03:43 19 Sierpień 2017
Warszawa+ 21°C
Moskwa+ 19°C
Na żywo
    Praga

    Dlaczego Czesi są tak lekkomyślni i nie boją się Rosji

    © Sputnik. Alexei Danichev
    Świat
    Krótki link
    3626421171

    Jak informuje praska gazeta „Е-15”, komitet planowania wojskowego NATO doszedł do wniosku, że Czesi mało wydają na obronę. Wyrażono szczególne zaniepokojenie z powodu niedokomplektowania zmechanizowanej brygady, przeznaczonej do udziału w operacjach NATO.

    Dlaczego Czesi są tak lekkomyślni i „nie boją się Wirginii Woolf” – „rosyjskiego zagrożenia wojennego”? Publicystka Sputnika Jana Petrowa omówiła ten temat z rosyjskim ekspertem wojskowym Centrum PIR, generałem E. Bużyńskim.

    — Przede wszystkim zauważę, że nie tylko Czesi wydają na obronę mniej niż ustanowione w NATO 2% PKB. Czesi rozumują mniej więcej tak: jeśli w USA stale domagają się, abyśmy podążali za ich kursem polityki zagranicznej, to niech płacą za naszą obronę. Nie ma dla nas sensu przebywać w NATO, jeśli jeszcze będziemy na dodatek słono płacić, znajdując się przy tym w drugim szeregu, kiedy chodzi o podejmowanie decyzji.  

    — Stanowisko Czech rażąco różni się od stanowiska Polski. Dopiero co prezydent Andrzej Duda opowiedział się za rozszerzeniem obecności wojsk NATO w Europie, aby obronić – wiadomo przed kim – demokratyczny ustrój świata…

    — Cała ta polsko-bałtycka histeria wszystkim już się przejadła. Straszenie „rosyjskim zagrożeniem wojskowym” zajęło ważne miejsce w mediach i rzeczywiście wpływa na świadomość ludzi. Wiele czeskich mediów również podąża tym tropem. Wprawdzie, z ust czeskich władz wojskowych stale słyszymy „straszaki”. Ale obywatele nie bardzo w to wierzą. Czytałem, że w Czechach takich niewierzących w „rosyjskie zagrożenie wojskowe” jest do 70 % ludności, włącznie z prezydentem Zemanem. 

    —  Ale jak Praga może ignorować wymagania kierownictwa NATO odnośnie zwiększenia środków na obronę? 

    — Republika Czeska w NATO odpowiada za obronę radarową, chemiczną i bakteriologiczną. A w pozostałych kwestiach opiera się na „starszego brata”. Po co na próżno wydawać pieniądze? Dobrze jeszcze, jeśli uda się posłać 100 czeskich żołnierzy dla wzmocnienia „wschodniego skrzydła” NATO, czego teraz się od nich wymaga. Co zaś tyczy się zwiększenia budżetu wojskowego… jeśli Amerykanie już całkiem się uprą, to myślę, że rząd przeznaczy na obronę zamiast 1,4% maksymalnie 1,6% PKB. I to, jak się informuje, do 2020 roku. Na większe wydatki Czesi się nie zgodzą. 

    Zobacz również:

    „Szpicle” roku w Czechach: policja, Ministerstwo Finansów i firma Mattel
    Minister obrony Czech: żołnierze V4 mogą być wysłani do krajów bałtyckich
    Premier Czech potępił atak na siedzibę organizacji pomagającej imigrantom
    Tagi:
    wywiad, NATO, Bużyński E, Czechy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz