08:12 21 Kwiecień 2019
Sery

Czyżby Rosjanie kradli holenderski ser?

© Fotolia / Pavlo Vakhrushev
Świat
Krótki link
11034

Holenderscy fermerzy żyją w strachu: w kraju grasują bandy zajmujące się rabunkiem najdroższych gatunków sera. Policja nie wie, kim są przestępcy, ale serowarzy podejrzewają, że kradzione wyroby sprzedawane są następnie na rosyjskim rynku, gdzie cieszą się dużym popytem - pisze niemiecka gazeta Die Welt.

Jak czytamy w artykule, złodzieje działają jak prawdziwi smakosze: kradną najlepsze, ręcznie robione wyroby, o najdłuższym okresie leżakowania — a im dłużej leżakuje ser, tym więcej kosztuje.

Jak pisze niemiecka gazeta, w zeszłym roku w całej Holandii ukradziono 8,5 tys. kg sera na sumę 90 tys. euro. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z przestępczością zorganizowaną. Przeważnie złodzieje biorą na cel nieduże gospodarstwa, bo takie są gorzej strzeżone, energicznie się do nich włamują, zagarniają ser i błyskawicznie znikają z pola widzenia. Ale dlaczego właśnie ser? Sami fermerzy uważają, że ich wyroby dostarczane są tam, gdzie nie można ich dostać legalnie, w szczególności na rynek rosyjski — ciągnie Die Welt. Od czasu, gdy rząd rosyjski wprowadził, w odpowiedzi na zachodnie sankcje, embargo na europejskie towary, popyt na niektóre z nich, w tym także na holenderskie sery, wydatnie wzrósł — zauważa gazeta.

Jak informuje, doszło nawet do tego, że w rosyjskich supermarketach sprzedawane są substytuty sera: jesienią 2015 roku ustalono, że prawie 80% serów w sprzedaży to w rzeczywistości wyroby seropodobne, do których przygotowania wykorzystywany jest olej palmowy.

Ponadto, jak donosi Die Welt, w sierpniu zeszłego roku rosyjska policja ujawniła całą siatkę przemytników sera. Zatrzymani przewozili ingredienty nielegalnie wywożone z państw zachodnich, potem na gotowy ser naklejali etykietki, a następnie wchodził on do sprzedaży w supermarketach w Moskwie i w Petersburgu.

„Wygodny biznes, trzeba przyznać" — pisze niemiecka gazeta. U zatrzymanych znaleziono wyroby na łączną sumę 27,5 mln euro.

Jednak, jak przyznaje Die Welt, nie ma jak na razie dowodów na to, że zorganizowane bandy specjalizujące się w kradzieżach holenderskiego sera realizują zlecenia bogatych Rosjan. Policja poinformowała, że nie wie, kto stoi za tymi przestępstwami. Jak na razie nie wykryto żadnej kradzieży.

Zobacz również:

Rosjanie nie odczuwają deficytu produktów żywnościowych po wprowadzeniu embarga
Austriackie władze wyjaśniły, dlaczego nie mogą znieść sankcji z Rosji
Na Ukrainie wszedł w życie zakaz importu czekolady i ketchupu z Rosji
Tagi:
embargo, sankcje, Holandia, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz