01:37 21 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Budynek rosyjskiego MSZ

    Kotka Radziwinowicza zajmie fotel w rosyjskim MSZ

    © Sputnik. Maksim Blinow
    Świat
    Krótki link
    111630551

    Wywiady Wacława Radziwinowicza dla szeregu mediów przypominają „co najmniej thriller" - oznajmił rosyjski resort spraw zagranicznych. Jest w nich wszystko, włączywszy fikcję artystyczną, tylko z jakiegoś powodu brakuje kluczowej prośby dziennikarza adresowanej do rosyjskiego MSZ-u...

    Pozbawiony akredytacji korespondent Gazety Wyborczej w Moskwie Wacław Radziwinowicz poprosił rosyjski MSZ, by zaopiekował się jego kotką. Taka informacja widnieje na oficjalnej stronie rosyjskiego MSZ-u w Facebooku.

    "Ucho od śledzia, а о Марусе ни слова…"или "Помарусил и бросил"С большим интересом ознакомились со всеми художестве…

    Опубликовано МИД России 21 декабря 2015 г.

    Oświadczenie rosyjskiego resortu jest reakcją na serię wywiadów, które opuszczający Rosję dziennikarz dał całemu szeregowi mediów.

    „Dziennikarstwo ma oczywiście prawo do twórczego polotu, ale w przypadku byłego już dziś korespondenta Gazety Wyborczej mamy do czynienia co najmniej z thrillerem" — głosi oświadczenie rosyjskiego ministerstwa.

    Rosyjski MSZ oświadczył też, że „postarał się nieformalnie podejść do uporządkowania wszystkich kwestii formalnych" i „szczerze porozmawiał" z odjeżdżającym dziennikarzem. Z jakiegoś jednak powodu, jak zauważa rosyjski resort, „w streszczeniu Radziwinowicza, które stało się dobrem ogólnym i gdzie fikcja literacka osobliwie przeplata się z faktami, zabrakło kluczowego (chociażby pod względem długotrwałości dyskusji na dany temat) elementu spotkania" — prośby „zaopiekowania się pozostającej w Rosji kotki".

    Żyła ze swoim właścicielem od 2009 roku i z pewnością planowała w jakimś momencie awansować do roli pani Marusi (ah, te łatwowierne rosyjskie kotki!). Jak przykro będzie Marusi, gdy Wacław Radziwinowicz zacznie jej tłumaczyć, że przyczyną rozłąki jest pozbawienie go akredytacji MSZ-u. Bo jak wiadomo z ogólnie dostępnych źródeł, Masia nie była przelotną namiętnością, lecz muzą dziennikarza".Rosyjski MSZ poinformował, że już spełnia prośbę dziennikarza: „Po dotarciu do ogólnie dostępnych źródeł ustalono, że kotka wabi się Marusia, w skrócie Masia, i karmiona jest mięsem halal.

    „Masia, nie bój się. Zaopiekujemy się Tobą, jeśli Cię zostawi, albo, nie daj Boże, zrobi coś gorszego — obiecaliśmy przecież Wacławowi, że nie pozostawimy jego kotki na pastwę losu" — głosi oświadczenie resortu.

    „Dziennikarzom lubującym się w publikowaniu artystycznej fikcji" rosyjski MSZ poradził przeprowadzić wywiad „z wojowniczą towarzyszką polskiego dziennikarza". „Jesteśmy pewni, że będzie wam miała, co opowiedzieć o latach spędzonych y boku Radziwinowicza" — głosi tekst opublikowany na stronie rosyjskiego MSZ-u w Facebooku.

    Ankieta

    Można głosować do 31.12.2015
    Jaki los czeka kotkę Radziwinowicza w Rosji?
    • Kotka zostanie ambasadorem dobrej woli
      30.3% (97)
    • Radziwinowicz, wracaj i zabierz biedną kotkę!
      21.9% (70)
    • Kotkę obejmą programem łączenia rodzin
      24.7% (79)
    • Kotkę ześlą na Syberię
      22.8% (73)
    Głosowało: 320

    „W swoich oficjalnych oświadczeniach polskie MSZ podkreślało, że Swiridowa i Radziwinowicza nie można porównywać. Oj tak, co do tego nie mamy wątpliwości" — reasumuje rosyjskie MSZ, opatrując wpis na stronie w Facebooku hesztegiem #‎позаботимсяокошкемарусе (zaopiekujemy się kotką Marusią).

    Dziennikarz Gazety Wyborczej Wacław Radziwinowicz został pozbawiony akredytacji w Rosji po tym jak Warszawa podjęła analogiczną decyzję w odniesieniu do Leonida Swiridowa, nieetatowego korespondenta MIA „Rossija Siegodnia".

    24 października 2014 roku polski MSZ anulował dziennikarską akredytację Swiridowa, który pracował w Warszawie od 2003 roku. Akredytacja dziennikarza była co roku przedłużana, ostatni raz w styczniu 2014 roku. Z niejasnych przyczyn, w październiku 2014 roku, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) wystąpiła do MSZ-u z wnioskiem o jej unieważnienie. Po tym jak rosyjski korespondent został pozbawiony akredytacji, polskie władze uruchomiły procedurę pozbawienia Swiridowa prawa do pobytu w Polsce.

    Zobacz również:

    MSZ Rosji: cofnięcie akredytacji polskiemu dziennikarzowi zostało wymuszone
    Polska Gazeta Wyborcza zamknie biuro w Moskwie po wydaleniu dziennikarza
    Moskwa wydaliła polskiego dziennikarza
    Tagi:
    MSZ, Wacław Radziwinowicz, Leonid Swiridow, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz