13:17 24 Październik 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa+ 0°C
Na żywo
    Pussy Riot

    Dlaczego trzeba nienawidzić Rosji? Po prostu... dla porządku

    © flickr.com/ Roman Magician
    Świat
    Krótki link
    582640846

    Antyrosyjska propaganda może wpłynąć tylko na mniejszość, na tych, którzy mają bezpodstawnie uparty rusofobiczny umysł. Umysł ograniczony, zamknięty dla każdej obiektywnej informacji, wykraczającej poza ramy oślepiającej nienawiści - uważa Luděk Prokop, autor czeskiej gazety Nova Republika.

    Większość naszych obywateli żywi wobec Rosji antypatię jeszcze od czasów okupacji. Paradoksalnie, że właśnie wobec Rosji, a nie Ukrainy, pomimo że rozkaz zajęcia kraju wydał Ukrainiec Breżniew oraz że wśród okupantów — poza przedstawicielami innych narodowości — Ukraińców było więcej niż Rosjan. Ostatnio większość ludzi, zdolnych do odbioru nowych informacji, widząc niezdarne kłamstwo i wyraźną dwulicowość, znacznie zmieniła dawny nieprzyjazny stosunek wobec Rosji. Wielu z nich do zastanowienia się i sięgnięcia po informacje z innych źródeł zmusiła niewiarygodna absurdalność antyrosyjskiej propagandy — uważa autor. 

    Za wspaniały przykład takiej antyrosyjskiej propagandy można uznać reportaż o tym, jak publiczność Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych w Igławie przyszła w piątek na spotkanie z członkinią rosyjskiej grupy Pussy Riot Marią Alochiną. Omawiano rzekomo stan demokracji we współczesnej Rosji, rosyjską cenzurę i Miloša Zemana. Z nagłówka do reportażu zaznaczonego grubą czcionką dowiadujemy się, że według słów Alochinej majtki nad Zamkiem na Hradczanach były twórczą akcją na światową skalę. To praktycznie kompletnie charakteryzuje poziom członkini Pussy Riot,uczestniczącej w dyskusji w Igławie — pisze Luděk Prokop.

    Paolo Gentiloni
    © AP Photo/ Ebrahim Noroozi
    Alochina uznała także za stosowne wspomnienie o tym, co wydarzyło się w Soborze Chrystusa Zbawiciela. „Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl oznajmił, że prawosławni wierni powinni głosować na Putina, a my się z tym nie zgodziłyśmy, dlatego postanowiłyśmy zaśpiewać tam piosenkę „Bogurodzico, przegoń Putina". Następnie Alochina opowiedziała, że w soborze w ogóle często występują różne grupy, czyli nie jest to zwykła cerkiew. „Przyszłyśmy tam i przez 40 sekund śpiewałyśmy i filmowałyśmy". Czy był to osławiony film, przedstawiający publiczną kopulację, w którym uczestniczyła będąca wówczas w ciąży członkini grupy, Alochina najprawdopodobniej ze skromności nie uściśliła. Dodała jednak: „Wydaję mi się, że w tej piosence najważniejsze jest to, że pokazała, na ile władza i rząd nie znoszą krytyki, jak się jej boją. Jeśli twoje słowa dotykają przedstawiciela rosyjskiej władzy, zostaniesz zmuszony do milczenia, nic ich nie powstrzyma" — rozważa i cytuje Alochinę autor artykułu. 

    Każdy może wyrobić własną opinię o tym, czym kierował się rząd i przedstawiciele władzy: nietolerancją wobec krytyki i lękiem lub innymi motywami.

    Być może, przypominając sobie karę za namalowanie wąsików na plakacie wyborczym, możemy wyobrazić sobie, jakie środki zostałyby zastosowane wobec podobnej awangardowej grupy (na razie o takich nie wiemy), gdyby tak samo twórczo wystąpiła w kościele lub zrobiła podobne artystyczne wideo, przedstawiające grupowy seks — wnioskuje Nova Republika.

    Prowadzącego spotkanie w Igławie Filipa Remunda, który jak sam twierdzi „odczuwa silne rusofobiczne uczucia, które nasiliły się po wydarzeniach na Ukrainie", osobiście nie znam. Wygląda jednak na to, że ma w głowie pomieszanie. Przecież masowe zabójstwo w Odessie oraz okrucieństwa oddziałów faszystowskich są na sumieniu nie Rosjan, tylko Ukraińców. Ukraińców, którzy w odróżnieniu od Rosjan otwarcie mówią o sympatii wobec spuścizny ukraińskich bohaterów faszystowskich. Być może nawet dobrze, że nasza propaganda w mainstreamowych mediach tak się stara, że czepia się wszystkiego, starając się uzasadnić to, co uzasadnieniu się nie poddaje. Uważam, że im bardziej będzie się starała, tym większe wzbudzi sympatie i zachwyty pod adresem Rosji.  Życzę jej w tym dużych sukcesów — pisze Luděk Prokop, autor Nova Republika.

    Zobacz również:

    Większość Czechów jest negatywnie nastawionych wobec UE
    W Czechach artystów z Chóru Aleksandrowa uznano za „wrogą armię”
    W Pradze odbywa się miting zwolenników referendum ws. wyjścia Czech z UE
    Tagi:
    propaganda, Rosja, Czechy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz