22:19 20 Listopad 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Państwo Islamskie

    WSJ opowiedział o strategii ISIS (Daesh) w stosunku do muzułmanów

    © Sputnik. Andrey Stenin
    Świat
    Krótki link
    4598121

    Terrorystyczne ugrupowanie Państwo Islamskie (arabska nazwa Daesh) chce sprowokować falę nienawiści w stosunku do muzułmanów na Zachodzie, aby ściągnąć ich na swoją stronę, pisze publicysta Wall Street Journal Jarosław Trofimow.

    Przypomina on, że w 2006 roku w irackim mieście Samarra bojownicy posłani przez poprzedników Państwa Islamskiego wysadzili w powietrze szyicką świątynię. Informowano, że nikt nie zginął w wyniku eksplozji, jednak po tym zdarzeniu szyici stanowiący w Iraku większość zaczęli mścić się na sunnitach. Doszło do wielu zabójstw religijnych i „socjalna tkanka Iraku została rozerwana na zawsze", zauważa Trofimow. W rezultacie sunnici zaczęli myśleć, że tylko ISIS może ich ochronić. Tym publicysta tłumaczy fakt, że w czerwcu 2014 roku stosunkowo niewielka grupa bojowników mogła zdobyć drugie pod względem wielkości miasto w Iraku, Mosul, z ludnością w rozmiarze 1,5 miliona osób.

    Teraz ISIS wykorystuje tę samą strategię na Zachodzie, czego przykładem mogą być zamachy terrorystyczne w Paryżu i strzelanina w Saint Bernardino.

    „Cel ugrupowania jest zrozumiały: spróbować sprowakować społeczeństwo na Zachodze do ogólnej nienawiści przeciwko milionom żyjących w Europie i USA muzułmanów. Jeśli tę nienawiść uda się sprowokować, to poderwałaby ona związki tych muzułmanów z państwami, których obywatelami są i w których mieszkają, i jak się to zdarzyło z irackimi sunitami, potwierdziłyby się oświadczenia ISIS, że tylko ono jest ich prawdziwym obrońcą" — pisze publicysta.

    Bojownicy Daesh strzelają rakietę przeciwczołgową w pobliżu miasta Hassakeh na północnym wschodzie Syrii
    © AP Photo/ Militant photo
    „Państwo Islamskie rozkwita dzięki rozpadowi. Ono chce, aby ludzie powiedzieli, że nienawidzą nas, i żebyśmy my znienawidzili ich. To podstawa ich sukcesu" — uważa Hassan Hassan, ekspert z Królewskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych.

    Trofimow zauważa, że ISIS wyłożyło daną strategię w swoim piśmie Dabiq, gdzie postawiło jako swój cel „zniszczenie szarej strefy", czyli pokojowego współistnienia muzułmanów i niemuzułmanów na Zachodzie.

    Publicysta pisze, że dana strategia nie jest niczym nowym: została wyłożona w wydanej w 2004 roku książce „Rządzenie dzikością". Zamach z 11 września w USA miał ten sam cel, uważa autor artykułu. Dziś na Zachodzie takiej reakcji na zamachy w stosunku do muzułmanów, jak na Bliskim Wchodzie, nie ma, jednak otwarte antyislamskie rasistowskie oświadczenia można teraz usłyszeć nie tylko ze strony skrajnych sił politycznych, czego nie było 14 lat temu, uważa Trofimow. W związku z tym publicysta przypomina o sukcesie Frontu Narodowego na regionalnych wyborach we Francji, jego liderka Marine Le Pen ma szanse zostać prezydentem w 2017 roku.

    Tego typu sukcesy Frontu Narodowego „mówią znacznej ilości muzułmanów, że nie są chętnie widziani we Francji, że wszelkie marzenie o asymilacji dla muzułmanów jest niemożliwe, dyskredytuje umiarkowane figury i daje siłę radykałom" — uważa dyrektor badań Centrum Polityki Bliskiego Wschodu Polityki Instytutu  Brookinga Daniel Byman.

    Poza tym, Trofimow przypomina o słowach kandydata na prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, który zaproponował zakazać muzułmanom wjazd na terytorium państwa. Publicysta zauważa, że w razie nowych zamachów ze strony ISIS ta polaryzacja tylko się umocni. Eksperci i ci, którzy zajmują sie walką z teroryzmem uprzedzają, że to „rozerwanie tkanek" zachodnich społeczeństw może spowodować większe szkody w porównaniu z obecnymi zabójstwami realizowanymi przez ISIS, podsumowuje Trofimow.    

    Zobacz również:

    Ławrow: Rosja napotyka na niechęć Zachodu do prowadzenia dialogu w walce z Daesh
    Meksykański baron narkotykowy grozi terrorystom Daesh
    Washington Times: USA - wspólnicy Daesh
    Tagi:
    Daesh (Państwo Islamskie), Irak, Europa, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz