06:12 29 Marzec 2020
Świat
Krótki link
28539
Subskrybuj nas na

2 marca kierownik Państwowej Służby Ochrony Granicznej Normunds Garbars powiedział, że w 2016 roku Łotwa zamierza wnieść 24 kilometry muru, na realizację projektu Unia Europejska przeznaczyła 17 milionów euro.

Według słów urzędników, to jest konieczne nie dla przeciwdziałania Rosji, ale dla zapobieżenia napływowi nielegalnych migrantów – informuje portal Lenta.ru. Urzędnicy podkreślają: projekt nie jest skierowany przeciwko Rosji. Mur ma powstrzymać nielegalnych migrantów. Pojawi się w tych miejscach, gdzie nielegalnie przekraczające granicę grupy są nie do wykrycia w ciągu godziny. 

Szef MSZ Łotwy Richard Kozlowskis wyjaśnia, że do Łotwy przenika wielu nielegalnych migrantów z pańśtw azjatyckich. Według danych łotewskiego MSW, w 2015 roku nielegalnie granicę przekroczyło ponad 500 uchodźców. Łotwa to dla nich szlak tranzytowy do Europy. 

Jednak łotewscy dziennikarze podejrzewają, że budowa muru może okazać się dla Unii Europejskiej wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Ogrodzenie nie będzie pełne. Po pierwsze, z budowy muru zrezygnowano tam, gdzie są naturalne przeszkody, na przykład bagna. Po drugie, co każdy kilometr przewidziane są 100 metrowe przejścia dla dzikich zwierząt.

Co ciekawe, Łotwa z jednej strony walczy z przeniknięciem migrantów do siebie, a z drugiej ochoczo ich przyjmuje i lokuje. W 2016 roku Ryga zobowiązała się przyjąć kilkuset uchodźców z państw Bliskiego Wschodu i Afryki. Pierwsi przesiedleńcy z Syriii i Erytrei przybyli do Rygi na początku lutego. Zakłada się, że co miesiąc Łotwa będzie przyjmować od 10 do 30 uchodźców z greckich i włoskich obozów. 

Były prezydent RP, Lech Wałęsa
© AP Photo / Alik Keplicz
W listopadzie 2015 roku w Rydze ogłoszono także, że mur powstanie również na granicy z Białorusią. Unia Europejska pieniędzy na ten projekt nie przeznaczy, a z budową za swoje środki łotewskie władze się nie śpieszą.  

W sąsiedniej Estonii również zatroszczono się o urządzenie granicy z Rosją na koszt Unii Europejskiej. Tutaj obiecują wznieść mur o wysokości 2,5 metra i długości 108 kilometrów. Wartość projektu ocenia się na 71 milionów euro. Pieniędzy dla Tallina w Unii Europejskiej na razie nie przeznaczono, realizacja projektu ma zacząć się w 2018 roku. 

Chociaż łotewscy i estońscy politycy zapewniają, że budowa muru nie ma żadnego związku z Rosją, to wojskowi są innego zdania. Dowodzący siłami obrony Estonii generał Riho Terras mówi, że na terytorium państwa mogą przeniknąć rosyjskie „zielone ludziki” i obiecuje ich rozstrzelać na miejscu. 

Według dowodzącego łotewskimi siłami zbrojnymi generała Rajmonda Graube, mur w razie konfliktu między państwami raczej się nie przyda. „Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że „zielonych ludzików” mur nie powstrzyma. To nie są wietnamscy uchodźcy! To specnaz jednej z najlepiej wyszkolonych armii!” – mówi Graube. 

Zobacz również:

Jak się zamykają granice strefy Schengen
Ogrodzenie na granicy Łotwy i Rosji będzie mieć wysokość prawie trzech metrów
NATO przećwiczy atak jądrowy w pobliżu granic Rosji
Tagi:
mur, granica, Estonia, Łotwa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz