22:30 19 Sierpień 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 23°C
Na żywo
    Dron MQ-1 Predator

    Amerykańscy wojskowi: program dronów prowokuje do wstępowania w szeregi PI

    © flickr.com/ US Air Force
    Świat
    Krótki link
    61023491

    Oświadczenia Waszyngtonu na temat skuteczności programu bezzałogowych aparatów latających były kłamstwem, w rzeczywistości ginie wielu niewinnych ludzi i stymuluje cywilów do wstępowania w szeregi organizacji terrorystycznych – pisze niemiecka gazeta „Die Zeit”.

    Według danych „Die Zeit”, mowa jest o tym w liście otwartym amerykańskich pilotów do prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy, sekretarza obrony Ashtona Cartera i dyrektora CIA Johna Brennana.

    Czterech byłych wojskowych domaga się zakończenia amerykańskiego programu dronów, oświadczając, że przekształcił się on „w program werbunku nowych terrorystów” – agencja RIA Novosti cytuje fragment listu.

    Jak twierdzą byli wojskowi, którzy wcześniej sterowali bezzałogowymi aparatami latającymi, Stany Zjednoczone muszą zrewidować swoje stanowisko odnośnie dronów, bo w przeprowadzanych przy ich użyciu atakach giną cywile, co podsyca nienawiść, którą manipulują takie ugrupowania, jak Państwo Islamskie.

    Ponadto, według nich, analogicznym instrumentem werbunku nowych zwolenników PI są zbrodnie, do których dochodzi w amerykańskim więzieniu Guantanamo.

    Program dronów, stworzony przez obecną i poprzednią amerykańską administrację, stał się jednym z motorów napędowych terroryzmu i destabilizacji na świecie. Byli wojskowi podkreślają, że Waszyngton publicznie kłamał o skuteczności tego programu i przemilczał ogrom strat wśród ludności cywilnej.

    W październiku wydanie internetowe „The Intercept” opublikowało tajne dokumenty, które świadczą o tym, że 90% ofiar ataków amerykańskich dronów to niemający żadnego związku z terroryzmem cywile.

    — Celują nie w konkretnego człowieka, a w telefon. Nie wiedzą, czy trzyma go w danym momencie terrorysta czy jego matka. Dlatego wiele ataków dronów nie udaje się, dlaczego strzelają na weselach – powiedział były pracownik służb specjalnych USA Edward Snowden.

    Snowden wyjaśnił, że nie było Państwa Islamskiego, dopóki nie zaczęto bombardować Syrii i Iraku, a wykorzystywanie samolotów bezzałogowych „tworzy więcej terrorystów, niż zabija”.

    — Największe zagrożenie, z którym mamy do czynienia w regionie (na Bliskim Wschodzie), zrodziła nasza własna polityka – podsumował Snowden.

    Zobacz również:

    Wall Street Journal: amerykański przemysł naftowy przyparty do ściany
    Romano Prodi: atak w Mali miał uderzyć we Francję
    Dwa lata od Euromajdanu: Ukrainie daleko do integracji europejskiej
    Tagi:
    dron, terroryzm, Daesh (Państwo Islamskie), Edward Snowden, Ashton Carter, Barack Obama, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz