A niektórzy członkowie Unii Europejskiej wydaje się, że są naprawdę gotowi do ucieczki.

    Zobacz również:

    Europa Wschodnia sprzeciwia się przyjmowaniu uchodźców
    Z lotu ptaka: imigranci w Słowenii
    W Kolonii odbywa się demonstracja przeciwko przyjmowaniu migrantów
    Tagi:
    imigranci, uchodźcy, Unia Europejska, Donald Tusk, Serbia, Syria, Grecja, Słowenia, Austria, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz