00:45 23 Październik 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Rafineria

    Ekspert: czekają nas niemiłe wiadomości od amerykańskich kompanii łupkowych

    © Fotolia/ stockphoto mania
    Świat
    Krótki link
    162983931

    Kompanie naftowo-gazowe na całym świecie informują o trwającym obniżeniu opłacalności. W najbliższych dniach czekają nas jeszcze bardziej niemiłe raporty o stratach finansowych amerykańskich wydobywców gazu łupkowego, uważa ekspert Nikołaj Podlewskich.

    Czyste straty anglo-holenderskiej kompanii Royal Dutch Shell za trzeci kwartał roku bieżącego wyniosły 7,416 miliarda dolarów wobec dochodu 4,463 miliarda dolarów w analogicznym okresie w ubiegłym roku, poinformowała kompania.

    Straty poniosły także pododdziały wywiadu geologicznego i wydobycia. W związku z tym należy przypomnieć, że w różnym okresie kompania wyłożyła prawie 7 miliardów dolarów w wywiad geologiczny u wybrzeża Alaski. A miesiąc temu zrezygnowała z tego projektu.

    „Wyniki badań w tej części basenu były dla nas rozczarowaniem. Shell kończy dalszy wywiad u brzegów Alaski na najbliższą przyszłość" - poinformował naftowo-gazowy gigant.

    Shell, jak i inne kompanie w branży wydobycia ropy naftowej,  muszą dostosować się do głębokiego i możliwe, że przeciągłego spadku cen ropy naftowej i gazu, piszą zachodnie media. Dlatego zamrażają one drogie projekty.

    W danym wypadku Shell rozczarowały najprawdopodobniej nie wyniki badań na szelfie Alaski, ale utrzymujące się niskie ceny ropy naftowej, uważa kierownik działu analitycznego inwestycyjnej kompanii Zurich Capital Management Nikołaj Podlewskich.

    „Nie zadowala ich stosunek proponowanych wydatków do bieżących cen. Przy takich cenach te projekty, w zakresie których zamierzano rozpocząć wydobycie, okazały się nieopłacalne. Dlatego projekty są zamrażane „do nastania lepszych cen" - powiedział Nikołaj Podlewskich dla radia Sputnik.

    Shell będzie musiała zdecydować się na optymizację innych wydatków kompanii, uważa on.

    „Oczywiście, firmy w porę zastanawiają się nad redukcją wydatków towarzyszących. Ale w przede wszystkim o tym już na pewno pomyśleli akcjonerzy. Dlatego w 2014 roku dochód z akcji wynosił 2,26, a w tej chwili, po dziewięciu miesiącach tego roku — 0,16 dolara. Ale ze zrozumiałych przyczyn akcje kompanii obniżają się, tracąc od początku roku już jedną czwartą swojej wartości. W zasadzie, Shell nie jest tutaj wyjątkiem, większe trudności widać w całym szeregu kompanii energetycznych na świecie. — zauważył ekspert.

    Jego zdaniem, właśnie teraz jest dośc trudno przewidzieć, kiedy wydobywcy ropy naftowej będą mogli znów wziąć się za swoje odłożone na później plany i projekty.

    „Jeśli decydować, wychodząc z równowagi podaży i popytu, to tutaj raczej skłaniałbym się do tego, że ceny ropy naftowej w jakiejś średniej perspektywie za dwa-trzy lata powinny wyrosnąć. Jednak ponieważ ropa naftowa jest bardzo upolitycznionym towarem, to dołączą do tego również inne względy, rozgrywki wokół ropy naftowej związane z derywatami i futuresami. I z pomocą tych instrumentów można wpływać na ceny, a my to widzieliśmy, kiedy w 2008 roku ceny ropy naftowej spadły ponad dwukrotnie, przy czym rozmiar potencjalnego popyt spadł tylko o 5%" — powiedział Nikołaj Podlewskich.

    Ale rezerwy u zachodnich gigantów naftowych są, jak uważa ekspert.

    „Jeśli sądzić po Shell, to jej pododział „upstream", zajmujący się wywiadem i wydobyciem, doznał poważnych strat, ale pododdział „downstream", które zajmuje się głównie przetwórstwem i zbytem, miał spore dochody. U takich kompanii jest wiele kierunków i jeden zabezpiecza drugi. Obniżka cen ropy naftowej może okazać się katastrofalna dla tych kompanii, które zajmują się tylko wydobyciem. I takich kompanii w USA jest dość wiele, w tym i dużych, które zajmują się wydobyciem ropy naftowej z łupków. Tutaj w najbliższych dniach oczekujemy jakichś nieprzyjemnych wiadomości, ponieważ właśnie trwa okres rozliczeń sektora naftowego. To staje się ogólnym trendem — zwijanie robót przygotowawczych, wywiadowczych na złożach łupkowych. W USA wydobycie łupkowe w tej chwili zredukowano o około 10 %. To bardzo dużo i doszło do tego w ciągu kilku ostatnich miesięcy. A projekty, których na razie nie rozwinięto, w tym w Polsce, Australii i na Ukrainie, w tej chwili są zamrażane. I myslę, że nieprędko się do nich wróci" — podsumował Nikołaj Podlewskich. 

    Zobacz również:

    Departament Stanu: USA wydzielą kolejne ok. 100 mln dol. syryjskiej opozycji
    Samolot Airbus A321 eksploatowały linie Malaysia Airlines
    Źródło: przyczyną katastrofy rosyjskiego samolotu była usterka techniczna
    Tagi:
    ropa, Shell, Alaska, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz