Warszawa+ 24°C
Moskwa+ 22°C
Na żywo
    Okręt podwodny Noworosyjsk

    NATO tworzy flotyllę, aby walczyć z Rosją

    © Sputnik . Igor Russak
    Świat
    Krótki link
    491052

    W lutym Rumunia rozpocznie rozmowy z partnerami w NATO w sprawie stworzenia na Morzu Czarnym flotylli sojuszu. Ta kwestia znajduje się wśród priorytetów działalności rumuńskiego rządu w 2016 roku - poinformowało czasopismo wojskowo-polityczne INTERPOLIT, powołując się na źródła w Ministerstwie Obrony Rosji.

    Ekspert wojskowy Oleg Szwedkow przypuścił, że flotylla NATO na Morzu Czarnym „może zostać stworzona bardzo łatwo", podkreślając, że „w jej skład wejdą przeważnie okręty państw regionu Morza Czarnego — Turcji, Rumunii, Bułgarii, a w perspektywie być może jednostki bojowe marynarki wojennej Gruzji i Ukrainy, które na razie nie są członkami NATO. Natomiast okręty USA, Francji oraz innych państw NATO będą funkcjonować w składzie tej samej flotylli na zasadzie rotacji". Jest to związane z tym, że „obecność na Morzu Czarnym okrętów państw nadmorskich reguluje prawo międzynarodowe i Konwencją z Montreux, która pozwala zagranicznym okrętom na przebywanie w akwenie Morza Czarnej nie dłużej niż 21 dni".

    Konfrontacja na Morzu Czarnym może się nasilić. Według eksperta wojskowego Olega Szwedkowa, jeśli zostanie stworzona bojowa flotylla morska NATO, może to znacznie przejść możliwości Floty Czarnomorskiej. „Rosja dysponuje wystarczającymi siłami i środkami na lądzie i na morzu (lotniczymi, rakietowymi itp.), aby odeprzeć te zagrożenia" — oznajmił ekspert. 

    Potwierdziło to Ministerstwo Obrony. Szef wydziału wsparcia informacyjnego Floty Czarnomorskiej Wiaczesław Truchaczow poinformował, że w 2015 roku Flotę Czarnomorską uzupełniło ponad 15 najnowszych okrętów wyposażonych w pociski manewrujące o zasięgu do 3 tys. km. 

    W podobną broń jest także wyposażony nowy dieselowo-elektryczny okręt podwodny „Noworosyjsk" i „Rostów nad Donem". Efektywność pocisków została potwierdzona podczas nalotów na pozycje bojowników w Syrii, co docenił nawet Pentagon. W raporcie Biura Wywiadu Marynarki Wojennej USA czytamy, że kurs Rosji na rozmieszczenie pocisków dalekiego zasięgu na niewielkich platformach „przysporzy problemów marynarce wojennej USA i jej sojusznikom".

    Pomnik Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie
    © Zdjęcie : The press-service of the Embassy of Russia in Poland
    Nie zostanie w tyle również rosyjskie lotnictwo: obecnie pułki lotnicze są wyposażane w najnowsze myśliwce i samoloty bombowe Su-30SM, Su-24M, Su-34 a także samoloty szturmowe Su-25SM i śmigłowce lotnictwa wojskowego Mi-8 Terminator, śmigłowce uderzeniowe Mi-28N oraz Mi-35. Ich zasięg bojowy pozwala na kontrolowanie całego akwenu Morza Czarnego. 

    Według doniesienia Specstroju Rosji, w Noworosyjsku dobiera końca budowa przystani oraz innych obiektów do dyslokacji okrętów podwodnych Floty Czarnomorskiej. 

    Te obszerne zadania związane są ze zwiększeniem potęgi NATO a także planami wojskowymi Ukrainy w tych regionach. Jak wiadomo, w 2015 roku na Morzu Czarnym okręty USA, Kanady, Francji i innych państw sojuszu na zasadzie rotacji były obecne prawie cały czas. 

    Zobacz również:

    Łotwa poprosiła siły NATO by nie opuszczały terytorium nadbałtyckiej republiki
    Wiosną NATO rozpocznie budowę w Polsce infrastruktury dla tarczy antyrakietowej
    Rogozin: NATO to żaden sojusz. To atlantycki klub trzymany na pasku przez USA
    Tagi:
    Flota Czarnomorska, marynarka wojenna, Rumunia, Morze Czarne, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz