04:26 24 Październik 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa-1°C
Na żywo
    Galerii Nowych Mistrzów w Dreźnie

    Mistyfikacja artystyczna?

    © Zdjęcie: Gravitat-off
    Świat
    Krótki link
    0 978280

    Skandal w Galerii Nowych Mistrzów w Dreźnie, związany z artystą Karolem Waldmanem.

    W świecie malarstwa wybuchł kolejny głośny skandal. Ze ścian Galerii Nowych Mistrzów w Dreźnie musiały pilnie zostać usunięte prace słynnego artysty Karola Waldmana. Zrobiono to ze względu na wątpliwości co do oryginalności nie tylko eksponowanych kolaży, ale również samego artysty, który być może nigdy nie istniał, ale obrazy którego za realne pieniądze kupowały realne aukcje i muzea.

    A więc, kim jest Karol Waldman? Wyszukiwarka internetowa od razu zaprowadza nas do muzeum online. To tyle. Biografia mistrza, którego prace znajdują się w prywatnych zbiorach w kilkunastu krajach, mieści się w dwóch linijkach. Urodził się w Dreźnie, obecne miejsce pobytu nie jest znane, po upadku Muru Berlińskiego pewien Polak sprzedał zachodniemu dziennikarzowi na pchlim targu 1200 (!) prac geniusza. W tę legendę wierzono. Natomiast teraz ci, którzy kupili prace Waldmana, w tym rzekomo były szef domu aukcyjnego Christie's, są wyśmiewani w internecie.

    Żarty żartami, a osobowością Karola Waldmana zainteresowała się prokuratura Drezna. Śledczy próbują ustalić, kto przez wiele lat wprowadzał w błąd całe środowisko artystyczne. Chodzi o to, że miejskie archiwum o osobie o takim imieniu… nic nie wie. Starszy prokurator Drezna Lorentz Haaze poinformował, że rozpoczęło się przesłuchiwanie świadków. Jednym z nich jest właściciel galerii w Belgii Paskal Polar, który promuje obrazy Waldmana.

    „W ogóle nie rozumiem, o czym tu można mówić — oburza się Polar. — Fałszowanie to przywłaszczenie obcego nazwiska, ale tu nie o to chodzi, nie mówię przecież, że jest to Rodczenko czy Majakowski. Jest to Waldman, czyli to nie jest podróbka. Jeszcze mówi się, że Waldman został wymyślony. Jednak pojęcia wymysłu nie da się zastosować wobec człowieka" — mówi.

    Kociokawiarnia Kotki i ludzie
    © Sputnik. Władimir Piesnia
    Czy zgodzi się z takim interesującym podejściem prokurator Drezna? Przecież kolekcjonerzy kupowali prace artysty z pewną biografią. Przy czym Waldman od lat był wystawiany na najróżniejszych aukcjach, i do pewnego czasu nikt niczego nie podejrzewał.

    „W Europie płótna o wartości do 5 tys. euro nie wymagają żadnej ekspertyzy — wyjaśnia dyrektor portalu poświęconego inwestycjom w sztukę Konstantin Babulin. — Tak samo jak ze sprzedażą monet przez internet: jeśli cena monety wynosi powiedzmy 3 tys. rubli nikogo nie będzie interesowała żadna ekspertyza. Ludzie kupują, niekiedy nawet zdając sobie sprawę, że najprawdopodobniej są to fałszywe rzeczy".

    Czy uda się ustalić autora kolorytowych kolaży?.. Na razie nie ma nawet najmniejszej wskazówki, kto to może być. Zresztą, skandal jest artyście „do twarzy", tak samo jak tajemniczość…

    Zobacz również:

    W Warszawie otwarto wystawę „Pamiętaj..."
    Grand Prix festiwalu filmowego w Permie zdobył film polskiej reżyserki
    W programie Warszawskiego Festiwalu Filmowego znalazły się trzy rosyjskie filmy
    Tagi:
    sztuka, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz