16:04 25 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
111042
Subskrybuj nas na

Podstawowym źródłem finansów, jakimi dysponuje ugrupowanie „Państwo Islamskie" jest dochód ze sprzedaży ropy. Według informacji tureckich i syryjskich mediów, osobą, która zapewnia eksport ropy z terytoriów znajdujących się pod kontrolą PI jest nie kto inny, jak rodzony syn tureckiego lidera Recepa Tayyipa Erdoğana.

O Bilalu Erdoğanie wiadomo, że jest posiadaczem kilku firm żeglugowych. Pojawiła się informacja, że to właśnie on podpisał kontrakt na przewóz przejętej przez PI ropy na azjatyckie rynki. Jak podaje „Rossijskaja gazieta" firmy żeglugowe Bilala Erdoğana są zaopatrzone w specjalne cumowiska dla tankowców dostarczających ropę z kontrabandy.

Prezydent Rosji Władimir Putin i najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei na spotkaniu w Teheranie
© AP Photo / Office of the Iranian Supreme Leader
Wice-przewodniczący Republikańskiej Partii Narodowej Turcji Gürsel Tekin zauważył w niedawnym wywiadze prasowym, że prezydent Erdoğan nie widzi w działalności swojego syna żadnych naruszeń prawa. Według niego Bilal prowadzi po prostu biznes z japońskimi firmami.

„W rzeczywistości jednak Bilal Erdoğan tkwi po uszy w działalności terrorystycznej. Dopóki jednak jego ojciec będzie sprawował swój urząd, ręka sprawiedliwości go nie dosięgnie" — uważa turecki polityk.

Tekin dodaje, że firma żeglugowa BMZ Ltd., która prowadzi handel ropą w interesach PI to rodzinny biznes — akcjami firmy dysponują bliscy krewni tureckiego prezydenta.

Przewodniczący rosyjskiego rządu Dmitrij Miedwiediew
© Sputnik . Aleksander Astafjew
Według dostępnych informacji, córka tureckiego prezydenta Sümeyye Erdoğan kieruje tajnym szpitalem wojskowym leżącym przy turecko-syryjskiej granicy. Każdego dnia ciężarówki tureckiej armii przetransportowują do niego dziesiątki rannych bojowników PI. Stamtąd, po otrzymaniu pomocy lekarskiej, ponownie odprawiani są do Syrii. Taką informację podała pielęgniarka, która pracowała w tym szpitalu.

Politolog i syryjski działacz społeczny Ali Salim Asad jest przekonany, że terroryści nie raz ukrywali się przed syryjską armią na obszarze Turcji, gdzie bez problemu przepuszczała ich kontrola graniczna. Rosyjski politolog Władimir Jewsiejew dodaje ze swej strony, że Ankara współpracuje z PI dla zysków ze sprzedaży ropy i walki z Kurdami. Jednocześnie Ankara oficjalnie popiera antyterrorystyczną koalicję.

Już wcześniej źródła w rosyjskich służbach specjalnych informowały o istniejących dowodach na to, że bojownicy „Państwa Islamskiego" bez problemu jeżdżą do Turcji „odpocząć i podleczyć rany". Całkiem niedawno w Internecie opublikowano relację pracownicy jednego z tureckich szpitali wojskowych, która myślała, że pielęgnuje ofiary przemocy „Państwa Islamskiego", a później dowiedziała się, że jej pacjentami byli sami dżihadyści.

Zdaniem Borysa Dołgowa, starszego pracownika naukowego Ośrodka Badań Arabskich Instytutu Orientalistyki RAN, Turcja otrzymuje zysk z krwawego biznesu radykałów, którzy zagarniają ropę, artefakty historyczne i sprzedają je za pośrednictwem Turcji. Lotnictwo rosyjskie celuje akurat w cysterny przewożące skradzioną ropę. Dołgow dodaje też, że w Syrii pokazywano mu fotografię Bilala Erdoğana w uściskach dwóch dowódców PI.

W Internecie pojawiły się fotografie, na których syn tureckiego prezydenta pozuje z osobami bardzo przypominającymi bojowników „Państwa Islamskiego". Na jednej z nich można zobaczyć mężczyznę pozującego z odrąbanymi głowami. Na innym zdjęciu, tego samego mężczyznę obejmuje Bilal Erdoğan.     

Zobacz również:

MSZ Syrii: Rosja w walce z terroryzmem robi więcej niż inni
Chiny przyłączą się do walki z terroryzmem
Władze Belgii doliczyły się ok. tysiąca swoich obywateli w szeregach PI
Erdogan oskarżył rząd al-Asada o kupno ropy naftowej od PI
Erdogan: Turcja może ponownie rozważyć zakup rosyjskiego gazu
Tagi:
ropa naftowa, przemyt, Daesh (Państwo Islamskie), Recep Tayyip Erdogan, Ankara, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz