06:15 17 Styczeń 2018
Warszawa0°C
Moskwa-8°C
Na żywo
    Sytuacja na wschodzie Ukrainy

    The Guardian: Ukraina potrzebuje Rosji jak nigdy wcześniej

    © REUTERS/ Petr Anikukhin
    Świat
    Krótki link
    40861

    Ekonomiczne przetrwanie Ukrainy zależy nie od zachodnich transz, ale od wznowienia rosyjskich inwestycji w tym państwie. I dopóki do tego nie dojdzie, trudno wyobrazić sobie jakikolwiek pozytywny rozwój wydarzeń dla Kijowa, uważa publicysta „The Guardian” Nikolaj Petro.

    „W styczniu ukraiński prezydent Petro Poroszenko pogratulował państwu tego, że przeżyło pierwszą zimę bez zakupu rosyjskiego gazu. Zamiast niego Ukraina kupowała europejski gaz, który, jak podkreślił dumnie Poroszenko, był o 30 % droższy” – pisze publicysta. 

    Zdaniem obserwatora, głównym problemem ukraińskiej gospodarki jest „odgórny wybór ideologiczny – rozerwać wszystkie więzi z Rosją, państwem, które historycznie było największym partnerem handlowym i głównym inwestorem”. 

    „Nieco ponad rok temu poziom życia na Ukranie spadł dwukrotnie, waluta straciła 350% swojej wartości, a inflacja wzleciała do 43 %. Niemniej jednak, nawet w warunkach zrujnowanej gospodarki, rząd upiera się przy polityce gospodarczej, którą można nazwać tylko samobójstwem” – dziwi się politolog. 

    Podkreśla on, że  rozerwawszy w 2014 roku kontrakty z Moskwą, ukraiński przemysł obronny i lotniczy straciły 80 % swoich dochodów. A przerwawszy związki bankowe z Rosją Ukraina zrezygnowała z inwestycji i z przelewów finansowych migrantów ekonomicznych, którzy tylko w 2014 roku przelali 9 miliardów dolarów. 

    Eksportować towary do państw europejskich mogą tylko 72 ukraińskie kompanie, a 39 z nich zajmuje się produkcją miodu. I choć może się wydawać, że Ukraina dostarcza do Europy rzeczywiście dużą ilość miodu, to w rzeczywistości wyczerpała ona swój roczny limit na dostawy tego produktu już w połowie lutego 2016 roku. 

    Ukraińscy liderzy często powołują się na wydarzenia na Krymie i na wschodzie państwa jako na przyczyny spadku PKB, — pisze autor. Według niego, choć te wydarzenia przyniosły Ukrainie straty, ich skutki znacznie pogłębiła polityka władz ukraińskich. Zamiast spróbować utrzymać całościowość państwa, podkreślić, że również rosyjskojęzyczna ludność wchodniej Ukrainy jest częścią wspólnego państwa, rząd, chcąc ukarać ludność wschodu za bliskość z Moskwą, zerwał z nią więzi ekonomiczne. 

    „To nie jest ta polityka, którą Zachód powininen popierać. Niezależnie od politycznych sympatii, ani jeden zachodni rząd nie powinien tolerować zamierzonego biednienia ludności dla osiągnięcia celów politycznych. Ryzyko, że na Ukrainie zapanuje nędza, a miliony Ukraińców będą uchodźcami w Europie, jest zbyt wysokie. Najlepszy sposób uniknięcia takich trudności to przyznanie, że ekonomiczne wyżywanie Ukrany zależy nie od zachodnich transz, ale od wznowienia rosyjskich inwestycji” – podkreślił Petro. 

    Zachodni politycy powinni zrozumieć, że dla Ukrainy „ekonomiczna racjonalność powinna mieć pierwszeństwo nad ekonomicznym nacjonalizmem” – podsumowuje autor. 

    Zobacz również:

    Poroszenko zaprosił Turcję do udziału w prywatyzacji na Ukrainie
    Na Ukrainie wszczęto 20 spraw antykorupcyjnych przeciwko władzy wykonawczej
    Kijów przyznał, że Ukraina nie jest gotowa do członkostwa w NATO
    Tagi:
    bieda, gospodarka, The Guardian, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz