22:04 24 Czerwiec 2018
Na żywo
    Dym od pożarów i zwolennicy opozycji na placu Niezależności w Kijowie

    Francuzi: "Pokazujesz nam to, co skrywają przed nami zachodnie media"

    © Sputnik . Andrey Stenin
    Świat
    Krótki link
    471461

    Francuski Canal+ wyemitował film dokumentalny „Maski rewolucji" dziennikarza Paula Moreiry o wydarzeniach na Majdanie i o tragedii w Odessie, do jakiej doszło 2 maja 2014 roku. Film wyemitowano wbrew prośbom Kijowa - ukraińskie władze uznały, że zniekształca on prawdę o tych tragicznych zdarzeniach.

    W swoim dokumentalnym filmie „Maski rewolucji" Paul Moreira przeprowadza specjalne śledztwo dotyczące wydarzeń na Ukrainie w 2014 roku, kiedy to doszło do przewrotu państwowego. Zdaniem Kijowa, film daje fałszywy obraz wydarzeń na Ukrainie. Pod koniec stycznia 2016 roku ambasada Ukrainy we Francji wystąpiła do Canal+ o zmianę decyzji w sprawie emisji filmu. Zamiast dokumentalnego filmu Moreiry Kijów zaproponował Francuzom własną selekcję filmów, które nie budzą sprzeciwu rządu na Ukrainie.

    Działacze kultury i przedstawiciele co poniektórych francuskich mediów byli oburzeni żądaniem Kijowa. Na przykład Jacques Sapir z Wyższej Szkoły Nauk Społecznych (EHESS) w Paryżu oznajmił: „Prośba obcego rządu do francuskiego kanału telewizyjnego, by nie pokazywać tego czy innego filmu jest po prostu skandaliczna!".

    Film „Maski rewolucji" trwa ponad godzinę i opowiada o wydarzeniach na Ukrainie z 2014 roku, zaczynając od akcji protestu na kijowskim Majdanie, a kończąc na tragedii w Domu Związkowców w Odessie.

    W czasie dochodzenia dziennikarz rozmawiał z przedstawicielami nacjonalistycznej partii „Swoboda", formacji „Azow" i ugrupowania „Prawy Sektor". Film zbudowano w oparciu o zeznania świadków o nastawieniu zarówno nacjonalistycznym, jak i prorosyjskim. Niemało uwagi reżyser filmu poświęcił wpływowi Stanów Zjednoczonych na wydarzenia w kraju, w szczególności wizytom na Ukrainie byłego dyrektora CIA Davida Petraeusa i zastępcy sekretarza państwowego USA Victorii Nuland.

    Film wywołał wśród widzów burzę emocji. Zaraz po jego wyemitowaniu widzowie zaczęli dzielić się swoimi wrażeniami na portalach społecznościowych. Najpopularniejszą reakcją stała się fraza: „Dziękujemy za prawdę!".

    ​Ludzie z różnych krajów dziękowali autorowi filmu za doskonałą pracę i śmiałość, nazywając go prawdziwym dziennikarzem.

    ​Internauci nie zgadzają się z oświadczeniami ukraińskich władz, jakoby film przedstawiał wydarzenia jednostronnie. „W końcu pojawił się reportaż ukazujący dwa oblicza wojny na Ukrainie. Okazuje się, że mamy wśród swoich przyjaciół  neonazistów. To przerażające!" — napisał użytkownik @babyl0ne.

    ​„Dziękujemy Ci Moreira. To prawda, która boli. Ukraina, „maski rewolucji", Canal+ 22:35 — to wszystko ogniwa tego samego łańcucha" — napisał @Oyll88.

    ​„Mrożący krew w żyłach reportaż, opowiadający o prawicowych nacjonalistycznych siłach na Ukrainie" националистических силах на Украине", „Ukraina przekształciła się w psa wojny" — napisał użytkownik @errajfi.

    ​„Dziękujemy Ci, Paul Moreira. Pokazujesz nam to, co skrywają przed nami zachodnie media" — podziękował reżyserowi przedstawiciel Canal+ Manu Pey.

    ​Francuski kanał nie komentuje pokazu filmu o wydarzeniach na Majdanie: „Dziękujemy Wam za uwagę i pytania. Nie będziemy jednak dawać komentarzy" — podaje rzecznik prasowy kanału.

    Zobacz również:

    Ukraińscy dyplomaci: „Maski rewolucji” to wypaczony obraz sytuacji w naszym kraju
    Ukraina prosi francuską telewizję o zdjęcie z anteny filmu o tragedii w Odessie
    Na Ukrainie wyburzono pomnik rewolucjonisty
    Tagi:
    internet, Maski rewolucji, Paul Moreira, Francja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz