04:04 20 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Minister spraw zagranicznych Holandii Bert Koenders

    Holenderskie muzeum oskarżyło ukraińską elitę o sprzedaż skradzionych obrazów

    © AP Photo/ Ebrahim Noroozi
    Świat
    Krótki link
    81262533

    Muzeum w Holandii bije na alarm: ukraińscy nacjonaliści, wspierani na najwyższym szczeblu politycznym, wymuszają pieniądze za skradzione z muzeum obrazy. Według danych śledczych, w schemat kryminalny wmieszany jest Ołeh Tiahnybok i Walentyn Naływajczenko.

    Muzeum w Holandii oskarżyło ukraińskich nacjonalistów i przedstawicieli elity politycznej Ukrainy o sprzedaż skradzionych z muzeum obrazów — podaje The Telegraph.

    W 2005 roku z Muzeum Zachodniej Fryzji w mieście Horn zostały skradzione 24 obrazy holenderskich malarzy XVII-XVIII stuleci, w tym prace Jana van Goyena, Hendricka Bogaerta, Florisa van Schootena i Jacoba Wabena. Łączna wartość płócien wynosi około 10 mln euro.

    W poniedziałek muzeum poinformowało, że obrazy zostały znalezione na Ukrainie w lipcu tego roku. Członkowie ukraińskiego batalionu ochotniczego OUN skontaktowali się z ambasadą Holandii w Kijowie i oświadczyli, że obrazy znajdują się u nich, przedstawiając zdjęcie jednego z płócien w charakterze dowodu. Mężczyźni zażądali 50 mln euro za zwrot obrazów. 

    Muzeum uznało za kluczową figurę w tym schemacie zastępcę dowódcy OUN Borysa Gumeniuka. Także według danych śledczych po stronie przestępców występuje lider partii nacjonalistycznej Swoboda Ołeh Tiahnybok i były szef Bady Bezpieczeństwa Ukrainy Walentyn Naływajczenko. 

    Pracownicy muzeum twierdzą, że wyczerpali możliwości kanałów dyplomatycznych do odzyskania obrazów i „znaleźli się w ślepym zaułku". „Nasze zbiory znajdują się w rękach korupcjonistów, w sercu ukraińskiej elity politycznej. Odmawiają zwrotu obrazu i chcą tylko jednego: nielegalnego zarobienia na naszym dziedzictwie kulturowym" — oznajmił dyrektor muzeum Ad Geerdink, którego słowa cytuje Guardian. 

    Specjalista ds. przestępstw w sferze sztuki Artur Brandt poinformował na konferencji prasowej, że najprawdopodobniej kilka obrazów zostało już sprzedanych. „Najpierw proponowali nam 24 obrazy, później ta liczba zmalała. A teraz chcą nam sprzedać tylko 12" — powiedział. Według niego, w schemat kryminalny wmieszani są pracownicy Rady Bezpieczeństwa Ukrainy.

    MSZ Holandii oświadczyło, że resort prowadzi rozmowy z przywódcami Ukrainy w tej sprawie. „Uważam, że traktują to bardzo poważnie. Postaramy się zrobić tak, aby zbiory wróciły do Muzeum Zachodniej Fryzji" — powiedział minister spraw zagranicznych kraju Bert Koenders. 

    Zobacz również:

    Kradzież złota w Jakucji
    Zwiedzający muzeum w Oświęcimiu potraktowali rozpraszacze wody jako zniewagę
    Tagi:
    sztuka, muzeum, kradzież, Ukraina, Holandia
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz