09:02 22 Styczeń 2020
Świat
Krótki link
0 131
Subskrybuj nas na

Czy to możliwe, aby w miesiąc wynieść omawianie rozwiązania kryzysu syryjskiego na szczebel prezydencki, czy nastał czas na wprowadzenie sił pokojowych ONZ do Syrii i czy Baszar al-Asad będzie mógł wziąć udział w nowych wyborach prezydenckich w kraju - w specjalnym wywiadzie specjalny wysłannik ONZ ds. Syrii Staffan de Mistura.

- Panie de Mistura, czy nadszedł czas, aby wprowadzić do Syrii misję pokojową ONZ?

Prezydent USA Barack Obama rozmawia w kuluarach szczytu G20 z prezydentem Rosji Władimirem Putinem
© AFP 2019 / The press-service of the President of Russian Federation
- Nie. Na razie jeszcze nie nadszedł czas na wprowadzenie misji pokojowej ONZ w Syrii. Jeśli sytuacja zasadniczo się nie zmieni, a my nie zdobędziemy sytuacji, w której kraje poproszą o to, w tym władze w Syrii, bez względu na to, kto by nie zasiadał w rządzie Syrii, nie wprowadzimy operacji pokojowej.

- W końcowym oświadczeniu po spotkaniu w Wiedniu mowa również o tym, że stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ zobowiązali się do wsparcia rezolucji w sprawie utworzenia misji monitorującej. Kiedy może zostać przyjęta taka rezolucja?

— Gdy będziemy mieli, mam nadzieję, że wkrótce, możliwość spotkania opozycji z rządem i rozpoczęcie procesu politycznego (w Syrii), wtedy będziemy mogli ogłosić, przy poparciu wiedeńskiej grupy międzynarodowego wsparcia (Syria) z udziałem Rosji, że jesteśmy gotowi do zawieszenia broni. Jeśli tak się stanie, to posuniemy się do przodu.

- Ale to oświadczenie powinno zostać zapisane w rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ?

- Oczywiście, to musi być poparte odpowiednimi rezolucjami Rady Bezpieczeństwa ONZ, ponieważ wzmocni to skuteczność zawieszenia broni.

- Mówiąc o szerokiej koalicji antyterrorystycznej czy nie sądzi Pan, w świetle tragicznych wydarzeń, które miały miejsce w Paryżu, że nadszedł czas, aby stworzyć taką koalicję?

— Myślę, że istnieje wielka potrzeba stworzenia koalicji przeciwko „Państwu Islamskiemu”. I uważam, że dzisiaj przy stole negocjacyjnym (w Wiedniu) wszyscy tak odczuwali. Jak ją stworzyć, przy udziale których krajów — o tym powinny zdecydować same kraje. Jednak nikt nie może twierdzić, że tylko dlatego, że przypomniały nam o tym (ataki terrorystyczne) w Paryżu, istnieje pilna potrzeba, aby oświadczyć, że pojawiło się u nas skoordynowane podejście co do tego, w jaki sposób walczyć z PI. Nie tylko w Syrii, ale także na całym świecie.

- Za półtora roku w Syrii powinny odbyć się wybory prezydenckie. Czy może wziąć w nich udział obecny prezydent Baszar al-Asada lub jego zwolennicy? Czy omawiano ten temat?

- Chcecie, abym ja, przedstawiciel ONZ, to określił? Tylko syryjski naród powinien rozwiązać to zagadnienie. To powinna rozwiązać Komisja Konstytucyjna, która będzie miała wsparcie ze strony ONZ, która pojawi się w wyniku spotkania rządu z opozycją. Ona zaprezentuje nową konstytucję, w której zostanie wyznaczonych wiele rzeczy: legitymizacja, terminy, pełnomocnictwa, potrzeba obecności premiera i wiele innych aspektów, które są określone w Konstytucji. I w tym przypadku pojawi się odpowiedź, ona nie powinna wyjść ode mnie.

Syryjczycy — opozycja czy też nie — muszą określić zasady, według których oni powinni przeprowadzić następne wybory i to, w jaki sposób oni wybiorą nowy rząd. Tego nie powinny ustalać inne kraje czy ONZ. Możemy tylko doradzić, wspierać, zapewniać.

- Ale jeśli nie uda im się dotrzymać terminu 18 miesięcy?

- W tym celu istnieje u nas międzynarodowa grupa wsparcia Syrii. Ona będzie poprzez mnie lub bezpośrednio monitorować to, jak bardzo posunęły się strony w tym kierunku. I jeśli wyniknie problem, to przeprowadzimy spotkanie i zobaczymy, kto z zewnętrznych graczy co może zrobić i to może zapewnić niezbędny wpływ. Właśnie dlatego ważne było dla mnie pojawienie się takiej grupy, która ma niezbędne możliwości nacisku w celu osiągnięcia postępu. Bez niej nie miałbym możliwości, aby wpłynąć zarówno na rząd, jak i na opozycję Syrii, a także na innych graczy.

- Skoro rozmawiamy o grupie wsparcia, nowe spotkanie odbędzie się za miesiąc…

— Tak, jeśli nie wyniknie pilna potrzeba przeprowadzenia go wcześniej.

- A gdzie odbędzie to spotkanie?

— Był pomysł, że kolejne spotkanie może odbyć się w Paryżu, ponieważ może po pokrywać się z innymi przedsięwzięciami, które odbędą się 14 grudnia, za miesiąc. Za miesiąc odbędzie się kolejne ważne spotkanie w Paryżu…

- Szczyt klimatyczny…

— Tak, dokładnie.

- Ale czy będzie możliwe, aby przeprowadzić takie spotkanie biorąc pod uwagę sytuację z bezpieczeństwem?

- Słyszeliście francuskiego premiera i ministra spraw zagranicznych. Oni wyraźnie powiedzieli, że Francja wykaże, że nie wypłynie na nią przerażający piątkowy wieczór i że oni będą w stanie zrobić to, co potrzeba, aby zapewnić bezpieczeństwo tej konferencji.

- Powiedział Pan, że spotkanie międzynarodowej grupy wsparcia Syrii może się odbyć wcześniej, jeśli wyniknie jakaś ekstremalna sytuacja. Co ma Pan na myśli?

— Jakakolwiek ekstremalna sytuacja. Jeśli wyniknie poważny problem (w procesie rozwiązania konfliktu syryjskiego) mamy teraz możliwość zaproponowania uczestnikom międzynarodowej grupy: spotkajmy się, bo mamy problem.

- Czy możliwe jest, biorąc pod uwagę prowadzenie w tych dniach szczytu klimatycznego, aby wynieść dyskusję syryjskiego tematu na szczebel prezydencki?

— Im wyższy poziom zaangażowania w sprawie Syrii, tym ważniejsze decyzje zostaną podjęte. Ale to nie ja decyduję. Ale jest to możliwe biorąc pod uwagę fakt, że Syria jest bardzo ważnym tematem dla wszystkich.

Zobacz również:

Premier Francji poinformował o przygotowaniu paryskich zamachów w Syrii
W Syrii bojownicy PI próbowali uniknąć niewoli w kobiecych ubraniach
Egipcjanie oświetlili piramidę Cheopsa flagami Rosji, Francji i Libanu
Tagi:
seria zamachów w Paryżu, ONZ, Baszar al-Asad, Syria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz