03:47 21 Październik 2020
Świat
Krótki link
12193
Subskrybuj nas na

Właściciel Tesli z Singapuru nie otrzymał rządowej dopłaty do zakupu niskoemisyjnego pojazdu, wręcz przeciwnie – zapłacił karę za posiadanie auta, które przekracza normy emisji spalin.

Planeta Mars
© REUTERS / NASA/Greg Shirah
Mieszkaniec Singapuru, Joe Nguyen, otrzymał karę grzywny w wysokości 10 000 dolarów za przekroczenie norm emisji spalin przez jego pojazd elektryczny Tesla Model S – informuje drom.ru.

Decyzję wydał singapurski urząd Land Transport Authority po testach samochodu, które dla tego modelu przeprowadzono w tym państwie po raz pierwszy. Model S został zaliczony do kategorii pojazdów szkodliwych dla środowiska.

Chodzi o to, że singapurski urząd transportowy podczas obliczania parametrów ekologicznych samochodu uwzględnił nie tylko bezpośrednią emisję szkodliwych substancji z rury wydechowej, których Tesla w ogóle nie wydziela. W związku z tym – według singapurskiego laboratorium — zużycie energii przez ten model wynosi 44,4 kWh na 100 km, co przeniesiono na emisję dwutlenku węgla. Wynika  z tego, że Tesla emituje 222 g na każdy przejechany kilometr.

Zobacz również:

Ekonomista EBC: UE uratuje ponowny podział uprawnień
Syryjska armia wzięła szturmem wzgórza w pobliżu głównej forpoczty PI w Homs
Zacharowa: oświadczenia Pentagonu ws. konieczności presji na Rosję są niedopuszczalne
Tagi:
Tesla Model S, ciekawostki, Singapur
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz