01:14 05 Lipiec 2020
Świat
Krótki link
1373
Subskrybuj nas na

W obozach dla uchodźców na wyspie Lesbos pojawiły się ulotki z informacją o tym, że Szwecja nie jest już tą bezpieczną „ziemią obiecaną”, którą była wcześniej. Wiadomość przesłano w imieniu nacjonalistycznej partii „Szwedzcy Demokraci”, „szwedzkich kobiet” i „szwedzkiego narodu”.

Celem kampanii jest zmniejszenie liczby osób ubiegających się o azyl w Szwecji.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk i premier Szwecji Stefan Löfven
© AP Photo / Maja Suslin
Na jednej stronie ulotki znajduje się ponury obraz — szereg materacy z rolką papieru toaletowego i szczoteczką do zębów przy każdym z podpisem „Welcome to Sweden”. Po drugiej stronie ulotki czytamy, że z powodu niekontrolowanej imigracji Szwecja stała się dzikim i niebezpiecznym krajem i obecnie wcale nie przypomina tej „ziemi obiecanej”, jaką była wcześniej. Teraz Szwecja jest druga pod względem liczby gwałtów na świecie, a pracy i mieszkań dla imigrantów już nie ma. Ponadto autorzy tekstu mówią, że w kraju nigdy nie zostanie zaakceptowana poligamia i małżeństwa z przymusu.

Ponadto na ulotkach napisano, że w Szwecji jest zakazany halal oraz hidżab i burki. Nic dziwnego, że szwedzkie prorządowe gazet przywiązały niemało uwagi do tego incydentu, wybuchło oburzenie, poinformowano, że ulotki kłamią. Rzeczywiście, właśnie ta informacja jest „znacznie przesadzona”. Ale wszystko inne to prawda. Szwecja rzeczywiście w zeszłym tygodniu ogłosiła, że nie jest już w stanie w wystarczającej ilości budować nowych domów dla uchodźców i w najlepszym wypadku może zaoferować im obozy namiotowe, a także pilnie potrzebuje finansowej i jakiejkolwiek innej pomocy z zewnątrz. Ponadto w ostatnich miesiącach regularnie zdarzają się podpalenia istniejących już lub powstających mieszkań dla uchodźców i często płoną budynki, w którym znajdują się ludzie. Liczba przestępstw w kraju, w tym gwałty, w ostatnim roku znacząco wzrosła, jednak lewicowa prasa nie lubi o tym mówić (za to regularnie i merytorycznie pisze o tym prasa prawicowa). Taką sytuację w kraju trudno nazwać za bezpieczną.

Potępiając inicjatorów kampanii szwedzkie gazety spieszą się z informacją, że zwykli Szwedzi nie popierają twórców ulotek. „Jestem obywatelem Szwecji i ja nie podpisuję się pod tym”, cytują słowa jednego z „oburzonych Szwedów”. Przy czym ten człowiek nazywa się Mohammed Mouaid i nie wiadomo, kiedy on sam stał się obywatelem tego rozdartego przez kryzys imigracyjny kraju.

Zobacz również:

Szwedzkie władze utajnią lokalizację nowych ośrodków dla uchodźców
Raju dla migrantów już nie ma
Uchodźcy z Iraku chcą z powrotem do domu
Tagi:
imigranci, Szwecja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz