16:20 20 Czerwiec 2019
Komputer

Rosyjski mesendżer Telegram został przejęty przez terrorystów

© flickr.com / Thomas Heylen
Świat
Krótki link
0 426

Seria zamachów w Paryżu po raz kolejny pokazała, że portale społecznościowe zamieniły się w główne narzędzie koordynacji i komunikacji terrorystów.

W nocy z 13 na 14 listopada oficjalna reakcja terrorystów pojawiła się w jednym z czatów w mesendżerze Telegram: dżihadyści oznajmili, że „14 listopada będzie 11 września dla Francji" oraz zapowiedzieli, że kolejnymi celami jest Rzym, Londyn i Waszyngton.

W ciągu kilku miesięcy dżihadyści z Państwa Islamskiego zaczęli aktywnie używać Telegramu, zapewniającego wiele bezpiecznych dla nich sposobów na wymianę informacji i koordynację działań. Już rano 14 listopada na kontach terrorystów pojawiło się nagranie rzecznika PI Abu Muhammada al-Adnaniego al-Szami, w którym zapowiedział, że „ten atak był zaledwie pierwszą kropelką przyszłej ulewy i ostrzeżeniem dla tych, którzy mogą wyciągnąć z tego lekcję".

Nagrania w języku arabskim i angielskim zaopatrzono w obraz z tekstem tego komunikatu. W ciągu godziny pojawiło się tłumaczenie na język rosyjski, niemiecki, turecki i inne. 

Obecnie Telegram ma ponad 30 kanałów dżihadystów, na których emitowane są wiadomości w języku arabskim, angielskim, francuskim, niemieckim, tureckim, kurdyjskim, indonezyjskim, bośniackim, rosyjskim, bengalskim i urdu. Dla porównania: jeden z popularnych angielskojęzycznych kanałów bojowników ma ponad 10500 odbiorców, a jego rosyjskojęzyczny odpowiednik — ponad 3 tysiące. 

Absolutnie cała przesyłana do Telegramu informacja jest automatycznie zabezpieczana protokołem MTProto, stworzonym przez brata Pawła Durowa, byłego dyrektora technicznego portalu vkontakte. Wszystkie wiadomości przechodzą przez kilka poziomów szyfrowania na etapie wysłania na serwer i od użytkownika do użytkownika. Poza tym, od października 2013 roku w Telegramie pojawiła się opcja Secret Chats, gdzie tylko nadawca i odbiorca wiadomości mają wspólny klucz do ich odczytu. Na serwer trafia już zaszyfrowana korespondencja, a historia wiadomości zachowuje się tylko na uczestniczących w czacie urządzeniach.

Telegram przyciąga przestępców nie tylko swoją funkcjonalnością, ale również wygodnym interfejsem. Chodzi o to, że inne sposoby na bezpieczną komunikację internetową, takie jak VPN-klienci i Tor nie są przystosowane do wykorzystywania na urządzeniach mobilnych i nie zawsze mogą gwarantować absolutną anonimowość. Jak twierdzą twórcy Tor, FBI w połowie listopada zapłaciła milion dolarów Carnegie Mellon University, którego pracownicy pracują nad metodą deanonimizacji użytkowników protokołu. 

Jednocześnie Telegram stanowi gotowe i bezpieczne rozwiązanie dla komunikacji i przekazywania plików medialnych do 1 Gb. Nowe konto można zarejestrować za pomocą numeru komórkowego, a aplikacja jest dostępna na każdym gadżecie mobilnym lub komputerze. 

Telegram już otwarcie oskarżono o wsparcie terrorystów. W październiku dwóch nastolatków z Anglii i Australii zostało zatrzymanych za przygotowanie zamachu w Melbourne. Koordynowali działania przez Telegram, wysyłając sobie ponad 3 tys. wiadomości. To pozwoliło brytyjskiemu rządowi na poruszenie po raz kolejny kwestii zakazu szyfrowania korespondencji. 

Jednak założyciel mesendżera Paweł Durow w wywiadzie dla CNN oznajmił, że gdyby młodzi ludzie nie mieli Telegramu, znaleźliby inny sposób na komunikację. Podkreślił także, że policja w razie potrzeby zawsze może znaleźć sposób na ustalenie tożsamości przestępcy i znalezienie dowodów jego winy. 

Niektóre kraje już podjęły działania na rzecz blokowania dostępu do Telegramu. Pod koniec października irańskie władze zamknęły dostęp do mesendżera z powodu odmowy udostępnienia danych o jego użytkownikach, chociaż później zdecydowanie odrzuciły tę wersję. Tym nie mniej Paweł Durow na początku listopada powiedział, że blokowanie mogło być związane z pornobotami. Natomiast w Chinach Telegram już od połowy lipca jest niedostępny dla mieszkańców Pekinu, Shenzhen, Mongolii Wewnętrznej, Heilongjiangu i Yúnnánu. Chińskie władze zdecydowały się na ten krok po tym, jak z mesendżera zaczęli aktywnie korzystać chińscy obrońcy praw człowieka, mogący zainicjować wystąpienia antyrządowe. 

Zobacz również:

Media: terroryści użyli szyfrowania end-to-end przed zamachami w Paryżu
Terroryści we Francji preferują karabiny Kałasznikowa
Opinia: terroryści mogą przygotowywać nowe ataki
Tagi:
portale społecznościowe, terroryzm, Daesh (Państwo Islamskie)
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz