13:30 23 Październik 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Prezydent Francji François Hollande

    Co osiągnął Andrzej Duda na paryskich salonach?

    © AP Photo/ Philippe Wojazer
    Świat
    Krótki link
    Leonid Sigan
    132306831

    O wynikach wizyty prezydenta Dudy we Francji korespondent radia Sputnik Leonid Sigan rozmawiał z profesorem Tadeuszem Iwińskim, posłem na Sejm RP siedmiu kadencji.

    - Blitz-wizyta prezydenta Andrzeja Dudy według jego ministra Krzysztofa Szczerskiego miała ponoć duże znaczenie polityczne. W czym Pan profesor widzi to znaczenie, jeśli ono rzeczywiście było?

    — Znaczenie tej jednodniowej wizyty było przede wszystkim takie, że była pierwszą zagraniczną po zwycięstwie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości, czyli po tym, jak było wiadomo, że ta partia utworzy rząd samodzielnie i że będzie de facto kontrolowała i Sejm i Senat. Stąd prezydent miał wyjątkowo duży tytuł do rozmowy o kwestiach interesujących obie strony. Rozmawiano o wszystkich sprawach, choć podobno nie poruszono kwestii śmigłowców — Caracali- Polska wybrała je spośród trzech ofert. To kwestia bardzo delikatna dla Francji. Rozmawiano i o sprawach międzynarodowych w kontekście na przykład szczytu klimatycznego, który zaczyna się w Paryżu 30 listopada, także, jeśli chodzi o sytuację na Ukrainie i wokół Ukrainy, ponieważ Francja wchodzi w skład „kwartetu normandzkiego".

    Poruszano też kwestię Syrii i wokół Syrii. Francja udzieliła poparcia polskim staraniom na rzecz tego, żebyśmy byli niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ. Rozmawiano też o reformie samej Rady Bezpieczeństwa, a także w tym kontekście o idei francuskiej, żeby w sytuacji, kiedy dochodzi do konfliktu, który prowadzi do ludobójstwa, nie była potrzebna jednomyślność stałych członków Rady Bezpieczeństwa. Ponieważ Francja od lat jest trzecim, co do wielkości, inwestorem w Polsce i ma bardzo rozwinięte sieci handlowe typu Auchan, a także telewizję Canal+, dyskutowano nad tym, co zrobić, żeby w przyszłości te inwestycje francuskie utrzymać na tym poziomie, a może nawet zwiększyć itd. A więc był to, jakby powiedzieli Francuzi, tour de Villon, przegląd sytuacji dwustronnej.

     —Bazy NATO w Polsce. Francja się sprzeciwia, podobnie jak Niemcy. O udziale Polski w „formacie normandzkim" nawet mowy nie ma. Więc co zyskał na tym polu prezydent Duda na paryskich salonach?

    — Trudno mi powiedzieć. Nie byłem świadkiem tych rozmów, ale jak znam polityków francuskich, zresztą osobiście też Hollanda, to oni są za wypełnieniem postulatów, żeby zrealizowano w pełni porozumienia mińskie. To jest dość korzystne. Co do kwestii NATO, to z pewnością wymieniono opinie, dotyczące przygotowań do Szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Warszawie w połowie przyszłego roku, który ma realizować pewien plan przyjęty w Newport. Tych spraw międzynarodowych było sporo. Zwróciłbym jeszcze uwagę na zbliżone stanowisko, jeśli chodzi o uchodźców. Mianowicie akcentowano, że trzeba oczywiście podejść do tej kwestii w sposób godny, ale istotne jest zapewnienie bezpieczeństwa swoich granic i w ogóle bezpieczeństwa granic Unii Europejskiej. W Warszawie jest jedyna agencja unijna Frontex, która za to odpowiada. Ona wymaga niewątpliwie nie tylko nowych środków, ale też zmiany jej roli w kontekście zabezpieczenia granic unijnych. I tu Polska i Francja, i nie tylko te kraje, są zdania, że trzeba ten problem rozwiązywać na miejscu, w państwach sąsiadujących z takimi krajami, jak Syria. Byłem wielokrotnie w tych obozach jeszcze z ramienia Rady Europy.

     —Panie profesorze, dlaczego, według Pana, w kalendarzu wizyt Dudy nie ma ani Brukseli, ani Kijowa?

    Prezydent Ukrainy Piotr Poroszenko i prezydent Polski Bronisław Komorowski podczas posiedzenia Rady Najwyższej Ukrainy
    © Sputnik. Nikolaj Łazarenko
    -Wydaje się, że PiS zachowuje się bardzo pragmatycznie, ponieważ jego liderzy byli na Majdanie, ale stanowisko dużej części polskiej opinii publicznej jest sceptyczne, jeśli chodzi o takie jednostronne podejście do problemu ukraińskiego. Są tam osoby, które doceniają to, że w ekipie, która rządzi w Kijowie są silne nurty nacjonalistyczne. Jednym, z powodów, choć niegłównym, przegranej Bronisława Komorowskiego jest to, że gdy on składał w kwietniu wizytę pożegnalną w Kijowie i wygłosił dobre przemówienie o potrzebie pojednania polsko-ukraińskiego, kilka godzin po jego wystąpieniu, kiedy odszedł, przyjęto kilka ustaw, które niemalże określały jako nową tożsamość państwa ukraińskiego wokół korzeni UPA i Stepana Bandery itd. Prezydent Komorowski na to w ogóle nie zareagował. To odbiło się bardzo negatywnym echem. Jeśli chodzi o podejście do tego kryzysu, to jest spora zbieżność między Polską a Francją. Ale są też różnice w stanowiskach, ponieważ Francja opowiada się za kontynuacją i za budową rurociągu Nord Stream 2, no a Polska jest temu przeciwna.

    Zobacz również:

    Andrzej Duda z wizytą w Londynie
    Tagi:
    stosunki międzynarodowe, współpraca, wizyta, Prawo i Sprawiedliwość, François Hollande, Andrzej Duda, Polska, Francja, Paryż
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz