19:39 16 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
6617
Subskrybuj nas na

Premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher otrzymała od sekretarza generalnego OPEC luksusowe klejnoty i nie zadeklarowała prezentu oficjalnie, przygotowując się do spotkania z Michaiłem Gorbaczowem przeczytała powieść Toma Clancy'a o III wojnie światowej a także próbowała rozstrzygnąć losy podarowanego jej poprzednikowi pyłu księżycowego.

Te fakty naukowcy ustalili dzięki dokumentom, które 30 grudnia 2015 roku odtajniło Archiwum Narodowe Wielkiej Brytanii — podaje Guardian.

W październiku 1986 roku sekretarze Thatcher zastanawiali się nad prezentem, podarowanym premier przez sekretarza generalnego OPEC Mana Al Otaiba podczas prywatnej wizyty. Rzecznik premier postanowił nie informować mediów o naszyjniku, kolczykach i bransoletce ze szmaragdami i brylantami. Fakt przyjęcia klejnotów w prezencie nie został potwierdzony w dokumentach (czyli nawet rząd nie był co do tego przekonany). Jedak w grudniu na aukcji Christie's wśród innych rzeczy Thatcher został sprzedany naszyjnik ze szmaragdami i brylantami za 158 tys. funtów. W katalogu aukcyjnym nie ma żadnych informacji o tym, jak klejnoty znalazły się u premier. 

Podczas przygotowań do szczytu w Islandii w 1986 roku (spotkanie prezydenta USA z radzieckim przywódcą w sprawie ograniczenia broni) Ronald Reagan doradził Thatcher lekturę „Czerwony Sztorm" — powieści Toma Clancy'a o III wojnie światowej między Związkiem Radzieckim i NATO z użyciem broni konwencjonalnej (w jednym z epizodów powieści radziecki desant zajmuje Islandię).

„Prezydent gorąco polecił tę książkę, które daje wspaniałe wyobrażenie i zamiarach i strategii Związku Radzieckiego. Najwyraźniej znajdował się pod silnym wrażeniem od powieści" — podkreślił sekretarz Thatcher. 

Poza tym Reagan próbował rozwiać niepokój Thatcher w kwestii Związku Radzieckiego (brytyjski przywódca podkreślał znaczenie powstrzymywania jądrowego przeciwnika). „Rosjanie nie chcą wojny, chcą zwycięstwa, wykorzystując zagrożenie wojną jądrową… Uważam, że możemy wypracować strategię przeciwko temu" — powiedział Reagan. 

Po dojściu do władzy Thatcher znalazła w komórce na Downing Street cztery cząsteczki pyłu księżycowego, które prezydent USA Richard Nickson w 1970 roku podarował brytyjskiemu koledzy Haroldowi Wilsonowi. Na początku londyńskie muzea rywalizowały o prawo do wystawienia tych obiektów, lecz później uznały ich wartość naukową za znikomą i pył księżycowy wrócił do rezydencji premier. 

Thatcher najpierw zaproponowała wystawienie artefaktów w specjalnej gablocie. Jednak pracownik administracji napisał, że „cztery fragmenty o średnicy najwyżej milimetra zawarte w przezroczystej plastikowej kuli, zamocowanej na niezbyt atrakcyjnej drewnianej platformie razem z brytyjską flagą, która odwiedziła Księżyc… nie mają wartości naukowej". Następnie prezent astronautów znów został przekazany do Muzeum Naukowego, lecz jego dyrektorka oznajmiła, że otrzyma od NASA o wiele ciekawsze wzorce pyłu księżycowego. 

Zobacz również:

Popyt na literaturę o historii Rosji wzrósł o 66%
Geolodzy znaleźli „wielki potop i suszę” w historii średniowiecznej Europy
Świadek historii z brzozowej kory
Tagi:
historia, Margaret Thatcher, Wielka Brytania
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz