06:43 18 Styczeń 2018
Warszawa+ 1°C
Moskwa-9°C
Na żywo
    Migranci w Berlinie

    Jak wygląda praca w europejskim ośrodku dla uchodźców

    © REUTERS/ Fabrizio Bensch
    Świat
    Krótki link
    9464

    Pragnąca pozostać anonimową pracowniczka ośrodka dla uchodźców w Hamburgu opowiedziała w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika Die Welt, czego ją nauczył codzienny kontakt z migrantami.

    Według słów rozmówczyni niemieckiego tygodnika, rozpoczynając jesienią 2015 roku pracę z uchodźcami była pełna optymizmu, marzyła o niesieniu pomocy dziesiątkom tysięcy ludzi, którzy przybyli ze strefy konfliktów wojennych, pisze Lenta.ru. 

    „To było właśnie to, czym bardzo chciałam się zajmować w życiu” – podkreśla dziewczyna. 

    Przyznaje, że jej entuzjazm ulotnił się już po kilku dniach. 

    „Większość migrantów chce zbyt wiele. Chcą, żeby im dać mieszkanie i samochód. I od razu dobrą pracę. Jeśli próbuję wyjaśnić, że to niemożliwe, to zaczynają podnosić głos i bywają agresywni” – opowiada pracowniczka ośrodka. Kiedyś grupa migrantów z Syrii i Afganistanu zagroziła, że ogłosi głodówkę, jeśli nie pomoże się im bezzwłocznie przejechać do innej miejscowości”

    „Pewien Arab krzyknął do mojej koleżanki: Głowę ci odetniemy!” – opowiada z przerażeniem rozmówczyni tygodnika Die Welt. 

    Jednak najgorsze wrażenie kontaktu z uchodźcami pozostawił sposób, w jaki uchodźcy rozmawiają z pracowniczkami ośrodka. Według słów dziewczyny, migranci nie traktowali ich poważnie, wszelkie instrukcje puszczali mimo uszu i o wszystko pytali pracowników-mężczyzn. 

    Brak zaufania wobec kompetencji kobiet pracujących w ośrodku nie przeszkadzał migrantom oceniać ich w seksualnym kontekście. 

    „Na nas, kobiety, patrzyli pogardliwie lub pożądliwie – oburza się pracowniczka ośrodka. – Gwizdali na nasz widok, wymieniali się komntarzami w swoim języku, po czym rechotali się, fotografowali nas bez naszej zgody”. 

    Pracownice ośrodka musiały zmienić swój sposób ubierania się, zrezygnować ze wszystkich obcisłych ubrań, aby nie prowokować uchodźców. Teraz dziewczyny noszą szerokie spodnie i bluzki z kołnierzami. 

    Rozmówczyni Die Welt powiedziała, że oczywiście wśród uchodźców zdarzają się i porządni, przyjemni w kontakcie ludzie. Ale takich jest nie więcej niż 10 %. „Praca z pozostałymi jest bardzo trudna” – powiedziała dziewczyna. Postanowiła, że odejdzie z pracy, jeśli sytuacja nadal będzie się pogarszać. 

    „Mój idealizm został praktycznie zniszczony. Jestem rozczarowana i zniechęcona” – podsumowała. 

    Zobacz również:

    Fico: polityka migracyjna UE to rytualne samobójstwo
    Migranci w Polsce. Ale jacy?
    Szturm migrantów na port w Calais
    Tagi:
    praca, uchodźcy, migranci, ośrodek dla migrantów, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz