02:52 03 Grudzień 2020
Świat
Krótki link
34623
Subskrybuj nas na

Rosyjskiemu przemysłowi zbrojeniowemu udało się zaprojektować system, który jest w stanie pokonać najlepsze amerykańskie myśliwce, pisze National Interest.

Opracowany przez koncern „Ałmaz-Antej” rakietowy system obrony powietrznej S-500 „Prometeusz” może wejść do rosyjskiej armii do 2020 roku, pisze magazyn The National Interest.

„Zgodnie z planami w tym roku kończy się tworzenie prototypów, rozpoczną się wstępne próby, do 2020 roku kompleks powinien przystąpić do państwowych testów, a następnie trafić na zbrojenie”, — powiedział członek rady ekspertów komisji wojskowo-przemysłowej Rosji Wiktor Murachowski na antenie „Rosyjskiego serwisu informacyjnego”.

Oczekuje się, że S-500 przewyższy pod względem mocy system rakietowy S-400 używany przez rosyjskie siły powietrzne w syryjskiej kampanii, zaznacza NI. System będzie mógł wykrywać i jednocześnie razić do dziesięciu naddźwiękowych rakiet balistycznych, a także niszczyć rakiety taktyczne. Ponadto system S-500 potencjalnie jest zdolny do przechwytywania pocisków w bliskim kosmosie.

System S-500 wraz z jego poprzednikami — S-300 i S-400 — powinien stać się częścią zintegrowanego systemu obrony przeciwrakietowej Rosji, dodaje magazyn.

„Jak zauważył jeden z przedstawicieli przemysłu w Stanach Zjednoczonych, rosyjski przemysł zbrojeniowy mocno ucierpiał wskutek rozpadu ZSRR, w niewytłumaczalny sposób udało się kontynuować rozwój zaawansowanych systemów obrony rakietowej i zapobiec degradacji. W rzeczywistości ta broń okazała się być potężna, a wielu amerykańskich urzędników wojskowych zaczęło się martwić tymi problemami, które przyniosłoby ich niewidocznym myśliwcom F-22 i F-35 spotkanie z S-500”, — konkluduje The National Interest.

Zobacz również:

Siły Lotniczo-Kosmiczne Rosji otrzymały nowy system S-400 Triumf
Jak działa S-400 Triumf w Syrii
NI: USA obawiają się tego, że S-400 interesują się inne kraje
Tagi:
S-500, The National Interest, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz